Recenzja gry "Osadnicy z Catanu"

Autor: Arhtu
Korekta: Gruszmen
9 grudnia 2008



W roku 2005 mieliśmy okazję przyglądać się przebiegowi drugiej edycji polskiego plebiscytu na Grę Roku, w którym pierwsze miejsce zajęła rodzima edycja światowego przeboju rodem z Niemiec – planszowej gry ekonomicznej Osadnicy z Catanu (Die Siedler von Catan). Wcześniej zyskała ona ogromną popularność w wielu krajach i zdobyła szereg innych nagród. Warto więc nieco ten tytuł naszym czytelnikom przybliżyć.

Na wyspę Catan przybywają kolonizatorzy, którzy rozpoczynają budowę swoich osiedli. Powstają osady połączone ze sobą siecią dróg, zaś na ich miejscu z czasem wyrastają miasta. Gracze zbierają surowce z pól sąsiadujących z ich osiedlami, prowadzą handel wymienny z innymi osadnikami.

Zasady gry są bardzo proste. W dodatku autor wykorzystał sprawdzoną metodę zamieszczania zaraz pod pokrywką pudełka skróconej wersji instrukcji, co pozwala zacząć grę w pięć minut od jej otworzenia i pozbawia nas wątpliwej przyjemności przebijania się przez kolejne strony nudnych zasad, gdy tymczasem chęć gry i powodowane nią rosnące zniecierpliwienie doprowadzają nas stopniowo do szału. Mamy więc instrukcję w postaci dwustronnej karty formatu pudełka od gry oraz Almanach, w którym w porządku alfabetycznym objaśnione zostały wszystkie nazwy i terminy występujące w grze oraz związane z nimi zasady. Taka forma instrukcji, choć niektórym może wydać się osobliwa, w praktyce sprawdza się doskonale, bowiem po przeczytaniu podstawowej wersji zasad i rozłożeniu planszy możemy zasiąść do gry, a wszelkie pojawiające się niejasności w mig rozwieje nam wspomniany Almanach.

Na początku gry losuje się układ planszy, który w każdej rozgrywce jest inny, dzięki czemu zawsze nowa partia różni się od poprzedniej. Plansza składa się z 25 sześciokątnych pól odpowiadających sześciu rodzajom terenu – polom, lasom, pastwiskom, górom, obszarom zasobnym w glinę oraz pustyni (jedno pole). Następnie oznacza się je żetonami z liczbami odpowiadającymi wynikom rzutu dwiema kośćmi sześciennymi (liczba z przedziału 2-12), według stałego schematu, dzięki czemu gra plansza jest zawsze zrównoważona, pomimo losowego układu. Każdy z graczy na początku swojej tury wykonuje rzut kośćmi, który określa z jakich pól gracze posiadający sąsiadujące z nimi osady lub miasta będą czerpali surowce (reprezentowane przez pięć typów kart surowców – cegły, rudę, zboże, drewno i owce).

Celem gry jest zdobycie 10 punktów. Aby tego dokonać, gracze budują za uzyskane surowce połączone ze sobą drogami osady (1 pkt zwycięstwa za każdą), które następnie można przekształcać w miasta (2 pkt). Dodatkowo możemy otrzymać przechodnią kartę Najdłuższej drogi handlowej, jeśli zbudujemy trasę składająca się z pięciu odcinków leżących w jednej linii i będziemy przedłużać ją, aby pozostała najdłuższą ze wszystkich znajdujących się na planszy. By budować, należy oczywiście wpierw przeznaczyć na ten cel określoną ilość zebranych uprzednio surowców. Jednakże możemy za nie kupować również Karty rozwoju, wśród których znajdziemy Karty postępu (umożliwiają nam pobranie dwóch dowolnych surowców, wybudowanie za darmo dwóch dróg lub przechwycenie całej ilości wybranego surowca z rąk przeciwników), Punkty zwycięstwa (sumowane z punktami za miasta i osady) lub Rycerzy, którzy pomogą nam przegnać uciążliwego złodzieja, a przy okazji być może uzyskać przechodnią kartę Najwyższej władzy rycerskiej (otrzymuje ją pierwszy z graczy, który skompletuje karty trzech przedstawicieli stanu rycerskiego i posiada dopóki ktoś inny nie zbierze ich większej ilości niż on) i dostać dzięki niej 2 punkty zwycięstwa – czyli tyle samo, co za kartę Najdłuższej drogi handlowej.

Zasady gry pozwalają nam prowadzić handel wymienny z innymi graczami (istnieje możliwość nierównomiernej wymiany ilości surowców, tj. za jeden, deficytowy w danej chwili surowiec możemy uzyskać kilka innych), co zdecydowanie nadaje grze bardzo ciekawego smaczku wolnorynkowego handlu, którym w pełni rządzi zasada popytu i podaży, zapewniając jednocześnie ekscytującą, a opartą na banalnych regułach interakcję między graczami. Poza wymianą z innymi graczami możliwa jest także wymiana z „bankiem” – za cztery takie same surowce uzyskać możemy jeden inny, chyba że posiadamy osadę wybudowaną na skraju wyspy przy porcie morskim – taki układ daje nam znacznie korzystniejsze możliwości wymiany naszych ciężko wypracowanych dóbr. Tym cenniejszych, iż w przypadku, gdy na kostkach podczas rzutu dokonywanego na początku tury każdego gracza celem rozdysponowania surowców, wypadnie w sumie siedem oczek, a my posiadamy na „ręce” osiem lub więcej kart, połowa naszych zbiorów padnie łupem Złodzieja! Takie zwyczajne w gruncie rzeczy zdarzenie może sprawić, że runą nasze plany, które miały doprowadzić nas do zwycięstwa, wywołując jednocześnie atak białej gorączki.

