Magia Planszy

Autor: Gruszmen
12 czerwca 2008

MAGIA PLANSZY
dr. Tomasz Sobierajski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego

Gry planszowe cieszą się na Zachodzie wielką popularnością. Wystarczy spojrzeć na Stany Zjednoczone, gdzie zyski ze sprzedaży gier planszowych są porównywalne ze sprzedażą lalki Barbie we wszystkich jej odmianach, czy na Niemcy, gdzie odbywają się największe branżowe targi. Do Essen co roku ściągają nieprzebrane tłumy fanów gier planszowych złaknionych wrażeń i z niecierpliwością oczekujących „planszowych” premier. Pasjonaci gier łączą się w społeczności internetowe i stowarzyszenia miłośników. Wymieniają między sobą recenzje, wrażenia i oczekiwania. Spotykają się na festynach i organizują turnieje.

Okazuje się, że wbrew szumnym zapowiedziom gry planszowe nie zostały zepchnięte w niebyt przez gry komputerowe, a co więcej to właśnie „planszówki” dostarczają mnóstwa inspiracji twórcom gier multimedialnych.

W wielu zakątkach świata, na wszystkich kontynentach powstają kolejne miejsca, takie jak kluby czy kawiarnie, w których ludzie mogą się spotkać i zagrać w grę, spędzając przy tym miło czas.

Co sprawia, że najbardziej rozwinięte cywilizacyjnie narody świata z roku na rok w coraz większym stopniu odkrywają czar gier planszowych? No cóż, dzieje się tak nomen omen dzięki postępowi. Informatyzacja życia i spowodowana tym atomizacja stosunków społecznych sprawiła, że tęsknimy za jednym – za pierwotną potrzebą bycia z drugim człowiekiem. Unikalną szansę na wspólne bycie razem i funkcjonowanie w grupie, przy jednoczesnym niezwykle integrującym wspólnym działaniu dają nam właśnie gry planszowe.
W związku z tym, że w gry planszowe mogą grać zarówno dzieci, jak i dorośli, bogaci i biedni, duzi i mali pełnią one niezwykle istotną rolę społeczną, zarówno w kręgu podstawowej komórki społecznej, jaką jest rodzina, jak i w grupach luźniejszych mniej formalnych – przyjacielskich czy sąsiedzkich.

Gry planszowe wspomagają rozwój intelektualny zwłaszcza u dzieci, integrują, zacieśniają więzi międzyludzkie, łączą pokolenia, uczą trudnej sztuki wygrywania i jeszcze trudniejszej – przegrywania. Uczą również zasad komunikacji, kontrolowania emocji, dystansowania się do porażek i przyjmowania ról społecznych. Uczą zasad społecznych i strategii interpersonalnych w najbardziej naturalnym dla każdego człowieka środowisku - grupy społecznej i tym samym wygrywają w tej kwestii ze wszystkimi, nawet najbardziej zaawansowanymi technicznie grami komputerowymi, które mają charakter społecznie izolujący. A do tego możemy to wszystko uzyskać mając jedynie do dyspozycji grę, towarzystwo i… dobre chęci.
„Planszówki” możemy zabrać dosłownie wszędzie – na plażę, do parku, na wieś, w góry. Praktycznie w każdym miejscu możemy rozłożyć planszę, zaprosić rodzinę, przyjaciół, a nawet nieznajomych do wspólnej gry i rozpocząć fascynującą przygodę.

Wielu z nas wychowywało się na „planszówkach”. Pamiętamy nasze ulubione gry, czasem nawet wyniki, a przyjaciele „od gier” stali się nierzadko naszymi przyjaciółmi na całe życie. Trudno znaleźć w Polsce dorosłą osobę, która nie pochylałaby się w dzieciństwie nad jakąś planszą. Warto żebyśmy teraz dali szansę naszym dzieciom na podobne ekscytujące przeżycia, spędzając jednocześnie z maluczkimi wspólny, fascynujący czas. Nikt z nas nie jest zbyt dorosły na gry planszowe, bo nikt z nas nie jest zbyt dorosły na radość, jaką za sobą niosą.

Ludzie grają w gry planszowe od kilku tysięcy lat, a analiza zachowań społecznych i trendów, zarówno w Polsce, jak i na Zachodzie wskazuje na to, że jeszcze bardzo długo nic w tej materii się nie zmieni.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za możliwość publikacji tekstu.


blog comments powered by Disqus