"Tak, Mroczy Władco" - recenzja gry

Autor: Mateusz "Serek" Seroczyński
4 maja 2013

Narracyjna gra Tak, Mroczny Władco!, to jeden z najnowszych tytułów od wydawnictwa Black Monk. Jest to komiczna gra imprezowa, w której jeden z graczy wciela się w Rigora Mortisa – Arcygeniusza Zła i Pana Zatraconych Ziem. Pozostali gracze wcielają się w rolę jego sług, goblinów, które (jak zwykle) nie wywiązały się z powierzonych obowiązków, przez co muszą się wytłumaczyć, aby uniknąć „Złowieszczego Spojrzenia” – brzmi znajomo? Tak, witamy w świecie Kragmorthy!

Pudełko zawiera tylko (albo aż) 165 kart (121 wskazówek, 37 kart akcji i 7 złowieszczych spojrzeń). Tu moja mała uwaga – w mojej ocenie pudełko jest po prostu za duże! Spokojnie mogło by być o połowe mniejsze, a z zaoszczędzonego papieru można by zrobić wytłoczkę, aby karty nie „latały” w opakowaniu. W środku oczywiście znajdziemy też instrukcję – napisaną wystarczająco przejrzyście, aby zrozumiał ją nawet najbardziej oporny goblin. Trzeba przyznać, że całość jest dobrze wykonana i powinna kilka „imprezowych” partii wytrzymać.

Jak wygląda rozgrywka? Gracz wcielający się w Rigora Mortisa staje się mistrzem gry i to on kontroluje jej przebieg. Zaczyna od wymyślenia, co znowu nie udało się goblinom. np. „Moje wierne sługi, wysłałem was po medalion magicznego oka ślepego boga. Gdzie go macie?”. Można też podejść do sprawy nieco bardziej na luzie: „Moje gobliny, kazałem wam wyprowadzić na spacer mojego psa-szkielet Pimpusia. Czemu nie wrócił z wami?”. W tym momencie gobliny (gracze) zaczynają się tłumaczyć. Polega to na wymyślaniu historii, która będzie naszym alibi, na podstawie zagrywanych kart wskazówek i zrzucaniu winy na innych poprzez karty akcji. Oczywiście, aby nie było za łatwo, pozostali gracze mogą do naszej opowieści zagrać własne wskazówki, wywracając tym samym nasza wymówkę do góry nogami. Jeżeli nasze tłumaczenie nie podoba się Rigorowi, albo uzna on, że jest niespójne, ewentualnie nie spodoba mu się cokolwiek innego, wtedy rzuca „Złowieszcze Spojrzenie” na danego gracza. Trzecie złowieszczespojrzenie kończy dla biednego goblina grę.

Ciekawostką od wydawcy jest jeszcze alternatywna wersja zasad Tak, Mroczny Mistrzu!, w której dużą rolę odgrywają niewielkie oznaczenia w rogach kart – jest też nieco bardziej skomplikowana od podstawowej wersji gry, co jednak nie umniejsza zabawy. Kto spróbuje, ten się przekona.

Zaletą i jednocześnie wadą tej gry jest fakt, że aby dobrze się przy niej bawić potrzebujesz minimum 5-osobowej zgranej grupy ludzi, lubiących i nie bojących się opowiadać historii. Z obcymi też można się nieźle bawić, ale wtedy to loteria: albo się dogadacie, bawicie się świetnie i pewnie macie nowych przyjaciół, albo będziecie wręcz się starać o 3 złowieszcze spojrzenie.

Podsumowując: Fajna gra imprezowa do zabawy w gronie znajomych. Moja ocena: 8/10.

Recenzja ukazała się także na stronie www.graffic.ava.waw.pl

Tak, Mroczny Władco!

Gatunek gry: karciana
Wydawca: Black Monk Games
Liczba graczy: 4-10 osób
Czas gry: 30 min.
Dopuszczalny wiek graczy: 8+
W pudełku:
  • 165 kart do gry
  • zasady do pierwszej edycji gry Tak, Mroczny Władco!
  • alternatywne zasady Tak, Mroczny Mistrzu!
Cena sugerowana producenta: 79,90 zł


blog comments powered by Disqus