„Super Munchkin - Edycja Jubileuszowa” - recenzja gry

Autor: Marta Kononienko
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
28 sierpnia 2017

Dziesiąty poziom

 

Gry z serii Munchkin nie rzucają się jakoś specjalnie w oczy. Pudełka są małe, w środku znajdziecie niewiele elementów potrzebnych do gry, a okładka ginie w natłoku innych pozycji z tej samej półki. Jednakże w miarę proste zasady i zabawny design kart sprawiły, że gra stała się niezwykle popularna i obecnie obejmuje kilkanaście wersji podstawek i dodatków, które można wybierać i łączyć w zależności od nastroju i upodobań. Z okazji 15-lecia serii wydano kilka wariantów jubileuszowych, a jedną z nich jest właśnie Super Munchkin. Czy wersja superbohaterska gry sprawdza się równie dobrze jak klasyk sprzed lat?

 

O co chodzi z tymi Munchkinami?

 

Super Munchkin nie różni się niczym od poprzednich swoich „wcieleń”. Znajdziemy tu po prostu inną fabułę i tematyczne karty. Gracze zostają Mistykami, Mutantami, Techno-Manami czy Egoztycznymi Kosmitami, przypakowują różne bonusy, pistolety z kotwiczką, licencje na demolowanie lub „psycho elektrody”, a wszystko po to, by pokonać złe potwory – w tej wersji akurat super-złoczyńców. Wygrywa ten, kto pierwszy zdobędzie 10 poziom.

 

Co jest w pudełku?

 

W nie tak dużym pudełku znajdziemy 165 kart, kość k6 oraz instrukcję. To niewiele, ale jednocześnie całkiem sporo. Do gry nie będzie nam bowiem potrzebna duża ilość elementów.

 

Karty są całkiem solidnie wykonane. Na każdej znajdziemy instrukcję, która opisuje jej funkcję i działanie oraz rysunki – w tej wersji Munchkina wykonane przez Arta Baltazara. Zarówno teksty, jak i ilustracje są bardzo zabawne, luźne i zrobione z pomysłem. To właśnie ze względu na nie tylu ludzi pokochało tę grę. Duże uznanie należy się także tłumaczom wersji polskiej – teksty są dostosowane do naszych realiów i nie ma problemów z jakimiś niedomówieniami lub błędami. Naszym zdecydowanym faworytem została karta „Człowiek Suchar”, na pewno traficie na nią w czasie rozgrywki.

 

Instrukcja jest niedługa, ale zapisana bardzo drobnym druczkiem, więc będzie potrzebna chwila, by ją przeczytać i zrozumieć, ale o tym za chwilę. Jedynym, czego brakuje grze, jest znacznik, dzięki któremu można by odmierzać poziomy swoich postaci. Instrukcja sugeruje, by zaopatrzyć się w grosiki, kostki k10 lub inne tego typu rozwiązania. Wydaje mi się jednak, że przyjemniej byłoby mieć elementy, dzięki którym można by te poziomy odmierzać. W Super Munchkinie, podobnie jak w innych grach z serii, możemy skorzystać z aplikacji na komórkę do liczenia poziomów i bonusów, ale do mnie takie rozwiązanie nie przemawia.

 

Jak zostać Super Munchkinem?

 

Tutaj właśnie pojawia się problem. Jeśli ktoś wytłumaczy Wam grę – zajmie mu to na pewno nie dłużej niż 10 minut. Jednakże przebrnięcie samemu przez instrukcję jest w pewnym sensie koszmarem. Jest ona bardzo szczegółowa i dosyć „gruba” w ilości tekstu jak na tak nieskomplikowaną grę, a i tak w trakcie rozgrywki znaleźliśmy kilka sytuacji, które nie zostały objaśnione tak jak trzeba. Jednocześnie jest dość chaotyczna i napisana językiem bardzo swobodnym, zawiera w sobie wiele żartów i sarkazmu. Mam wrażenie, że autorzy przedobrzyli z humorem, zapominając o uproszczeniu zasad i większej ich klarowności. Dlatego też lepiej znaleźć śmiałka, który pokonał instrukcję i objaśni Wam reguły gry.

