Recenzja serii "Wings of War"

Autor: Andy
23 lutego 2007

Na początek spróbujmy ogarnąć całość zagadnienia. Wings of War to system gier karcianych autorstwa Włochów Andrei Angiolino i Piergiorgio Paglii, na który składają się trzy zasadnicze grupy produktów, z których pierwsza jest obecnie rozbudowywana, a dwie kolejne znajdują się w różnych stadiach przygotowań do wydania. Oto te grupy:
1. Wings of War „zasadnicze”, poświęcone walkom lotniczym w czasie pierwszej wojny światowej.
2. Wings of War - Miniatures, wariant grupy pierwszej, czyli walki powietrzne Wielkiej Wojny, ale z użyciem modeli samolotów w skali 1:144.
3. Dawn of War, czyli przeniesienie zmodyfikowanej mechaniki Wings of War w realia II wojny światowej.

Skupimy się, rzecz jasna, na zasadniczej grupie produktów oznaczonych marką Wings of War, które już od pewnego czasu goszczą na rynku, dając graczom i pasjonatom pionierskiego okresu lotnictwa wojskowego możliwość wcielenia się w lotników pierwszej wojny światowej. Do tej pory ukazały się trzy samodzielne zestawy: Famous Aces, Watch Your Back! (rozprowadzane w Polsce przez krakowską Galaktę) i Burning Drachens, a ponadto dwa dodatki: Top Fighters i Recon Patrol. Każdy z zestawów pozwala na prowadzenie rozgrywki, choć raczej tylko w dwuosobowym gronie i przy niewielkiej liczbie biorących udział w walce samolotów. Dołączanie kolejnych zestawów umożliwia rozgrywki wieloosobowe, dodaje nowe samoloty o nowych możliwościach, obiekty naziemne, artylerię przeciwlotniczą itp. Dwa dodatki są tylko zestawami uzupełniającymi, z nowymi samolotami i kartami pomocniczymi.

Wings of War jest grą nieskomplikowaną, o bardzo oryginalnej mechanice, możliwej do opanowania w kilka minut. Sama rozgrywka (przynajmniej w wersji podstawowej) nie wymaga prowadzenia żadnych zapisów – wszystkie ważne informacje o stanie samolotów, ich uzbrojeniu, wykonanych misjach, odnotowuje się przy pomocy specjalnych kart lub niewielkich, okrągłych żetonów. Podstawowym elementem gry są karty samolotów, na których umieszczona jest sylwetka maszyny w widoku z góry oraz informacje o jej możliwościach manewrowych, sile ognia, odporności konstrukcji oraz dane osobowe pilota (a w przypadku samolotów dwuosobowych także strzelca). Sylwetki samolotów zostały opracowane z dużą starannością, uwzględniają one nawet drobne różnice między poszczególnymi wersjami danego typu (np. sposób umieszczenia karabinu maszynowego w różnych odmianach myśliwskich Nieuportów), prezentują też autentyczne malowania maszyn, używanych w siłach lotniczych różnych państw. W przypadku niemal wszystkich prezentowanych maszyn podana jest informacja o jednostce, w której była ona używana oraz stopień wojskowy, imię i nazwisko pilota.

