Zamki szalonego króla Ludwika - recenzja gry

Autor: Marsh
13 grudnia 2015

Zamki szalonego króla Ludwika miały być powrotem do cyklicznych spotkań z planszówkami. Kilka lat przerwy od regularnego grania spowodowało, że przestałem się mocno interesować tym, co się dzieje na rynku. Kiedy dostałem swoje pudełko do recenzji nie wiedziałem o grze praktycznie nic. Z wyszukanych informacji w sieci wynikało, że w moje ręce wpadł prawdziwy skarb.

Piękna ilustracja na okładce i spore pudełko robi wrażenie. Po otwarciu oprócz kartonowych arkuszy z żetonami, kartami, drewnianymi znacznikami i instrukcją dorzucone były woreczki strunowe. Powiem szczerze, że przy takiej ilości elementów oczekiwałem plastikowego lub chociaż kartonowego "segregatora" na wszystkie kafelki. Woreczki spełniają swoje funkcję, ale jako maniak porządku wolałbym mieć to wszystko lepiej posegregowane. Dodatkową "niespodzianką" były kafelki w oddzielnej torebce. Okazało się, że część oryginalnych została źle wydrukowana i te są właśnie poprawne. Niestety nie do końca było to prawdą, bo na jednym z nich należało nakleić odpowiednie oznaczenia, gdyż chochlik drukarski podmienił cyferki punktacji. Dodatkowo, chyba w ramach rekompensaty, znajdowała się tam naklejka w kształcie zamku na znacznik pierwszego gracza, co akurat było bardzo miłym prezentem.

Dosyć szybko zapomniałem o całej sytuacji, gdyż zabrałem się za wyjmowanie z wyprasek poszczególnych komnat. O ile zawsze uważałem ten element przygotowań za zło konieczne, to w tym przypadku zajęcie pochłonęło mnie bez reszty. Wszystko za sprawą przepięknych grafik Agnieszki Dąbrowieckiej. Każdą komnatę oglądałem badawczo wyszukując "smaczki" na kafelkach. Powiedzmy sobie szczerze – te, które występują w oryginalnej wersji gry, przy rodzimej wyglądają jak prototypy. Przygotowanie grafik od nowa to był strzał w dziesiątkę, różnica jest kolosalna.

Oprawa graficzna to nie wszystko. To co najważniejsze – zasady, również zasługują na słowa uznania. Proste reguły, wciągająca rozgrywka powodują, że jest to tytuł, który należy mieć w swojej kolekcji.

Gracz wciela się w budowniczego, który ma za zadanie spełnić marzenie "szalonego króla" i wybudować jak najbardziej okazały zamek.  Podczas każdej tury jeden z uczestników wciela się w Mistrza Budowy. Jest to ważna rola, gdyż działania i decyzje, które on podejmuje wpływają na wiele rzeczy. Podstawowym obowiązkiem jest ustalenie ceny na komnaty wystawione do sprzedaży. Biorąc pod uwagę jak rozbudowane są zamki innych graczy,  jakie jest zapotrzebowanie na różne rodzaje pomieszczeń lub cele, za które dostaje się punkty zwycięstwa, Mistrz Budowy musi przypisać im określony koszt. Należy wspomnieć, że pieniądze za kafelki wpływają na konto Mistrza Budowy. Jako, że zakupów dokonuje on jako ostatni musi tak sterować cenami, by pomieszczenia na których mu zależy nie zostały "sprzątnięte mu sprzed nosa". Zawyżony koszt kafelków może spowodować, że gracze zdecydują się na zakup schodów lub korytarzy po ustalonych przez zasady cenach albo nie robić nic i pobrać 5000 złotych monet z banku. Może się okazać, że przez swoje nieprzemyślanie działania Mistrz Budowy nie zarobi tyle ile planował i sam nie zgranie pomieszczenia, na które polował.