 

 

Zasady w tym wariancie nie zmieniły się w stosunku do poprzednich gier z serii Munchkin. Rozgrywka jest przeznaczona dla 3 do 6 graczy (chociaż twórcy uznają, że można grać też w 2 osoby, ale zabawa jest mniejsza, z czym się niewątpliwie zgodzę). Cała gra zajmie Wam od godziny do dwóch. W czasie gry dobieramy karty, by się przypakować, dzięki czemu pokonujemy potwory i zdobywamy poziomy. Kto pierwszy zdobędzie dziesiąty – wygrywa.

 

Super Munchkin wprowadza do gry nowe klasy. Możemy zostać Mistykiem, Mutantem, Techno-Manem lub Egzotycznym Kosmitą. Każda standardowo ma specjalne umiejętności. Wydaje się jednak, że najlepiej radzi sobie Mistyk – może odrzucić dwie karty, by powtórzyć rzut kością, a zamiast umierać, może stracić jeden poziom. Warto grać Mistykiem, szczególnie że im dłużej gramy, tym gorzej tracić poziomy.

 

W grze znajdziemy także zupełnie nowe karty Genezy, których można mieć dowolną ilość. Służą one głównie temu, by szybciej powiększać swoją moc, gdyż dzięki nim zwiększa nam się limit wyłożonych kart tego rodzaju. Genezy możemy grać także na innych uczestników. Dzięki temu gra jest bardzo dynamiczna, a my możemy się poczuć jak prawdziwi superbohaterowie.

 

Oprócz tego w kartach znajdziemy mnóstwo różnych przedmiotów utrzymanych w tematyce superbohaterskiej. Możemy więc wyposażyć się w: „Pomocnika: Gadający Samochód”, „Gigantyczny Magnes” oraz „Światło, którego lękają się złoczyńcy”. Tak przygotowani możemy bez problemów stanąć twarzą w twarz z: „Hordą Śliniących się Obcych”, „Ajlowmanem”, „Lordem Wiaderem” lub „Człowiekiem Biurwą”. Aż chce się walczyć!

 

Dobry łup

 

Grę można dostać już za niecałe 60 zł i jest to cena niezbyt wygórowana. Super Munchkin świetnie nadaje się na prezent, można też zrzucić się na niego w kilka osób, a w ten sposób gra kosztuje nas grosze. Zabawa jest tego warta.

 

Czy warto zostać Super Munchkinem?

 

Jak najbardziej, a zwłaszcza jeśli jesteście fanami filmów superbohaterskich! Gra jest przede wszystkim zabawna w nieprzesadzony sposób – kpi, ale to humor inteligentny. Super Munchkin pozwala na bardzo fajną integrację osób, które się nie znają, ale też starym przyjaciołom umili kilka godzin. Im więcej graczy, tym lepiej, ale nawet we trójkę rozgrywka może dać wiele zaskoczeń. Na plus zasługuje tutaj także możliwość łączenia tej gry z innymi kartami z serii Munchkin. Jeśli kiedyś znudzą Wam się te karty – śmiało możecie sobie powiększyć pulę o dodatkowe skarby i drzwi. Jedynym minusem, nad którym warto popracować, jest instrukcja. Dobrze byłoby ją uprościć oraz dopracować wszystkie zasady, a jednocześnie nie stracić luźnego sposobu narracji. Tymczasem gra pozostaje na mocnej dziewiątce i czeka na ostateczną walkę z potworem, by wspiąć się na zwycięski dziesiąty poziom.

Super Munchkin - Edycja Jubileuszowa

Premiera gry: 25 maj 2017
Gatunek gry: karciana
Wydawca: Black Monk Games
Liczba graczy: 3-6 osób
Czas gry: ok. 60 - 120 minut
Dopuszczalny wiek graczy: od 10 lat
W pudełku:
  • 165 kart
  • 1 kość k6
  • instrukcja
Cena sugerowana producenta: 89,95


blog comments powered by Disqus