Recenzja gry "Marvel Heroes: Strategy Board Game"

Autor: Tomasz "Gambit" Dobosz
13 stycznia 2008

Każdy chciał być kiedyś superbohaterem. Strzelać promieniami z oczu, latać, nosić fikuśną pelerynę i kolorowy strój. Z wiekiem wyrasta się z takich marzeń.  Coś jednak zostaje i dlatego chętnie oglądamy filmy o Spidermanie, czy Supermanie, czytamy komiksy, a jak się da, to gramy w planszówki. Fantasy Flight Games wyszło naprzeciw wszystkim tym, którzy chcieli by jako członek super grupy ratować niewinnych mieszkańców przed niesłychanymi zagrożeniami, albo walczyć z super złoczyńcami. Dla takich osób powstała gra przygodowo-strategiczna Marvel Heroes: Strategy Board Game.

Marvel Heroes to pozycja dla „grupki” od dwóch do czterech graczy. Wcielają się oni w znane grupy superbohaterów, a także w super złoczyńców, z którymi te grupy walczą. Do wyboru są Fantastyczna Czwórka, X-Men, Avengers i Marvel Knights. Każda drużyna to czwórka bohaterów. W Fantastycznej Czwórce są to Mr Fantastic, The Thing, Human Torch i Invisible Woman. X-Men reprezentują Cyclops, Jean Grey, Storm i Wolverine. Avengers występują w składzie: Hulk, Iron Man, Thor i Captain America. Wreszcie pod szyldem Marvel Knights swe siły łączą Spiderman, Doctor Strange, Daredevil I Elektra. Każda z tych grup ma swojego arcy wroga, którym w trakcie gry będzie kierował oczywiście inny gracz. X-Men mają swojego Magneto, Avengers ścigają Red Skull’a, Marvel Knights próbują załatwić Kingpina, a Fantastycznej Czwórce sen z powiek spędza Doctor Doom.

Tak mniej więcej przedstawia się rozkład sił. Te grupy bohaterów, będą starały się jak najlepiej obronić Nowy Jork, przed zakusami złych sił. Oczywiście będą się starały zrobić to tak dobrze, aby to ich najbardziej kochano w mieście.

Gra toczy się w Nowym Jorku, a konkretnie na Manhattanie, w Queens i na Brooklynie.  W tych dzielnicach w trakcie gry będą się działy złe rzeczy, na które reagować będą gracze.

Rozgrywka podzielona jest na rundy, składające się z trzech faz. Pierwszą jest Setup, gdzie jak sama nazwa wskazuje, doprowadza się pole gry do „porządku”. Przesuwa wszelkie wskaźniki, które tego wymagają, uzupełnia niedostatki kart z wydarzeniami i tym podobne rzeczy.

Następna faza to Planowanie. Tu zaczyna się myślenie i strategia. Choć gracze mają do dyspozycji czterech bohaterów, to nie zawsze da się jednocześnie posłać wszystkich na planszę. Planowanie opiera się na punktach akcji, zwanych w grze Plot Points. Za te punkty gracze mogą wystawiać bohaterów na planszę, zagrywać karty, czy uruchamiać pewne efekty. Jak się pewnie domyślacie, pula tych punktów jest dość ograniczona, przez co trzeba czasem sporo się nakombinować, aby udanie rozplanować swoje ruchy.

W fazie Planowania do gry wchodzą też pomocnicy głównych bohaterów, którzy również są postaciami znanymi z komiksów Marvela. Dzięki temu wachlarz znanych i lubianych postaci jest dużo większy. Co prawda nawet w pomocnikach X-Men nie ma Gambita, co mnie osobiście bardzo boli.

Żeby nie było zbyt łatwo, za raz wystawionego bohatera, trzeba płacić w kolejnych turach, jeśli gracz chce, aby pozostał on na planszy. Jak więc widać, sytuacje z komiksów, czy filmów animowanych, kiedy to brygada herosów rusza na ratunek miastu, nie będą tutaj zbyt częste.

