"Tajniacy: Bez Cenzury" - recenzja gry towarzyskiej

Autor: Mateusz Michałek
Korekta: Jagoda
18 sierpnia 2017

Guziczek i popluj

Niemal każdy z nas lubi spędzać czas z przyjaciółmi (chyba, że jest Housem), z którymi często zarówno wychodzimy na miasto, jak i organizujemy fantastyczne domówki. W pierwszym przypadku, znalezienie optymalnego miejsca i formy wypadu, wydaje się wyjątkowo łatwe. Nieco gorzej jest w sytuacji odwiedzin znajomych. Co zrobić? Jak urozmaicić zwykłe, często zakrapiane alkoholem spotkanie? Tajniacy: Bez cenzury załatwią sprawę i doprowadzą Was do łez…ze śmiechu.

Tylko dla erotomanów gawędziarzy, czyli o co chodzi?

Tajniacy: Bez Cenzury to typowa gra imprezowa dla dorosłych, w której drużyny za pomocą jednowyrazowych wskazówek próbują odgadnąć swoje hasła. Każdy team wybiera swojego lidera siatki szpiegowskiej. Szefowie siadają po jednej stronie stołu, a następnie drużyny losują 25 kryptonimów (bardzo pikantnych i często mocno zdrożnych), układając je w siatkę 5x5. Kolejnym etapem przygotowania gry jest wylosowanie klucza, który przywódcy ustawiają przed sobą (tak, aby pozostałe osoby z drużyny nie widziały pozycji agentów).

Przechodzimy zatem do właściwej rozgrywki. Szefowie teamów podają na zmianę swoim drużynom jednowyrazowe wskazówki wraz z liczebnikami (ilu kryptonimów dotyczą). Tajniacy próbują następnie odgadnąć słowa nawiązujące do wypowiedzi lidera.  W momencie, gdy członek zgadującej drużyny dotyka danego słowa, przywódca wyjawia tożsamość agenta (jeśli należy on do danego teamu, to ekipa zgaduję dalej). Wygrywa zespół, który jako pierwszy rozpozna tożsamość wszystkich swoich agentów. Rozgrywka jest bardzo dynamiczna i trwa maksymalnie około 15 minut.

Instrukcja gry została napisana w zaskakująco jasny i zwięzły sposób. Zapoznanie się zasadami i mechaniką gry nie sprawi żadnego problemu nawet średnio rozgarniętemu i niedoświadczonemu graczowi, pozwalając przy tym na zróżnicowanie kolejnych tur, dokonywanie zmian w drużynach i przede wszystkim świetną zabawę.

Co znajdziemy w środku?

Warto zauważyć, że Rebel zadbał o całkiem solidne wydanie gry, dzięki czemu charakterystyczna szata graficzna wprowadza nas w nieco tajemniczy klimat gry. Zaskakuje ona swoją zawartością, a zwłaszcza kartami o bardzo erotycznym zabarwieniu słów. Do dyspozycji otrzymujemy zatem olbrzymi zakres 200 kart z 400 kryptonimami, a także kluczy, pozwalających na mnóstwo zróżnicowanych rozgrywek. W zestawie znajdziemy również 16 kart agentów w dwóch kolorach oraz siedmiu obserwatorów (przygotowano dla nich śmieszne opisy).

Karty, klucze i kryptonimy zostały przygotowane z niezwykłym pietyzmem, dzięki czemu nie znajdziemy na nich jakichkolwiek niedoskonałości. Na uwagę zasługuje także trwałość wykonania. Pomimo wielokrotnego powtarzania kolejnych tur, karty nie zmieniają swojego początkowego wyglądu, choć tylko agenci zostali utwardzeni ze standardowej grubości tektury.

Guziczek -2

Tajniacy to fantastyczny sposób na rozrywkę w luźnym i otwartym na rubaszne żarty towarzystwie, zwłaszcza w mocno podchmielonej ekipie, kiedy do głowy zaczynają nam przychodzić bardzo pikantne, nieszablonowe i często seksistowskie wskazówki. Grywalność wzrasta w sytuacji, gdy drużynami są pary, podpowiadające swoim drugim połówkom hasła związane z ich życiem seksualnym (teoretycznie tylko dla nich wiadome). To wszystko sprawia, że rozgrywka powoduje kolejne salwy śmiechu przy odgadywaniu kryptonimów, a gracze kończą grę ze łzami w oczach. Podczas kolejnych rund możemy poznać również sprośne i przezabawne słowa związane z życiem erotycznym innych, co wprawi w osłupienie niejednego erotomana gawędziarza.

Gra nabiera również rumieńców, gdy pomieszamy drużyny. Gracze zamieniają się w planszówkowych swingersów, dzięki czemu komunikacja zostaje utrudniona, a zespoły muszą znacznie mocniej namęczyć się w próbie przekazania wskazówek i odgadywaniu kryptonimów przekazanych przez liderów. Jeszcze ciekawiej jest w sytuacji, gdy w jednej ekipie znajdzie się dwóch facetów charakteryzujących się nieco perwersyjnym humorem. Doświadczenie wskazuję jednak, że mężczyznom łatwiej jest wzajemnie skutecznie komunikować się niż kobietom.

Rozgrywka może trwać godzinami, gdyż ilość kart kryptonimów i kluczy pozwala na niesamowite urozmaicenie gry, sprawiające, że dziesiąta seria może być równie ciekawa i zabawna, co setna.

Czy gra warta jest swojej ceny?

Cena detaliczna gry wynosi 79,99, jednak w sklepach internetowych można ją kupić już za około 56 zł (w księgarni internetowej Gildia.pl – 55,90), co stanowi raczej niezbyt wygórowany wydatek (w porównaniu z innymi planszówkami). Najważniejszą zaletą gry jest jej zróżnicowanie, pozwalające na kolejne równie zabawne i szalone rozgrywki. Tajniacy: Bez cenzury to doskonała gra słowna, która sprawi, że na Waszej domówce znajomi będą płakać ze śmiechu, a spotkanie nabierze charakterystycznego luźnego, rozerotyzowanego klimatu. Polecam!

PS. Bardzo dziękuje współtesterom Tajniaków, dzięki którym słowa „guziczek” i „popluj” nabrały dla mnie nowego, przezabawnego i erotycznego znaczenia!

Tajniacy: Bez Cenzury

Premiera gry: 26 maj 2017
Gatunek gry: towarzyska
Wydawca: Rebel
Liczba graczy: 2-8 osób
Czas gry: ok. 10 minut
Dopuszczalny wiek graczy: od 18 lat
W pudełku:
  • 16 kafelków agentów w dwóch kolorach
  • 1 kafelek podwójnego agenta
  • 7 kafelków niewinnych obserwatorów
  • 1 kafelek zabójcy
  • 40 kart kluczy
  • 1 instrukcja
  • 1 podstawka
  • 200 kart z 400 kryptonimami
Cena sugerowana producenta: 64,95


blog comments powered by Disqus