Recenzja gry "Sukcesorzy Aleksandra Wielkiego"

Autor: RAJ
13 marca 2005

Jeszcze do niedawna pojawienie się w Polsce nowej gry planszowej, nie będącej klonem Monopoly było zdarzeniem rzadkim i wyczekiwanym. Na szczęście te mroczne czasy odchodzą w przeszłość i ostatnio w sprzedaży pojawiło się kilka nowych gier. Jednakże Firmie Gołębiewski zawdzięczamy przełamanie kolejnej bariery. Po raz pierwszy od blisko 20 lat została w Polsce wydana gra wojenno-polityczna.

Sukcesorzy Aleksandra Wielkiego to gra przeznaczona dla 2 do 4 graczy. Wprowadza nas ona w zdarzenia, jakie miały miejsce w latach od 323 p.n.e. do 301 p.n.e., czyli po śmierci Aleksandra Wielkiego, który zmarł nie pozostawiwszy żadnego pełnoletniego potomka. Co gorsza nie wskazał nikogo jako swojego następcę. Bardzo szybko okazało się, że wielu zaufanych dowódców i gubernatorów Aleksandra zapragnęło przejąć władzę w jego imperium. Rozpoczęły się trwające 40 lat wojny o schedę. Gra przedstawia pierwsze 20 lat, kiedy jeszcze możliwe było, że ktoś przejmie władzę nad całym państwem. Niestety nikomu się to jednak nie udało i ostatecznie wojny te doprowadziły do rozpadu państwa a także śmierci wszystkich bliskich krewnych Aleksandra.

Mechanika Sukcesorów opiera się na popularnym systemie point-to-point. Oznacza to, że na planszy przedstawione są pewne obszary (w tym wypadku miasta), połączone drogami i szlakami morskimi, po których przemieszczają się wojska. Tak jak w innych grach tego typu gracze dysponują kartami, które przedstawiają różne wydarzenia (jak np. ślub wodza z siostrą Aleksandra lub splądrowanie miasta), pozwalają na rozszerzanie swojej strefy wpływów, wykonywanie dodatkowych ruchów armią lub werbowanie dodatkowych jednostek. Właściwie wykorzystane zdarzenia z kart mogą całkowicie zmienić sytuację na planszy i doprowadzić do pokazowego zwycięstwa...

Na początku gry gracze losują wodzów, którzy będą tworzyć ich frakcję. Każdy z wodzów kontroluje jedną z prowincji i posiada podległe mu jednostki wojskowe. Z reguły prowincje jednego gracza są rozdzielone przez prowincje innych graczy i z tego powodu od samego początku zaczyna się knucie i politykowanie. Każdy wolałby mieć swoje siły połączone, gdyż ułatwia to obronę kontrolowanych terenów. Jedni gracze chcą się wymienić prowincjami a inni wolą postawić na podbój. W efekcie szybko zaczynają pojawiać się śmiertelni wrogowie, ale także sojusznicy. Jednak żaden sojusz nie jest wieczny. Jeśli tylko jeden z graczy za bardzo zbliży się do zwycięstwa, to może oczekiwać, że niedawny przyjaciel wbije mu nóż w plecy. Dzięki temu gra jest nieprzewidywalna. Do ostatniej chwili nie da się powiedzieć, że ktoś ma zwycięstwo w kieszeni, tym bardziej, że przeciwnicy zawsze mogą dysponować kilkoma zabójczymi kartami.

No właśnie - zwycięstwo. W Sukcesorach są dwa typy punktacji. Po pierwsze typowe Punkty Zwycięstwa przyznawane są za kontrolowanie prowincji i spełnienie pewnych warunków takich jak posiadanie największej floty. Druga punktacja to Punkty Praw do Tronu. Punkty te zdobywa się za kontrolowanie członków rodziny Aleksandra a także niektórych wodzów. Jeżeli w którejś z tych punktacji gracz osiągnie oznaczony poziom wtedy wygrywa grę.
Warto tutaj wspomnieć o tym, że prawa do tronu maja ciekawy wpływ na przebieg rozgrywki. Istnieją oddziały wojskowe, które nadal są lojalne względem Aleksandra i jego rodziny. Jeżeli ma dojść do bitwy z przeciwnikiem, który posiada większe prawa do tronu, wtedy oddziały takie odmawiają wzięcia w niej udziału. A to z kolei może drastycznie zmienić siły podczas tej bitwy. Smaczku tej zasadzie dodaje fakt, że istnieją karty, które pozwalają na tymczasowe zwiększenie praw do tronu podczas bitwy...