Ostatnią fazą jest Misja. W tej fazie, bohaterowie wyruszają w miasto i starają się zaradzić kłopotom, jakie w nim panują. Każdy załatwiony problem przybliża grupę do zwycięstwa. Kłopoty występują w trzech głównych grupach. Są to Crime (Zbrodnia), Danger (Niebezpieczeństwo) i Mystery (Tajemnice). Każdy bohater ma przypisane cechy pomagające mu rozwiązywać konkretne typy kłopotów. Wiadomo, że Wolverine, czy Hulk, kiepsko będą czuli się rozwiązując problem z gatunku Mystery, a Doctor Strange może sobie kiepsko radzić ze Zbrodnią. Oczywiście rozwiązywanie problemów nie jest łatwe. Nie wystarczy porównać numerki i rzucić kostką. Bardzo często do głosu dojdą inni gracze, dorzucając karty łotrów czy wrogich agentów.

Bardzo często dojdzie do walki. Każda postać jest opisana trzema współczynnikami walki, Siłą, Obroną i Umysłem. Każda może również wybrać jeden z trzech ataków jaki wykona. Ataki różnią się wysokością współczynników jakie są przy nich wykorzystywane. Walka jest bardzo prosta, przynajmniej z definicji. Opiera się ona na porównywaniu rzutów. Najpierw postać z inicjatywą rzuca za atak, a przeciwnik za obronę. Jeśli atakujący rzuci więcej sukcesów, zadaje rany. Potem przychodzi czas na drugą rundę walki, w której atakujący i broniący zamieniają się rolami. Runda ta ma miejsce tylko, jeśli po pierwszej rundzie obaj walczący stali o własnych siłach. Jeśli i druga runda nie przyniesie rozstrzygnięcia, postacie porzucają rozwiązania siłowe i przechodzą do walki umysłów. Działa ona podobnie jak walka wręcz, ale wykonywany jest tylko jeden rzut. Kto ma więcej sukcesów, zadaje obrażenia. Gdy i po tej walce obaj zaangażowani w nią stoją, rozpoczyna się kolejna tura zmagań siłowych. Aż do skutku.

Oczywiście walczą super-bohaterowie z super-złoczyńcami. W grę wchodzą różne niezwykłe moce i zdolności walczących, które gracze mogą w odpowiednich momentach używać.

Gra jest faktycznie nieco bardziej złożona niż to co napisałem powyżej. Mnóstwo jest różnych dodatkowych zasad, które kierują graczami. To jest jeden z minusów tego tytułu. Spora komplikacja i uszczegółowienie zasad. Mnóstwo przeliczników, bonusów, kart i tym podobnych. Gra przez to niekiedy staje się mniej płynna.

Wygrywa drużyna, która jako pierwsza wypełni postanowienia scenariusza wylosowanego na początku rozgrywki. Scenariuszy jest 10 sztuk, więc 11 podejście do tytułu zaowocuje już pierwszą powtórką warunków zwycięstwa. To minus i nawet jeśli ktoś powie, że są gry, gdzie warunki zwycięstwa zawsze są identyczne, to nadal scenariuszowa sytuacja w Marvel Heroes jest minusem. Jeśli twórcy gry dają nam różne warunki, które można losować, to powinno ich być nieco więcej.

Jeśli chodzi o radość z gry…no cóż. Przyznam, że miałem problemy z „odpaleniem” gry. Nikt nie chciał grać w grę o „trykociarzach”. Widać, marzenia o byciu super herosem szybko wyparowały moim znajomym z głów. W końcu jednak udało mi się przekonać ich i zasiedliśmy do gry.

