Recenzja gry "W Zakładzie. Lubelski lipiec '80"

Autor: Gruszmen
23 czerwca 2012

Lubelski Lipiec - pierwsze strajki w Lublinie i Świdniku zapoczątkowujące erę Solidarności. Strajki rozpoczęły się w Państwowych Zakładach Lotniczych w Świdniku na Wydziale Obróbki Mechanicznej 8 lipca 1980 roku a ich bezpośrednią przyczyną była podwyżka cen żywności. Robotnicy byli też niezadowoleni z warunków pracy i z istnienia uprzywilejowanych grup. Uczestnicy tamtych wydarzeń wspominają, że przełomem było to, iż ludzie przestali się bać. Wśród postulatów były żądania likwidacji przywilejów dla rządzących. Strajk trwał do 11 lipca kiedy "komitet postojowy" podpisał porozumienia.

Powyższą informację o wydarzeniach, które miały miejsce w Lublinie internauci mogą znaleźć na stronach Wikipedii. Jestem przekonany, że równie suche opisy zdarzeń lipcowych można znaleźć w podręcznikach historii najnowszej. Nie jest to na pewno najbardziej atrakcyjna forma przybliżania wydarzeń historycznych, jaką mogę sobie wyobrazić. Podobnie pomyśleli twórcy wydawnictwa Fabryka Gier Historycznych. Zakasali rękawy i zabrali się do prac nad grą planszową pod tytułem W zakładzie. Lubelski lipiec ‘80.

Gra dotarła do naszej redakcji zapakowana w dość solidne, spora kartonowe pudełko. Nerwowo zabrałem się do ściągania z niego folii, żeby dobrać się do elementów ukrytych wewnątrz. A było ich niemało: plansza, sporo kart, grubo ponad setka żetonów oraz klika pionków. Oczywiście w pudełku znalazłem też instrukcję. Szata graficzna gry (zarówno planszy jak i kart) jest utrzymana w lekkim, zabawnym klimacie. Na szczególną uwagę i pochwałę zasługują karty akcji (jeden z rodzajów kart dostępnych w grze). Są one przygotowane w podobnym stylu jak karty do najlepszych kolekcjonerskich gier karcianych. Poza grafiką na karcie możemy znaleźć też cytat, który wprowadza nas w klimat strajków sierpniowych. Fajnym pomysłem jest też przedstawienie kart motywów (tajnej roli jaką gracz spełnia w grze) jako starych (PRL-owych) dowodów osobistych. Zarówno warstwie graficznej tytułu jak i jakości wykonania poszczególnych elementów nie można nic zarzucić. Jedynie karty mogłyby być wydrukowane na ciut grubszym papierze. Ten problem jednak można rozwiązać za pomocą koszulek na karty, które zapewnią im wieczne życie.

Instrukcja jest przygotowana bardzo przejrzyście. Przed wyłożeniem zasad mogłem się zapoznać z tłem historycznym – czyli opisem wydarzeń, które miały miejsce w lipcu 1980 roku w Lublinie. Czytając instrukcję nie natrafiłem na niejasne fragmenty, a wszelkie wątpliwości dotyczące praktycznego zastosowania zasad zostały rozwiane dzięki pojawiającym się tu i ówdzie ramkom „zakładowy spawacz radzi”. Wyjaśniono w nich wszelkie wątpliwości oraz podzielono się bardzo użytecznymi uwagi na temat praktycznej zastosowania zasad.

Na początku gry każdy z graczy losuje kartę motywu, na której znajdzie cel swojej postaci (np. celem karierowicza jest zdobycie 11 punktów wazeliniarstwa). Cele te przez całą grę pozostają tajne, aby gracze nie mieli pewności, który z graczy kim gra. Mechanika oparta jest głównie na pomyśle worker placement. Każdy z grających posiada trzy żetony pracowników (jednego uczciwie pracującego i dwóch markujących pracę), których umieszcza na jednym z 9 dostępnych pól. Każde z nich reprezentuje część zakładu pracy oraz pozwala osiągnąć określone korzyści. Przykładowe korzyści to: wzrost (lub spadek) efektywności pracy w zakładzie, zmiana nastrojów pro-strajkowych oraz zdobycie żetonów punktów (nadzoru, koleżeństwa, pracowitości, wazeliniarstwa), które są walutą w grze. Innymi słowy żetony te pozwalają na wykorzystanie kart akcji, które pozwalają wpłynąć na przebieg rozgrywki. Dodatkowo w grze występują karty wydarzeń, zwane kartami głosu FSC (Fabryki Samochodów Ciężarowych, w której to toczy się akcja gry). Wydarzenia zmieniają zasady rozgrywki w danej turze i sprawiają, że gra jest dużo mniej monotonna.