Drugą grupą kart są karty manewrów, służące do wykonywania ruchu przez samoloty. Mechanizm ruchu jest genialny w swojej prostocie. Każdemu samolotowi przypisana jest talia manewrów, składająca się z kilkunastu do dwudziestu kilku kart. Im większe są możliwości manewrowe maszyny, tym więcej kart zawiera jego talia manewrów i tym różnorodniejsze są same manewry. Są one oddane na karcie przy pomocy strzałki, prostej lub zakrzywionej. Uwzględnione zostały nawet takie efekty, jak asymetryczność możliwych do wykonania manewrów, powodowana zastosowaniem na niektórych maszynach silników rotacyjnych. Wykonanie ruchu przez samolot polega na położeniu przed kartą samolotu wybranej karty manewru, a następnie przeniesieniu karty samolotu na koniec strzałki oznaczającej wykonywany manewr. To wszystko! Reszta to doświadczenie gracza, intuicja i wiedza o przeciwniku i możliwościach jego maszyny. Są to cechy bardzo pożądane, ponieważ manewry wykonują wszystkie walczące samoloty naraz. Najpierw zatem wszyscy gracze wybierają z talii manewrów swoich samolotów trzy karty, planując trzy kolejne manewry maszyn, następnie wszyscy odwracają pierwsze z wybranych kart i przemieszczają swe aeroplany. Potem sprawdzane jest (przy pomocy załączonej linijki), czy któraś z maszyn nie znalazła się w zasięgu ognia wrogiego samolotu, a jeśli tak, to czy odniosła jakieś uszkodzenia. Po czym gracze odsłaniają drugie z kolei karty manewrów, wykonują lot i ostrzał i przechodzą do kart trzecich i ostatnich. Jak widać, taki mechanizm wykonywania ruchów gwarantuje odpowiednią dozę bitewnego chaosu, którego nie brakowało w starciach powietrznych nad liniami frontów pierwszej wojny światowej! Jednak doświadczony gracz, uważnie obserwując zachowania przeciwnika, domyślając się jego zamiarów i przewidując jego możliwe reakcje, jest w stanie ten chaos okiełznać – przynajmniej do pewnego stopnia.

Problem zadawania strat jest rozwiązany w sposób równie prosty i funkcjonalny. Gracz, którego samolot został trafiony, ciągnie jedną lub dwie (w zależności od dystansu, na jakim prowadzony był ogień) karty uszkodzeń. Są dwie talie takich kart, w zależności od tego, czy strzelająca maszyna wyposażona jest w pojedynczy czy podwójny karabin maszynowy. Karty uszkodzeń są gromadzone dla danej maszyny, a liczby na niej umieszczone są sumowane przez właściciela samolotu – ale w tajemnicy przed przeciwnikiem. Gdy suma przekroczy wartość odporności określonej dla tego typu samolotu – zostaje on zestrzelony. Karty, poza punktami uszkodzeń, zawierają czasem oznaczenia uszkodzeń specjalnych, takich jak zablokowanie steru, dymienie samolotu, pożar na pokładzie czy wyeliminowanie tylnego strzelca. Wszelkie „uszkodzenia specjalne” wpływają ujemnie na możliwości trafionej maszyny i ułatwiają jej ostateczne wyeliminowanie. „Ulubioną” przez wszystkich graczy jest karta „wybuch”, która od razu eliminuje trafioną maszynę, niezależnie od liczby zgromadzonych wcześniej punktów uszkodzeń. Oddaje ona nie tylko tytułową eksplozję, ale także wszystkie trafienia krytyczne, jak odstrzelenie skrzydła czy statecznika, zerwanie linek sterowych, albo zabicie pilota. Szczególnym „uszkodzeniem specjalnym” jest zacięcie się karabinów maszynowych przeciwnika prowadzącego ogień.

Zaobserwowałem, że łatwa do opanowania, logiczna i elegancka mechanika ruchu, prowadzenia ognia i odnoszenia uszkodzeń, budzi zainteresowanie nawet u osób, które przypadkowo przyglądają się rozgrywce i nie miały wcześniej do czynienia ani z grami, ani z problematyką lotnictwa Wielkiej Wojny. Brak konieczności żmudnego tłumaczenia zasad gry, uciążliwego i trwającego długo setupu, fakt że w moment po rozpoczęciu gry uczestnicy znajdują się w ogniu zaciętych walk – powodują, że do gry przyłączają się chętnie także osoby preferujące zupełnie inny rodzaj gier wojennych. Odrębnym zagadnieniem jest zaskakująca skłonność do Wings of War przedstawicielek płci pięknej. Sukcesy pań w podniebnych pojedynkach niektórzy tłumaczą decydującym wpływem czynnika kobiecej intuicji, pozwalającej dzielnym pilotkom przewidzieć reakcje swoich przeciwników, a na codzień – partnerów życiowych.

Wings of War jest idealną grą-przerywnikiem, pozwalającą oderwać się i zrelaksować w trakcie bardziej skomplikowanych rozgrywek. Autor tych słów miał przyjemność docenić takie zastosowanie włoskiej karcianki podczas rogrywanej z przyjacielem partii Burning Blue, wspaniałej, rozbudowanej i rozgrywanej na szczeblu operacyjnym symulacji Bitwy o Anglię. Po wielu godzinach niezwykle emocjonującego planowania wypraw bombowych i dowodzenia systemem obrony powietrznej Wielkiej Brytanii, leczyliśmy skołatane nerwy, ścierając się małymi grupkami zwrotnych dwupłatów. Dołączyła do nas także żona mojego przeciwnika, z wielką radością i satysfakcją zestrzeliwując w płomieniach moją maszynę w trakcie swej pierwszej w życiu akcji powietrznej.

Przed podjęciem decyzji o zakupie zestawu lub zestawów, składających się na system Wings of War, warto zapoznać się przynajmniej pobieżnie z zawartością poszczególnych pudełek. Tak więc zestaw Famous Aces zawiera 22 samoloty myśliwskie uzbrojone (z wyjątkami) w podwójne kaemy i odpowiadające im talie manewrów i uszkodzeń. Samoloty reprezentują następujące typy: SPAD XIII, Albatros D.Va, Sopwith Camel, Fokker Dr.I i Sopwith Triplane. W Watch Your Back! znajdziemy: Nieuporta 11, Hanriota HD1 i Halberstadta D.III, czyli myśliwce uzbrojone (na ogół) w pojedynczy karabin oraz dwumiejscowe: Ufag C.I i DH 4. Łącznie 24 maszyny. W zestawie Burning Drachens najbardziej przykuwają uwagę balony obserwacyjne w liczbie ośmiu, wydrukowane na dużych kartach. Ponadto w pudełku są karty z okopami, karabinami i działami przeciwlotniczymi i oczywiście samolotami, choć jest ich mniej niż w pozostałych zestawach: 16. Reprezentują one typy, które mogą być uzbrojone w rakiety, używane do zestrzeliwania balonów: Nieuport 17, Nieuport 23, Albatros D.III, Pfalz D.III i D.IIIa. Nowe przepisy pozwalają na użycie rakiet, amunicji zapalającej a nawet wprowadzenie do rozgrywki pułapu lotu! Odpowiednie reguły opisują użycie artylerii przeciwlotniczej, w tym także scenariusze dla pojedynczego gracza, wykonującego misję atakowania celów naziemnych.

Dwa dodatki zawierają znane wcześniej maszyny w nowych malowaniach oraz nowe samoloty. Top Fighters (19 samolotów) przynosi Fokkera D.VII i Sopwith Snipe’a o fantastycznych zdolnościach manewrowych wraz z odpowiadającymi im taliami manewrów, zaś Recon Patrol (26 maszyn) wprowadza dwumiejscowe Breguet BR 14A2 i B2, LFG Roland C.II, RE 8 i Pomilio PC. Malowania występujące w boosterach, zarówno nowych samolotów, jak i znanych z wcześniejszych zestawów, umożliwiają rozgrywanie walk powietrznych pierwszej wojny światowej (fronty zachodni, włoski i wschodni), ale także starć lotniczych w konfliktach lokalnych, które wybuchały po zakończeniu Wielkiej Wojny. Są więc dostępne samoloty w malowaniu sił powietrznych Grecji, Turcji, Litwy, Ukrainy, Czechosłowacji, Węgierskiej Republiki Rad, a także Polski (Fokker D.VII kapitana Bastyra i Breguet z polsko-francuską załogą) i Rosji Sowieckiej.
Z informacji podawanych przez autorów wynika, że zamierzają oni w przyszłości wydać kolejne dodatki, które uzupełnią brak niektórych znanych samolotów pierwszej wojny światowej (zwłaszcza SE 5a i SPAD VII) oraz wprowadzą maszyny z początkowego okresu Wielkiej Wojny (np. Morany i Eindeckery). Rozważane jest rozszerzenie oferty o ciężkie bombowce obu walczących stron.