Dobre wytłumaczenie zasad zajęło sporo czasu, a i tak często się zacinaliśmy, nawet w późniejszych grach. Gra niestety nas nie wciągnęła. O ile ludziom, z którymi grałem się nie dziwię, gdyż świat bohaterów Marvela ich nie kręci, to w moim przypadku nie jest to dobry znak dla tego tytułu. Tematyka bardzo przypadła mi do gustu, jednak wykonanie już nieco mniej. Jak dla mnie zbyt dużo w Marvel Heroes sztuczności i udziwnień. Próba wepchnięcia świata bohaterów Marvela w sztywne ramy zasad nie wyszła mu na dobre. Tam powinna rządzić niczym nieskrępowana akcja i odgłosy typu BUM, ŁUBUDU, ZZAP. A tu dostajemy mnóstwo taktyki i planowania. Kiepska sprawa.

Dość istotną sprawą jest fakt, iż gra nie jest niezależna językowo. Wszędzie mnóstwo tekstu. Na kartach jest go mnóstwo, więc jego znajomość do gry jest wymagana. A ze względu iż niektóre karty zagrywamy na innych graczy jako przeszkadzajki, to nie można pytać innych, co znaczy dana karta. Każdy musi znać język.

Niestety cena gry jest dość wysoka. Płacimy w tym wypadku niestety za wykonanie. Gra została wydana przez Fantasy Flight Games. Wiadomo więc, że wykonanie jest pierwsza klasa. Ładne kolorowe karty, porządnie wykonana plansza, a do tego figurki. 20 pomalowanych plastikowych figurek. Naprawdę są bardzo ładne, ale czy były potrzebne? Podnoszą walory estetyczne, ale podnoszą też cenę.

Podsumowując, Marvel Heroes: Strategy Board Game jest tytułem skierowanym do wielbicieli świata Marvela. Ludzie, którym herosi w fikuśnych wdziankach nie bardzo podchodzą raczej nie znajdą się w tej grze. Ci, którzy Marvela uwielbiają mogą czuć się zawiedzeni, brakiem wartkiej akcji i zamianą metody działania ich ulubieńców na ostry resource management.

Aby być maksymalnie sprawiedliwym dla tego tytułu dam mu siódemkę. Ludzie, uwielbiający Marvela mogą sobie dorzucić ze dwa punkty, a ci, którym to wybitnie nie leży, mogą tę ocenę przyciąć.

Ocena 7/10

Plusy:
+ wykonanie
+ tematyka (dla osób lubiących Marvela)
+ spory stopień komplikacji

Minusy:
- temat w pewien sposób niszowy – nie każdy lubi trykociarzy
- cena
- dla niektórych zbyt duży stopień skomplikowania zasad

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękujemy sklepowi Rebel.pl.

Marvel Heroes: Strategy Board Game

Gatunki gry: przygodowa, strategiczna
Wydawca: Fantasy Flight Games
Liczba graczy: 2-4 osoby
Czas gry: około 120 minut
Dopuszczalny wiek graczy: od 10 lat
W pudełku:
  • plansza
  • 16 pomalowanych figurek super-herosów
  • 4 pomalowane figurki super-złoczyńców
  • 8 kostek
  • 36 kart nagłówków gazet
  • 24 karty historii
  • 12 kart super planów
  • 12 kart drużyny
  • 50 kart zasobów
  • 50 kart złoczyńców
  • 10 kart scenariuszy
  • 4 karty pomocy
  • 16 kart superbohaterów
  • 4 karty super-złoczyńców
  • 1 znacznik pierwszego gracza
  • 1 znacznik Archnemesis
  • 12 znaczników siły
  • 1 znacznik rundy
  • 1 znacznik akcji
  • 4 znaczniki punktów zwycięstwa
  • 13 znaczników obrażeń / nokautów
  • 36 znaczników zagrożeń
  • 52 znaczników punktów intrygi
  • 1 znacznik poziomu zagrożenia
Cena sugerowana producenta: 199,90 zł


blog comments powered by Disqus