Główną zaletą Osadników z Catanu jest ich prostota. Zasady tej gry są wręcz banalne, nauczenie się ich, zapamiętanie, wytłumaczenie komuś innemu nie stanowi żadnego problemu i zajmuje dosłownie kilka chwil. Atutem tej pozycji bez wątpienia jest jej uniwersalność – spodoba się zarówno starym wyjadaczom, jak i osobom dopiero rozpoczynającym swoją przygodę z grami planszowymi. Może w nią grać każdy – od najmłodszych do najstarszych, to gra zarówno towarzyska, jak i familijna. Ja sam grywam w Osadników zarówno z przyjaciółmi, jak i z rodziną. Pomimo całej swej prostoty gra jest niezwykle emocjonująca, a losowy rozkład planszy gwarantuje, że będzie można się nią cieszyć przez długi czas, zanim zacznie się komuś nudzić. A nawet jeżeli już do tego dojdzie, wydawca zaoferuje mu dodatki, które pozwolą spojrzeć na grę w zupełnie nowy sposób.

Najpoważniejszą wadą gry jest jej losowość. Mimo że taktyka rozbudowy swej drogowo-osadniczej infrastruktury ma dość istotne znaczenie dla przebiegu rozgrywki i możliwości naszego zwycięstwa, to jednak czynnik losowy bierze górę nad naszymi działaniami. Chociaż ciągłe rzuty kostkami z pewnością wywołają dreszczyk emocji u osób posiadających żyłkę hazardzisty. Na szczęście autor postarał się okiełznać los przy pomocy praw statystki - żetony z numerami pól dają wskazówki, jak często możemy spodziewać się, że dany numer wypadnie na kostkach - dzięki temu pojawia się tu również miejsce na taktykę podczas planowania budowy naszego małego królestwa i nie musimy zdawać się wyłącznie na ślepy traf. No i wspomniana wcześniej prostota, choć wymieniona jako zaleta, dla niektórych może stanowić poważny minus. Wielbicielom rozbudowanych, epickich gier planszowych Osadnicy z Catanu mogą do gustu nie przypaść.


Polski wydawca, krakowska firma Galakta, spisała się nader dobrze i nasza wersja jakościowo w żaden sposób nie ustępuje wydaniom zachodnim. Jednakże pociąga to za sobą przykrą konsekwencję. Dla wielu osób cena gry może wydawać się horrendalna – 120 zł, jak tu nie patrzeć, dla znacznej grupy graczy może stać się barierą nie do przeskoczenia i zdecydują się na zakup tańszej gry. Jednakże cena ta nie jest wynikiem pazerności wydawcy, „winny” jest temu wysoki poziom wydania. Plansza wydrukowana jest na bardzo grubej tekturze, co zapewni jej długą żywotność. Wszystkie znaczniki wykonane zostały z drewna (symbolizują one drogi, osady, miasta oraz Złodzieja), co wywindowało cenę w górę, ale zadecydowało o wysokiej klasie. Drewniane są również dołączone do zestawu dwie kości sześcienne, co jest dzisiaj rzadkością, a dobrze świadczy o poziomie wydania.

Myślę jednak, że warto wyłożyć na Osadników tę – wprawdzie dużą – sumę. Tym bardziej, że w niektórych sklepach lub na aukcjach internetowych można ją kupić znacznie taniej, wystarczy trochę poszukać. A ona sama w pełni warta jest wydanych pieniędzy. Jeżeli komuś odpowiada taki typ – prosta gra ekonomiczna z elementami strategii, to mogę ją od serca polecić. Z pewnością będzie to zakup trafiony w dziesiątkę, co potwierdza fakt, że na internetowych fora Osadnicy z Catanu są chyba najczęściej wymieniani jako ta najukochańsza gra.



Ocena ogólna: 7/10

Zalety:
+ proste zasady
+ losowy układ planszy
+ dobra instrukcja
+ porządne wykonanie

Wady:
- duża losowość
- może się wydać zbyt banalna
- dość wysoka cena

Osadnicy z Catanu

Gatunki gry: ekonomiczna, towarzyska
Wydawca: Galakta
Liczba graczy: 3-4 osoby
Czas gry: 45-60 min.
Dopuszczalny wiek graczy: 10+
W pudełku:
  • 19 sześciokątnych żetonów do budowy wyspy
  • 6 żetonów "morze"
  • 4 karty "koszty budowy"
  • 2 karty specjalne
  • 120 kart surowców/rozwoju
  • 18 żetonów z cyframi
  • 60 dróg
  • 20 osad
  • 16 miast
  • 1 pionek złodzieja
  • 2 kostki
  • Instrukcja
  • Almanach
Cena sugerowana producenta: 119,95 zł


blog comments powered by Disqus