Recenzja gry "Owczy Pęd"

Autor: Gruszmen
Korekta: PeggyBrown
18 czerwca 2008


Całkiem niedawno na sklepowych półkach pokazała się gra Owczy Pęd. Wydana została przez Egmont, a jest polską edycją niemieckiej gry Haste Bock (oryginalnym wydawcą jest Zoch).

Sam nie wiem, dlaczego tematyka owiec, górskich pastwisk i zielonych łąk jest dość mocno eksploatowana w grach planszowych. Wystarczy wspomnieć tylko Wilki i Owce czy rodzimy Wypas. Z tą tematyką pośrednio związany jest również Super Farmer autorstwa profesora Borsuka. Czy w takim temacie można jeszcze stworzyć coś oryginalnego? Przyjrzyjmy się bliżej grze Owczy Pęd, aby odpowiedzieć na to pytanie.

Gry wydawane przez Egmont w kooperacji z niemieckim Zochem zawsze charakteryzowały się najwyższą jakością wykonania. Nie inaczej jest tym razem. Do naszych rąk trafia duże pudełko w „standardowym, kwadratowym” rozmiarze. Znanym między innymi z gier Fantasy Flight Games, Days of Wonder, czy Galakty. Ładne i kolorowe grafiki aż zachęcają do zajrzenia do wnętrza. A tam czeka na nas prawdziwe mistrzostwo świata – 11 pięknie wykonanych, ciężkich figurek owiec (8 figurek przeznaczonych dla graczy oraz 3 specjalne). Plansza, która składa się z 4 części (każda z nich jest nieco mniejsza od wymiaru pudelka), jest podklejona grubą tekturą, co zapewni jej długą żywotność. W pudełku znajdziemy jeszcze zestaw żetonów, symbolizujących ruchy, jakie może wykonać gracz (a raczej jego owce). To, co wyróżnia Owczy Pęd spośród innych gier to plastikowa wypraska. Nie spotkałem się z lepszym wykonaniem. Zapewnia ona idealny porządek w pudełku, nawet podczas transportu w plecaku. Inni powinni brać przykład! Jej zalety możecie zaobserwować na zdjęciu po lewej/prawej.

Owczy Pęd
przeznaczony jest dla 2 do 4 graczy. Najprzyjemniej gra się przy pełnej obsadzie, jednakże równie dobrze można bawić się w mniejszym gronie (nawet dwuosobowym). Jest to kolejna cecha wyróżniająca grę Egmontu spośród innych tytułów, gdyż na rynku jest niewiele planszówek przeznaczonych dla więcej niż 2 graczy, w które z powodzeniem można grać w parze. Czas gry to około 60 minut, gdy wszyscy dokładniej poznają zasady, partia będzie trwać mniej-więcej 40 minut.

Ze względu na tematykę, gra wydaję się być lekką i przyjemną, skierowaną raczej do młodszego odbiorcy (żeby uniknąć słów – do dzieci). Jednakże, za miłą dla oka i raczej dziecinną fasadą, znajduje się całkiem wymagająca gra strategiczna. I to strategiczna w tym samym sensie co szachy. Owieczki są tu tylko pretekstem, który sprawia, że do rozgrywki jest dość łatwo namówić naszych znajomych nie-graczy.

Kolejnym powodem, dlaczego dość łatwo jest znaleźć towarzyszy do Owczego Pędu jest niski stopień komplikacji zasad. W skrócie rozgrywka wygląda następująco - Umieszczamy dziewięć owiec na środku planszy: po dwie w każdym z czterech kolorów (liczba kolorów odpowiada maksymalnej liczbie grających) oraz jedną czarną (owca ta ma wdzięczne imię Czarna Inez). Każda z owiec znajduje się na kwadratowej podstawce, która wymiarami jest zgodna z polami na planszy. Każdy z graczy dostaje ponadto zestaw dwunastu żetonów, z których każdy symbolizuje jeden z możliwych do wykonania ruchów. Żetony te odpowiadają również za upływ czasu w grze. Dookoła planszy znajduje się tor czasu. Jest on podzielony na cztery sekcje, które odpowiadają czterem etapom gry. Dodatkowo część pól na torze jest oznaczona specjalnym symbolem zwanym "panika wśród owiec”. O jego roli napiszę poniżej. Grę rozpocznie gracz posiadający najdłuższe włosy (sic!).

Grę rozpoczyna "taranowanie”. Oznacza to, że każdy z graczy porusza owcę, której kolor zostanie wyrzucony na specjalnej kości, o jedno pole w dowolnym kierunku (również na ukos), przesuwając przy okazji wszystkie zwierzeta zagradzające mu drogę (również o jedno pole). Następnie rozpoczyna się "zwykła” rozgrywka. Gracze kolejno zagrywają żetony i przeprowadzają ruch. Następnie płytka jest odrzucana, a po wykonaniu ruchu, znacznik czasu przesuwany jest o odpowiednią liczbę pól. Jeśli trafi on na pole "panika wśród owiec” następuje dodatkowe "taranowanie”. Ponownie, to która owca będzie taranować zależy od rzutu kostką, ale decyzję o kierunku ruchu podejmie gracz, który właśnie wykonywał swoją akcję.

Dostępne rodzaje płytek to:
•    Taranowanie – działa dokładnie jak opisane wyżej (to przed rozpoczęciem "właściwej” rozgrywki), ale taranujemy tylko własnym zwierzątkiem
•    Krok w bok – możemy przesunąć własną owcę na sąsiednie, wolne pole
•    Owczy skok – nasza owca może przeskoczyć dowolnego członka stada, może również wykonać sekwencję takich skoków
•    Ruch po przekątnej – wszystkie owce stojące na polach tworzących przekątną przesuwane są o jedno pole wzdłuż tej linii
•    Ruch poziomo/pionowo – analogicznie jak powyżej
•    Owczy pęd – Wszystkie owce przemieszczają się jak najbliżej wybranej przez gracza linii. Jest ona wyznaczana przez wybraną owcę znajdującą się na skraju stada.
•    Obrót owiec – Całe stado obracane jest o 90 stopni w wybraną przez gracza stronę.


- Jak można wygrać w Owczy Pęd?
- Posiadając więcej punktów niż przeciwnicy.
- Ale jak je zdobywać?

Sposób naliczania punktów zależy od tego, w której z czterech sekcji znajduje się znacznik czasu. W fazie pierwszej zwanej "W grupie raźniej” gracz zdobywa 2 punkty, jeśli po ruchu jego owce stoją na polach sąsiadujących krawędziami, 1 gdy sąsiadują tylko rogami. Gdy owce nie stykają się w żaden sposób, punktów oczywiście nie zdobywamy. Podobnie sytuacja wygląda w fazie trzeciej - "Czarna Inez” - z tą różnicą, że wszyscy starają się być blisko czarnej owieczki. W drugim etapie pojawia się Atrakcyjny Roger, który jest umieszczany przy krawędzi planszy. Punkty są zdobywane w zależności od odległości od krawędzi, przy której stoi Roger. W etapie czwartym sytuacja jest odwrotna. Przy krawędzi stoi Szalony Bodzio i należy znaleźć się tak daleko od niego, jak tylko to możliwe. W fazie 2 i 4 punkty podliczane są dwukrotnie, a nie po każdym ruchu.

Jak wynika z powyższego opisu, mechanika gry jest w zasadzie niepowiązana z "owczą tematyką”. Dla niektórych może być to wadą, mi jednak absolutnie to nie przeszkadza. Pięknie wykonane figurki (zwłaszcza Atrakcyjny Roger i Szalony Bodzio zasługują na wyróżnienie) dodają grze dużo uroku i sprawiają, że gra jest bardzo przyjemna. Instrukcja jest szczegółowa i wypełniona graficznymi przykładami, a jej objętość to zaledwie 8 stron (wliczając w to okładkę i podsumowanie) – kolejny plus. Dodatkowo zasady podane są w dowcipnej formie, a wytłumaczenie ich to kwestia najwyżej kilku minut. Rozgrywka jest szybka, ponieważ w pierwszej turze gracze wybierają spośród 12 żetonów, a po każdej turze ilość możliwości spada. Sprawia to, że w Owczy Pęd nie pojawiają się długie przestoje, mogące skutecznie popsuć nawet najlepszą rozgrywkę. Mimo kilku możliwości wykonania każdego ruchu, decyzje podejmowane są szybko i sprawnie (zwłaszcza po kilku ukończonych partiach). Ponieważ przemieszczenie naszych owiec wpływa na punktację, w grze pojawia się element planowania i taktyki. Nasze poczynania będą głównie uzależnione od tego, co zrobił gracz przed nami. Jednakże bardzo ważne jest zaplanowanie, jakich żetonów będziemy chcieli użyć pod koniec gry. Dodatkowo im mniejsza liczba graczy, tym bardziej styl rozgrywki przesuwa się z radosnego przestawiania owieczek w stronę szachów.  Bardzo ciekawy jest opisany przeze mnie mechanizm czasu. Gracze wybierając konkretny żeton ruchu jednocześnie wybierają o ile pól zostanie przesunięty znacznik czasu. Tym samym możemy "celować” w pola "panika wśród owiec”. Pozwala nam to szybko zmienić etap na kolejny lub przedłużać obecny.

Podsumowując, Owczy Pęd to bardzo dobra, świetnie wydana gra planszowa. Pomimo zabawnej tematyki, jest to pozycja, która kryje w sobie dużo możliwości taktycznych. Pod owczą fasadą kryje się gra, w której by wygrać musimy wykazać się dużym sprytem i zdolnościami taktycznymi. Z drugiej strony bez tego tematu Owczy Pęd nie byłby, aż tak grywalny. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć – Polecam!

 

 

Za udostępnienie gry do recenzji dziękujemy wydawnictwu Egmont.


Ocena ogólna: 9/10

Zalety
+ jasna i bardzo dobra mechanika gry
+ wspaniałe figurki owiec
+ gra wymaga dużego sprytu

Wady
- ???

Owczy Pęd

Premiera gry: 1 czerwiec 2008
Gatunek gry: towarzyska
Wydawca: Egmont Polska
Liczba graczy: 2-4 osoby
Czas gry: 45 min.
Dopuszczalny wiek graczy: 10+
W pudełku:
  • 8 figurek owiec
  • 1 figurka barana Rogera
  • 1 figurka czarnej Inez
  • 1 figurka szaonego Bodzia
  • 9 podstawek pod figurki + naklejki
  • 48 kart ruchu
  • 4 pionki
  • 1 wskaźnik czasu
  • 1 kolorowa kostka
  • 1 karta startu
  • 1 plansza
  • 4 ściągawki dla graczy
Cena sugerowana producenta: 109 zł


blog comments powered by Disqus