Ciekawą zasadą jest to, że kafelki które się nie sprzedały z biegiem czasu tanieją. W każdej turze na tych niesprzedanych kładzie się 1000 złotych monet. Może się okazać, że za wzięcie określonego pomieszczenia gracz otrzyma ekstra pieniądze.

Jeśli uda nam się kupić wymarzoną komnatę , musimy dołączyć ją do istniejących pomieszczeń. Oczywiście robimy to na określonych zasadach. Celem jest takie układanie kafelków, by wszystkie wyjścia łączyły się z innymi komnatami. Jeśli uda nam się to osiągnąć, nagradzani jesteśmy punktami zwycięstwa. Dodatkowo sąsiadowanie z kafelkami określonego typu premiuje nas ekstra punktami. Niestety, czasami jesteśmy karani za złe planowanie - sala balowa przy sypialni to kiepski pomysł i w takim przypadku punkty są odejmowane. Każdy rodzaj komnaty to także dodatkowe bonusy za jej ukończenie - mogą to być pieniądze, punkty zwycięstwa, czy dodatkowa tura.

O ile w pierwszych grach rozbudowa zamku odbywa się raczej na zasadach – pomieszczenie z winami wybudujemy przy sypialni, a do sali tronowej będziemy wchodzili przez ogród – w późniejszych rozgrywkach zaczyna się planowanie. Wszystko to przez cele, za których wypełnienie pod koniec gry otrzymujemy punkty zwycięstwa. Największa liczba komnat danego rodzaju, czy ich powierzchnia brana jest pod uwagę przy podliczaniu wyników. Dlatego, tak ważne jest budowanie zamku w taki sposób, by osiągnąć jak najwięcej punktów za wypełnienie celów.

W Zamki można grać solo, jak i maksymalnie w 4 graczy. Losowe pojawianie się kafelków na sprzedaż, zmienne cele powodują, że rozgrywka za każdym razem wygląda inaczej. Począwszy od grania w pojedynkę, jak i z maksymalną liczba graczy gra się świetnie. Przy dwójce liczy się bardziej taktyka, samotnie to wyzwanie dla szarych komórek. Nie ukrywam, że mi osobiście najlepiej się gra w 4 osoby. Może duże znaczenie ma fakt, że dokładaniu każdego kafelka do zamku towarzyszą dowcipne komentarze o tym, gdzie powinna znajdować się określona komnata.

Zamki szalonego króla Ludwika mogę polecić wszystkim. Początkujący po kilku turach nie mają problemów z odnalezieniem się w grze. Samo rozbudowywanie naszego zamku sprawia dużo radości, a dodając do tego warstwę taktyczną, otrzymujemy wspaniałą grę, do której na pewno będziemy wracać nieraz. Długość rozgrywki ok 1,5 h również zachęca do tego, by nie poprzestawać na jednej partii. Dlatego też, jeśli prowadzicie listę – Planszówek, Które Trzeba Mieć, wpiszcie ten tytuł – najlepiej na 1 pozycji.

Dziękujemy wydawnictwu Planszóweczka.pl za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji

Ocena: 8/10

Plusy:
+ wciągająca rozgrywka
+ proste zasady
+ dobre skalowanie

Minusy:
- woreczki styrunowe zamiast przegródek na elementy

Zamki szalonego króla Ludwika

Gatunek gry: strategiczna
Wydawca: Planszóweczka.pl
Liczba graczy: 1-4 osoby
Czas gry: ok. 90 minut
Dopuszczalny wiek graczy: 13+
W pudełku:
  • 75 unikatowych komnat
  • 6 kafelków schodów
  • 9 korytarzy
  • 4 foyer
  • 24 kafelki celów
  • 76 monet "1000M"
  • 20 monet "500M"
  • 4 znaczniki graczy
  • 1 znacznik mistrza budowy
  • 4 karty pomocy graczy
  • 27 kart bonusowych
  • 50 kart komnat
  • 1 plansza kontraktów
  • 2 plansze komnat
  • 1 plansza korytarzy
  • 1 wieża punktów
  • instrukcja


blog comments powered by Disqus