Czas na kilka słów o wykonaniu gry.

Plansza Sukcesorów jest wykonana ładnie i estetycznie. Dzięki dobraniu odpowiedniego papieru nie ma problemu z jej składaniem, ale także z rozprostowywaniem linii zagięć. Jest to o tyle istotne, że nie raz zdarzało mi się grać na planszach wybrzuszonych na liniach zagięć, co doprowadzało do nieplanowanego przemieszczania się żetonów. Plansza jest mniejsza niż w wydaniu zachodnim sądzę jednak, że jest to jej kolejna zaleta - dzięki temu zajmuje mniej miejsca na stole a i tak wszystkie żetony bez problemu się na niej mieszczą.

Instrukcja jest wielkim zaskoczeniem. Składa się ona z luźnych kartek połączonych zszywką skoroszytu. Rozwiązanie takie wydaje się absurdalne dopóki nie uświadomimy sobie intencji wydawcy. Mając instrukcję w tej formie bez żadnego problemu możemy dołożyć do niej dodatkowe kartki z zasadami opcjonalnymi. Dodatkowo zamiast trzymać gdzieś kartki z erratą wystarczy wydrukować poprawione strony i zastąpić nimi oryginalne z instrukcji.
Przepisy są napisane przystępnie i zrozumiale oraz nie powodują powstawania sporów interpretacyjnych. Także ilość odkrytych do tej pory błędów jest niewielka a erratę do nich można znaleźć na stronie serwisu www.grywojenne.pl.

Żetony są ładnie wykonane na grubej tekturze, co zapewnia im długą żywotność. Wiąże się z tym jeden problem. Żetony wodzów należy włożyć w plastikowe podstawki, co jest dość kłopotliwie i wymaga precyzji oraz włożenia pewnego wysiłku. Na plus należy za to policzyć ilość nadmiarowych pustych żetonów. Dzięki temu zaginięcie któregoś żetonu nie stanowi żadnego problemu - po prostu przygotowujemy sobie żeton zastępczy.

Karty są ładne i estetyczne. Miłym akcentem są znajdujące się na nich cytaty z antycznych autorów. Są one ciekawe i dobrze dobrane do działania konkretnej karty (np.: "Ulubieńcy bogów umierają młodo" na karcie o jednoznacznym tytule: Trucizna).

Jak zaznaczyłem na początku - jest to gra wojenno-polityczna. Oznacza to, że do wygrania jej nie wystarczą zdolności militarne i trochę szczęścia w rzutach kośćmi. Potrzebny jest do tego także niezły zmysł polityczny i prawidłowe wykorzystanie swoich kart. W efekcie każda rozgrywka jest ciekawa i wygląda inaczej niż wcześniejsze. Dodatkową zaletą tej gry jest czas. Można ją swobodnie rozegrać w pięć godzin, dzięki czemu wystarczy jeden wieczór z przyjaciółmi. Nie wiem jak Wy, ale ja zamierzam spędzić przy Sukcesorach sporo takich wieczorów!

Ocena:
Grywalność: 8/10
Wykonanie: 6/10

Sukcesorzy Aleksandra Wielkiego

Gatunek gry: historyczna
Wydawca: Firma R. Gołębiewski
Liczba graczy: 2-4 osoby
W pudełku:
  • 254 kolorowych żetony
  • 12 kolorowych kart wodzów
  • 54 kolorowych kart zdarzeń
  • barwna plansza 86 x 56 cm
  • zasady
  • skrót zasad i tabel
Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus