Szalona Misja - recenzja gry

Autor: Paweł Olejniczak
23 kwietnia 2015

Kto w dzieciństwie nie grał w gry platformowe? Niepokonani bracia Mario, Kot Felix czy nieśmiertelna Contra rządzili umysłami i wyobraźnią dzieci. Powtarzane w nieskończoność następne poziomy sprawiały, że dzieciaki z każdym dniem doszlifowywały swoje najlepsze wyniki o kolejne sekundy. Mimo ich prostoty, trudno sobie wyobrazić ciekawą grę planszową, która byłaby w stanie oddać klimat platformówek, nie będąc jednocześnie monotonną grą przygodową. Na całe szczęście podstawą sukcesu jest dobry pomysł. Laurent Escoffier na spółkę z Davidem Franckiem stworzył grę, która w zwariowany i pokręcony sposób nawiązuje do konsolowych hitów z młodości. „Szalona misja” to jedna z najnowszych gier planszowych na naszym rynku, która swoim innowatorskim projektem stanowi jeden z oryginalniejszych tytułów.

Kto szalony, ten idzie na misję!

W krainie Arkadii stary król Fedor nie ma następcy. Władca wysyła zatem kilku odważnych kandydatów do tronu z zadaniem zbadania siedmiu niezwykłych światów, zamieszkanych przez potwory, pełnych pułapek, ale również różnorakich nagród. Kto wykaże się największą sprawnością, otrzyma w podzięce pół księżniczki i rękę królestwa. Czas więc na przygodę!

Po otwarciu estetycznie zaprojektowanego pudełka, we wnętrzu widzimy pięć przezroczystych ekranów z podkładkami (dzięki czemu w zabawie może brać udział właśnie taka liczba osób), tyle samo pisaków z gumką oraz znaczników punktacji i żetonów postaci. Do tego 21 dwustronnych plansz przedstawiających 42 poziomy gry i klepsydrę. Prócz tego pudełko pełne jest różnorakich żetonów nagród i kar, a jako dodatek umieszczono w nim plakat przedstawiający mapę-rysunek wszystkich krain, na którego odwrocie znalazł się kompletny spis poziomów gry.

Rozgrywkę rozpoczyna się od umieszczenia na specjalnej podkładce wewnątrz pudełka (które tym sposobem staje się integralną częścią zabawy) jednej z plansz światów. Następnie gracze odwracają klepsydrę i od tego momentu mają około trzydzieści sekund, by wykonać powierzone im zadanie. W zależności od planszy może ono polegać na tym, że na przezroczystych ekranach konkurenci będą musieli narysować linię, obwody lub kropki, które przecinają, otaczają lub trafiają na konkretne obiekty na obrazku. Po przesypaniu się piasku w klepsydrze, zawodnicy po kolei umieszczają ekrany na planszy i sprawdzają poprawność swojego „dzieła”. Za każdy prawidłowo wykonany rysunek otrzymuje się punkty dodatnie, jednak jeśli linia (lub punkt) nachodzą na symbol nagrody lub kary, uczestnik w następnej turze będzie musiał się odpowiednio do nich ustosunkować. Zadanie wydaje się banalne, jednak rysowanie w pewnej odległości od planszy, starając się ominąć liczne przeszkody znajdujące się na niej w sporym zagęszczeniu, wcale takim nie jest. Szczególnie, kiedy w poprzednich turach zebraliśmy kary, które w dobitny sposób przeszkadzają nam w grze. Mogą być nimi: konieczność zamknięcia jednego oka, rysowanie drugą ręką (czyli praworęczni przenoszą pisak do lewej ręki, natomiast mańkuci umieszczają go w prawej) lub nakaz wykonania całości zadania z ręką wyprostowaną w łokciu. Pikanterii rozgrywce nadają nagrody, które w większości są dość złośliwe. Przykładowo, jeśli uda nam się zdobyć banana, możemy rzucić jego żeton na ekran jednego z przeciwników, przez co dana osoba będzie musiała wykonać rysunek tak, by nie przesunąć pechowego owocu. Można też podać wybranemu konkurentowi znacznik komara, który w danej turze będzie mu przeszkadzał. Dany gracz musi umieścić znacznik na czubku swojego pisaka i jeśli żeton spadnie, przerywa rysowanie do momentu, kiedy położy go znowu na miejscu.

Kto pod kim dołki kopie...

Tego typu nagród i kar jest całkiem duży wybór, dzięki czemu gra zawiera sporą dozę szalonej interakcji, powodującej , że graczom uśmiech nie znika z twarzy. Pozornie gra wygląda, jakby była przeznaczona dla dzieci, jednak powyższe elementy sprawiają, że dorośli będą się bawili z równym zapałem. Zwariowany klimat, szybka rozgrywka (w końcu na wykonanie każdej misji ma się ledwo 30 sekund!) i czasami absurdalne zadania sprawiają, że po „Szaloną misję” sięga się po wielokroć i z dużą chęcią. Zaletę stanowi też fakt, że dorośli mogą grać z dziećmi jak równy z równym, przez co dla rodziców zabawa z pociechami nie będzie smutnym obowiązkiem, lecz rewelacyjnym sposobem na spędzenie dnia.

Pingwin jak malowany

Na szczególną pochwałę zasługuje również oprawa graficzna oraz jakość wykonania. Zwariowanymi rysunkami przedstawiającymi zwierzaki, przedziwne stwory i niesamowite światy, które bynajmniej nie ustępują jakościowo najlepszym kreskówkom, można długo cieszyć oczy. Dzieci zachwycą się złożonością świata (świetnym prezentem dla nich jest plakat dodany do gry), natomiast dorośli docenią humor rysunków. Fakt, że polski wydawca zadbał o to, żeby elementy prezentowały się nie tylko estetycznie, ale również trwale, podkreśla tylko skończoność produktu i sprawia, że trudno się w „Szalonej misji” doszukać jakichkolwiek wad.

Czy jesteś dość szalony, żeby zdobyć tron królestwa?

Prostota zasad, pomysłowość i innowacyjność pomysłu, podkreślone przez cudowną grafikę i niezbyt wygórowaną cenę sprawiają, że gra francuskiego duetu jest nie tylko dobrym prezentem dla każdego dziecka, lecz zapewni również dobrą rozrywkę każdemu dorosłemu. W przypadku tego tytułu sporym problemem byłoby znalezienie osoby, której NIE można by go polecić. Dlatego też zachęcam do zapoznania się z tą pozycją, co czyniąc, idę rysować pisakiem bazgroły na przezroczystym ekranie. Ku chwale Arkadii i króla Fedora!

Ocena: 8/10

Plusy:
+ jakość wykonania
+ spora interakcja
+ proste zasady
+ nietypowy pomysł

Minusy:
- gąbeczki do ścierania szybko się rozwalają
- nie można dokupić dodatkowych mazaków

Szalona Misja

Gatunek gry: towarzyska
Wydawca: Rebel
Liczba graczy: 2-5 osób
Czas gry: ok. 20 min.
Dopuszczalny wiek graczy: 8+
W pudełku:
  • 21 dwustronnych plansz z 42 poziomami
  • 5 przezroczystych ekranów
  • 5 podkładek pod ekrany
  • 5 zmazywalnych pisaków z gumkami
  • podkładka pod planszę poziomów
  • 30-sekundowa klepsydra
  • 5 znaczników punktacji
  • 5 żetonów postaci
  • 28 żetonów nagród
  • 24 żetony kar
  • instrukcja


blog comments powered by Disqus