Póki co jednak uwaga twórców gry skupia się na nowej serii, mającej pojawić się w sprzedaży na wiosnę tego roku: Wings of War – Miniatures. Zamiast kart samolotów używać się będzie plastikowo-metalowych, pomalowanych modeli samolotów w skali 1:144, umieszczonych na podstawkach wielkości kart i pełniących ich funkcje. Kart manewrów używać się będzie jak dotychczas, a odpowiedni pułap lotu maszyny zapewni teleskopowy wspornik, łączący podstawkę z samolotem. W sklepach pojawią się zestawy zawierające kilka modeli, a także małe opakowania z jednym samolotem, pozwalające stopniowo rozbudowywać kolekcję.


Kolejnym etapem rozwoju systemu stanie się Dawn of War – cykl gier obejmujących walki powietrzne drugiej wojny światowej. To powrót do kart w postaci, jaką znamy z Wings of War, choć również z istotnymi zmianami wprowadzonymi do mechaniki gry. Z ważniejszych należy wspomnieć o umieszczeniu na każdej karcie manewru dwóch strzałek o różnej długości, symulujących gwałtowne zmiany prędkości lotu, „bezturowy” system planowania manewrów przez graczy i zastąpienie kart uszkodzeń specjalnymi żetonami, co pozwoli zwiększyć liczbę walczących samolotów przy zachowaniu ceny pojedynczego zestawu na poziomie ceny Wings of War.

System Wings of War można polecić każdemu graczowi, szukającemu szybkiej, nieskomplikowanej i emocjonującej rozgrywki, zwłaszcza interesującemu się zagadnieniami pionierskiego okresu rozwoju lotnictwa wojskowego, a w przyszłości – także miłośnikowi dziejów walk lotniczych drugiej wojny światowej. Należy tylko pamiętać, że w żadnym wypadku Wings of War nie starają się być rozbudowaną i szczegółową symulacją w rodzaju Aces High czy Knights of the Air. Prostota mechaniki Wings of War jest główną zaletą tego cyklu gier, na równi ze starannym wykonaniem elementów, opracowaniem graficznym zachowującym klimat epoki i dbałością o zgodność z prawdą historyczną, tak pod względem malowań poszczególnych samolotów, jak również ich możliwości bojowych. Te cechy docenili gracze na całym świecie, współtworząc wraz z autorami gry przepisy opcjonalne, dotyczące np. szczególnych cech asów myśliwskich, możliwości wykonywania startów i lądowań na lotniskach, reguł rozgrywania całych kampanii powietrznych. Wyjątkową aktywność wykazują pod tym względem fani Wings of War z Francji, tworzący zupełnie nowe karty (reflektory przeciwlotnicze, okręty wojenne, zeppeliny). Z kolei w Anglii rozegrano niedawno rekordową walkę powietrzną z udziałem 33 samolotów i 21 graczy. Wings of War docierają także do najbardziej oddalonych zakątków świata – klub miłośników gry powstał na Tahiti!

Ocena ogólna: 9/10

Wings of War: Famous Aces

Gatunek gry: historyczna
Wydawca: Galakta
Liczba graczy: 2-4 osoby
Czas gry: ok. 30 min.
Dopuszczalny wiek graczy: 12+
W pudełku:
  • 132 karty
  • 5 plansz
  • 36 znaczników
  • 2 linijki
  • instrukcja
Cena sugerowana producenta: 74,90 zł


blog comments powered by Disqus