Polskie gry na BoardGameGeek-u

Autor: Bazik
25 października 2006

Istnieje taka strona która skupia planszówkomaniaków z całego świata - boardgamegeek. Są i inne, ale w zasadzie wszystkie wprost przyznają w ten czy inny sposób że cesarzem na tym polu jest właśnie BGG. Co tam się dzieje? Przede wszystkim prawie każda gra jaka kiedykolwiek powstała ma tam swój zakątek, ranking, oceny, recenzje, forum, zdjęcia, i prawie że co jeszcze tylko chcesz. Jeśli sceptycznie podchodzisz do tego "prawie wszystkie" już tłumaczę: z jednej strony być może gier których na BGG nie ma jest wcale nie dużo mniej (a może i więcej) niż tych które są, ale z drugiej strony BGG króluje w temacie źródeł informacji o planszówkach tak zdecydowanie że gra która tam nie figuruje prawie że jakby nie istniała wcale.

Co trzeba żeby gra się tam pojawiła? Naprawdę niewiele: wypełniamy odpowiedni formularz, najlepiej znając podstawowe dane o grze (wydawca/rok wydania/autor/etc), piszemy (to najtrudniejsze :-) ) krótki opis (w lengłydżu), czekamy kilka dni, i o ile admini zaakceptują gra jest dodana.

Czy to wystarczy żeby gra mogła uważać że już 'istnieje'? Nie do końca. Każdy kto wie że szuka tej właśnie gry może ją łatwo znaleźć, przez pewien czas jest ona jednak traktowana jako gra drugiej kategorii, co bardzo utrudnia jej zdobycie rozgłosu. Dopóki nie nabawi się ona ocen od 30 użytkowników jest traktowana przez BGG z dużą rezerwą: nie jest dołączona do ogólnego rankingu gier, a przy każdym wyszukiwaniu użytkownicy są namawiani żeby takie gry odfiltrowywać.

Czemu o tym piszę? Istnieje kilka polskich gier na BGG, ale żadna jeszcze nie przeszła poza "poczekalnię" 30tu ocen. Chciałbym namówić Cię, czytelniku, żebyś pomógł to zmienić - jeśli znasz jakieś polskie gry, żebyś założył sobie na BGG konto, i je ocenił.

Dlaczego mi na tym zależy? Po przekroczeniu tej bariery 30tu ocen dana gra ma nagle zdecydowanie większe szanse że ktoś na nią zwróci uwagę. I co z tego? Nie wiem... :-) Może ktoś się zainteresuje Glikiem na tyle żeby go wydać? Może na tyle dużo osób zwróci uwagę na Neuroshimę że doczekamy się wydania z angielską instrukcją, i lepszymi żetonami? Może inni wydawcy zauważą zainteresowanie z zagranicy i zaryzykują w następnym projekcie testy swoich gier przed ich wydaniem? A może nic się nie zmieni... tak czy inaczej nie widzę co polski rynek gier ma do stracenia na tym że zostanie zauważony, a do zyskania jest sporo. Pomóż proszę mi sprawdzić jak będzie :-)

Zanim jednak pobiegniesz dawać z automatu każdej grze 10/10 kilka uwag:

  • po pierwsze oceniaj proszę gry szczerze; czytelnicy BGG nie są idiotami (ogólnie mało idiotów czuje pociąg do planszówek :-) ), są w stanie się zorientować że ktoś sztucznie próbuje podbić ranking danej gry, i większość daną grę i użytkownika szybko skreśli. A dodatkowo sama strona ma mechanizm wyłapywania 'naciągaczy'. (Nie wiadomo jak to dokładnie działa, ale oceny takich użytkowników są w pełni co prawda widoczne, ale nie są liczone do sumy czy średniej ocen). Próba podbijania sztucznie ocen wybranej grze zdecydowanie bardziej zaszkodzi niż pomoże, zupełnie nie o to mi chodzi.
  • z mojego punktu widzenia lepiej (dla gry) dać jej złą ocenę niż nie dać żadnej - przynajmniej dopóki dana gra nie zdobędzie sporo więcej ocen niż 30.
  • jeśli nie znasz zbyt dużo gier możesz rozważyć ocenienie czegoś z tej listy (na wypadek gdyby tajemniczy algorytm wycinania naciągaczy wycinał profilaktycznie wszystkich z bardzo małą ilością ocen) :-)
  • małe ułatwienie: lista polskich gier które znalazłem (czy też dodałem :-) ) na BGG .


To chyba na tyle. Biegnijcie, oceniajcie, a cały świat szturmem uderzy do naszych wydawców i sklepów kupować nasze gry, a następne rodzime produkcje będą dzięki temu mogły sobie pozwolić na dużo większy rozmach tak podczas projektowania, jak i wydawania.

Tekst ten pierwszy raz opublikowano na blogu Games Fanatic.



blog comments powered by Disqus