Recenzja Maneouvre

Autor: Aldarus
Korekta: Gruszmen
15 listopada 2008

Recenzja będzie krótka z prostego powodu – sama gra jest krótka (czas rozegrania 60 - 90 minut), a i przepisy są proste jak konstrukcja odległego poprzednika kombajnu. Ale od początku…

Manoeuvre jest łatwą i przyjemną grą strategiczną, przeznaczoną dla dwóch graczy. Jej tematem jest starcie armii z czasów napoleońskich w skali taktycznej na abstrakcyjnej planszy. Dla każdej z nacji, którą możemy grać (Anglia, Francja, Rosja, Austria, Prusy, Turcja, Hiszpania, USA) przygotowano osobną talię kart (60 sztuk każda) oraz unikalne żetony jednostek (8 żetonów dla każdej). Jednostki podzielono na piechotę i kawalerię. Nacje różnią się zarówno siłą poszczególnych jednostek, jak i posiadanymi kartami wydarzeń. Plansza składa się z 64 pól (kwadratów, co obecnie jest rozwiązaniem raczej rzadko spotykanym). Każdorazowo mapę składamy z 4 części (spośród 24 pozostających do dyspozycji), co zapewnia nam dużą ilość kombinacji. Wszystko to gwarantuje, że praktycznie każda rozgrywka jest inna, co niewątpliwie należy poczytać za dużą zaletę tej gry. Jako, że poszczególne armie mają różną siłę, możliwe jest zbalansowanie rozgrywki osób o różnym stopniu znajomości gry.

Jeżeli chodzi o osadzenie rozgrywki w realiach epoki, to należy stwierdzić, że jest to typowa abstrakcyjna gra strategiczna, lekko polana sosem napoleońskim. Mamy więc tu nazwiska dowódców z epoki (karty), stylizowane żetony i nic więcej. Poza tym kawaleria walczy w lesie tak samo dobrze jak piechota, szyki nie występują itd. Jeżeli więc szukacie gry nawiązującej do historii wojen napoleońskich, to radzę poszukać gdzie indziej.

Zanim przejdę do zasad rozgrywki, jeszcze parę słów o wykonaniu, bo na dwóch kwestiach warto się zatrzymać. Pierwsza to jakość mapy – tak jak pisałem każdorazowo składa się ona z 4 części. Poszczególne elementy zostały wykonane niestety z miękkiej tekturki, co powoduje że mają tendencję do wybrzuszania się. Specjalnie to nie przeszkadza, ale lekko irytuje. Po drugie, jako że w grze mamy 480 (!) kart, to aby obciąć koszty wykonano je w formacie 4,5 na 6,5 cm, co powoduje że nie są zbyt poręczne, zwłaszcza w tasowaniu.

Sama rozgrywka składa się z ruchów wykonywanych naprzemiennie przez graczy. Jednostki piechoty mogą poruszyć się o jedno pole, kawalerii o dwa. W celu wykonania ruchu nie trzeba wykorzystywać kart – są one przede wszystkim (choć nie tylko) wykorzystywane do inicjowania starć, wzmacniając przy tym siłę ataku lub obrony. Przewidziano dwa rodzaje ataków – zwykły oraz ostrzał. W tym pierwszym wypadku obie strony ryzykują poniesienie strat, ale mamy możliwość zdobycia terenu. Drugi daje nam możliwość zadania strat nieprzyjacielowi, bez narażania własnych jednostek (jednak rodzaj możliwego do przeprowadzenia ataku jest uzależniony od posiadanych kart).  Każda jednostka posiada dwa poziomy sprawności bojowej. Utrata drugiego powoduje permanentne wyeliminowanie (jednostki osłabione można uzupełniać z pomocą odpowiednich kart). Zwycięstwo w grze możemy odnieść na dwa sposoby: niszcząc pięć jednostek wroga lub kontrolując na koniec gry większą część mapy po stronie przeciwnika (czyli po stronie, po której zaczyna rozgrywkę).

Co do przebiegu samej rozgrywki to trzeba powiedzieć, że potrafi ona dostarczyć pewnych emocji. Mimo małej planszy jest tu miejsce na umiejętny manewr i wypracowanie przewagi sił. Kluczowe znaczenie ma stworzenie sytuacji, gdy przeciwnik nie będzie miał się gdzie wycofać lub kilka naszych własnych jednostek będzie mogło zaatakować jedną jednostkę przeciwnika. Nie jest to jednak łatwe, gdyż wymaga nie tylko odpowiedniego manewrowania na planszy, ale dodatkowo posiadania na ręku właściwych kart. Mimo to rozgrywka, co pewnie wielu ucieszy, nie jest zbytnio losowa.

Muszę niestety stwierdzić, że gra zbytnio nie przypadła do gustu. Wynika to z dwóch przyczyn – jej abstrakcyjności oraz skali. Osobiście nie lubię uganiać się po planszy za jakimiś pułkami (choć tak do końca trudno powiedzieć co reprezentują żetony), zwłaszcza gdy nie ma to związku z żadnymi wydarzeniami historycznymi i realiami epoki. Jeżeli jednak te dwie kwestie Ci nie przeszkadzają, a masz godzinkę, to manewruj ! Powinieneś być zadowolony…

Ogólna ocena: 7/10

Zalety:
+ niepowtarzalność kolejnych gier
+ proste przepisy
+ krótki czas rozgrywki
+ niska cena

Wady:
- tytuł (spróbuj go z pamięci wpisać w przeglądarkę ;)
- abstrakcyjność
- jakość wykonania planszy
- rozmiar kart

Dziękujemy firmie GMT za udostępnienie gry

Maneouvre

Gatunek gry: strategiczna
Wydawca: GMT Games
Liczba graczy: 2 osoby
Czas gry: 1h
Dopuszczalny wiek graczy: 10+


blog comments powered by Disqus