Recenzja gry "Wypas"

Autor: Pudelek
Korekta: Gruszmen
27 lutego 2008

Beee... bee... meee? – powiedziała owca do owcy na widok zbliżającego się bacy. A może na widok kolejnej gry o owieczkach, baranach, zielonych pastwiskach, dzielnych juhasach i podstępnych wilkach? Po znakomitych Wilkach i owcach na rynku ukazała się polska produkcja Wypas, stworzona przez Kuźnię Gier. Niestety, widać, że to rodzima robota.

Gracz otrzymuje średnich rozmiarów pudełko z niezbyt zachęcającym wizerunkiem zamyślonego górala w otoczeniu swojego stada. W środku znajduje się 110 kart do gry, tzw. tor zwycięstwa, 6 pionków i instrukcja w czterech (!) językach. Od razu rzuca się w oczy, że karty mają bardzo słabą wytrzymałość i już przy pierwszym kontakcie mogą zostać zgniecione. Nie wróżę im zbyt długiej kariery, no, ale być może producenci również...

Lektura zasad jest w miarę szybka, ale w trakcie gry wynikło kilka sytuacji, na których w instrukcji odpowiedzi nie znajdziemy. Trzeba załatwić to „praktycznie” albo intuicyjnie – oczywiście nie jest to wielka tragedia, ale jednak wolałbym, żeby zasady takie rzeczy wyjaśniały. Dodam również, że treść instrukcji jest momentami niezwykle niechlujnie napisana, zdarzają się powtórzenia wyrazów („zabierz ją do ręki rękę”), albo sprzeczne dane (najpierw jest napisane, że ciągniemy 3 karty, a następnie rysunek prezentuje, że 4!).

Celem gry jest ostrzyżenie jak największej ilości owieczek. Za uzyskaną z nich wełnę otrzymujemy punkty zwycięstwa – kto zdobędzie najwięcej, zostaje zwycięzcą. Rozgrywka od samego początku przypomina tą znaną z Fasolek – możemy „zbierać” tylko dwa stada owiec, a jeśli chcemy zdobyć nowe wolne pole, to musimy stado owiec „ściąć”. Podobieństwo jest w tym przypadku wręcz uderzające. W jednym stadzie możemy mieć tylko owce tej samej wartości lub tego samego koloru o wartości wzrastającej. W zależności od liczebności stada uzyskujemy bonusy w postaci dodatkowych punktów (lub je tracimy).

Gra przebiega w systemie faz – najpierw jest faza licytacji, kiedy zawodnicy „biją” się o karty ciągnięte z kupki przez bacę, czyli zawodnika, który zaczyna rundę. Następnie faza kompletowania stada, faza strzyżenia, rozdawania dodatkowych kart i przekazania funkcji bacy kolejnemu uczestnikowi gry. Najbardziej emocjonująca jest licytacja, ale tak naprawdę rzadko kiedy zdarza się, żeby kilku zawodników zażarcie walczyło o jakąś kartę – po prostu jest to mało opłacalne, gdyż użyte do licytacji karty odkładane są na bok. Obok kart owieczek (dosyć monotonnych, gdyż różni je niewiele – nieznaczne rysunkiem, znaczniej kolorami i wartością) w zestawie są również karty specjalne – złodzieja, psa pasterskiego, czarnej owcy i wilka, które możemy użyć w dowolnym momencie w celu zaszkodzenia któremuś z naszych przeciwników (lub pomocy sobie). No i karty bonusowe – owca Dolly, zastępującą dowolną owcę w danym kolorze i Super Dolly, która zastępuje każdą normalną kartę z owcami. Nazwanie tych kart imieniem słynnej sklonowanej owcy jest jednym z ciekawszych pomysłów autorów Wypasu.

Zdobyte punkty zwycięstwa zaznaczamy na torze zwycięstwa, czyli kawałku tektury z cyferkami umieszczonymi w czymś na kształt owieczki. Gra dobiega końca w momencie, kiedy któryś z graczy ostrzygł piąte stado – a właściwie po skończeniu ostatniej rundy. Liczymy wtedy punkty i ten, kto ma ich najwięcej, zostaje zwycięzcą. Tyle, że najpierw trzeba tę grę skończyć...

Nie jest to gra wybitna. Co więcej, moim zdaniem, nie jest ona nawet porządnie przeciętna! Kiepskiej jakości wykonanie, momentami naciągane zasady i dziwne pomysły (np. obowiązek „meczenia”, który ma oznajmić, że właśnie strzyżemy stado), ewidentne zapożyczenia z Fasolek czy wręcz brak większych emocji podczas rozgrywki powoduje, że ocena tego produktu nie może być wysoka. Autorzy widać zapomnieli, że nie liczy się sam pomysł, ale również jego wykonanie.

Ocena: 4/10.

Plusy:
+ klimat (dla miłośników zwierząt i gór),
+ instrukcja w 4 językach (dla lingwistów i gdy mamy zagranicznych towarzyszy do gry).

Minusy:
- niska jakość wykonania,
- nuda,
- zapożyczenia z Fasolek,
- niechlujna i niedoprecyzowana instrukcja.

Dziękujemy Wydawnictwu Kuźnia Gier za dostarczenie gry do recenzji.

Wypas

Premiera gry: 18 grudzień 2007
Gatunek gry: karciana
Wydawca: Kuźnia Gier
Liczba graczy: 3-6 osób
Czas gry: ok. 10-30 minut
Dopuszczalny wiek graczy: od 8 lat
W pudełku:
  • 110 kart do gry – podzielonych na 4 rodzaje:
  • Owce (o wartościach 1-6 w czterech kolorach, a także karty Dolly i Super Dolly będące jokerami)
  • Specjalne (pies pasterski, wilk, złodziej i czarna owca)
  • Juhasi (dla każdego z graczy)
  • Baca
  • tor zwycięstwa - na nim zaznaczane będą zdobyte punkty
  • 6 pionków - dla każdego gracza
  • instrukcja
Cena sugerowana producenta: 49,90


blog comments powered by Disqus