To tyle na temat zasad i wykonania gry. W tym akapicie opiszę jakich wrażeń dostarcza. Niestety nie są one najlepsze. Moim zdaniem gra jest bardzo nierówna – niektóre postaci mają łatwiejszą drogę do zwycięstwa niż inne. Dodatkowy problem pojawia się, gdy w grze są postaci o przeciwstawnych celach (np. osiągnięcie maksymalnej wydajności zakładu i sprowadzenie wydajności zakładu do minimalnego poziomu). Wówczas Ci dwaj gracze przerzucają się zagraniami przybliżającymi ich do realizacji celu. A wiadomo, że gdzie dwóch się bije… Gracze, którzy nie mają bezpośredniego adwersarza mają w zasadzie pewne zwycięstwo.  Dodatkowo wydaje się, że niektóre postaci mają łatwiejszą drogę do zwycięstwa niż pozostałe (np. poprzez większą ilość pól na planszy, które mogą przybliżyć do realizacji celu lub z powodu większej ilości kart w talii, które pozwalają zdobywać niezbędne żetony). Mechanika gry też nie zaskakuje nas niczym nowym. W zasadzie mamy do czynienia ze zlepkiem pomysłów znanych z innych gier planszowych. Należy jednak przyznać autorom, że wybrane rozwiązania znakomicie korespondują z tematyką gry. Naprawdę czuć, że to co robimy na planszy jest mocno osadzone w fabule gry. Duży plus. Tajność motywów graczy jest też w zasadzie fikcją. Po jednej, maksymalnie dwóch, turach wszyscy gracze znają swoje role, ponieważ podejmowane działa skutecznie demaskują grających. Jednak, gdy przejdziemy nad tymi wadami do porządku dziennego, pozostaje nam bardzo fajna zabawa. Dodatkowo trzeba pamiętać o bardzo ważnym w przypadku tego typu wydawnictw walorze edukacyjnym. Ja sam dzięki tej grze zainteresowałem się wydarzeniami z Lublina i chciałem dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. Na pewno podanie informacji o strajkach za pomocą gry jest dużo bardziej efektywne niż wskazanie strony i rozdziału w podręczniku.

Podsumowując W zakładzie. Lubelski lipiec ‘80 jest bardzo ciekawie przygotowana. Spełnia bardzo ważną rolę edukacyjną> Do strony graficznej i merytorycznej nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Jednak W zakładzie – Lubelski lipiec ’80, nie znosi konkurencji innych gier planszowych. Ideałem byłoby połączenie dobrych rozwiązań mechanicznych z „dobrym policzeniem gry”. Autorom zabrakło bardzo niewiele do zrobienia bardzo dobrej gry. Jednak wady jakie pojawiły się w grze we wielu partiach grają pierwsze skrzypce.

Bardzo dziękujemy wydawnictwu Fabryka Gier Historycznych za przekazanie egzemplarza gry do recenzji.

Ocena ogólna: 6/10

Zalety:
+ mechanika doskonale powiązana z fabułą gry
+ wysokie walory edukacyjne
+ ciekawa szata graficzna

Wady:
- problemy z balansem w rozgrywce

W Zakładzie. Lubelski Lipiec '80

Gatunek gry: towarzyska
Wydawca: Fabryka Gier Historycznych
Liczba graczy: 3-6 osób
Czas gry: 60 min.
Dopuszczalny wiek graczy: 10+
W pudełku:
  • instrukcję w języku polskim
  • planszę
  • 7 kart motywów
  • 23 karty wydarzeń
  • 60 kart akcji
  • 18 żetonów graczy
  • 100 żetonów punktów
  • żeton kierownika
  • 2 znaczniki torów
  • 4 karty promocyjne
Cena sugerowana producenta: 79,95 zł


blog comments powered by Disqus