Recenzja testowej wersji gry Legenda: Czas Bohaterów

Autor: Bool
23 lutego 2006

Jeszcze bez właściwego pudełka, jeszcze bez grafiki na niektórych kartach, do niżej podpisanego trafiła testowa wersja Legendy, planszowej gry fantasy. Już pierwsze spojrzenie na mapkę, po której poruszają się postaci, wywołało przyjemne skojarzenia ze słynnym Heroes of Might and Magic 2. Twórca nie ukrywa, że taka była jego inspiracja i takie też dążenie. Ogólnie wrażenie wizualne gra robi bardzo dobre.

Sporo kart i żetonów, wszystko z ładnym opisem i obrazkiem (lub w wersji beta przynajmniej ze zręcznie przygotowanym tłem). Na planszy pola nie są opisane, po prostu nie jest to potrzebne. Wszędzie wyraźnie widać, czy wchodzi się do lasu, brodzi w śniegu czy może tonie w piachu. Terenów jest sześć rodzajów, zasady na każdym z nich nieco się różnią. Istnieją też lokacje specjalne, związane z tzw. questami, których przecież w grze fantasy braknąć nie mogło, podobnie jak rozwoju bohatera.

Taki jest zresztą cel gry - zdobyć jak najszybciej dość doświadczenia, by osiągnąć maksymalny poziom postaci i jednej z jej cech. A owe questy są najszybszą do tego drogą, co wcale nie znaczy, że prostą. No właśnie, ładne obrazki to przecież nie wszystko. Czy przyjemnie i jak w ogóle się w Legendę grało? 

Wasz beta-tester przeczytał instrukcję i zaprosił do gry wpierw jednego, a potem dwu kolegów. I zaczęło się... Na początku każdy z graczy wylosował sobie postać, którą zaczął poszukiwanie przygód w jednym z miast, gdzie też od razu lokalna władza zleciła mu misję. Poszedł więc wpierw ów Conan czy Raistlin zakupić sprzętu albo czarów, po czym wyruszył. Niemal co krok czekała na niego jakaś niespodzianka, tu wrogo nastawiony centaur, gdzie indziej (nie dość dobrze) ukryty skarb, to znowu wieśniak potrzebujący pomocy, udało się nawet oszachrować samego czarta. 

I, jak to w życiu, jeden miał więcej szczęścia, drugi mniej, a trzeci otrzymał łomot od kolegi zazdrosnego o piękną zbroję i nabitą kiesę. W końcu jednak każdy heros dotarł do celu swej misji i przy odrobinie sprytu, siły czy wiedzy, pokonał złego arcykapłana, wampira czy innego potwora, za co otrzymał nagrodę w postaci milutkiego artefaktu i paru innych przydatnych bonusów, jak złoto i doświadczenie. Następnie poszedł do miasta i... zaraz dostał kolejne zlecenie.

Questy nie są ani zbyt proste, ani też niemożliwe. Do każdego z nich można się stosownie przygotować, a w drodze jeszcze się nieco 'podpakować', choć czasem, zamiast tego ostatniego, zdarzało się wylądować z obitą gębą u pobliskiego medyka.

Doświadczenie zdobywa się za misje, walkę i pokonane trudności. Bić można się nie tylko z napotkanymi brzydalami, ale także między sobą, co czasem bywało źródłem największej uciechy, a kiedy indziej gracze unikali tego jak ognia, skupiając się na realizowaniu zadań.

Jak już zostało głośno powiedziane, oprawa graficzna Legendy jest bardzo gustowna, a przecież w wersji finalnej ma być jeszcze lepsza. Instrukcja jest jasna, choć zalecam przeczytać ją uważnie co najmniej dwa razy :P Wszystko, czego do gry potrzeba, znajduje się już w pudełku. O ruchach postaci decyduje gracz, a wszelkie walki i tym podobne sprawy rozwiązuje jeden, dwa czy trzy rzuty zwykłą kostką. Cała rozgrywka, w zależności od ilości graczy, których może być maksymalnie sześciu, zamyka się w paru godzinach, choć wyjątkowo uparci gracze są w stanie złożyć się (lub kogoś) w trumience w przeciągu klikunastu minut ;)

Dzięki dopracowaniu szczegółów, klimatowi heroicznego fantasy i stosunkowo prostym oraz logicznym zasadom gra wciąga i chce się więcej. Na szczęście twórcy obiecują dodatki i rozszerzenia. Mogę polecić Legendę: Czas Bohaterów każdemu miłośnikowi tego rodzaju rozrywki, nie wyłączając wielbicieli Magii i Miecza. Podkreślam przy tym, że jest to nasza rodzima produkcja, lepsza od wielu już znanych gier planszowych lub pokrewnych. Zapraszam do świata, który wykluł się w umysłach Lizardów.

Legenda: Czas Bohaterów

Gatunek gry: przygodowa
Wydawca: Lizardy
Liczba graczy: 2-6 osób
Czas gry: 60-180 minut
Dopuszczalny wiek graczy: od 10 lat
W pudełku:
  • 4 plansze
  • 100 kart legend
  • 25 kart misji
  • 32 sztony artefaktów
  • 80 sztonów czarów
  • 64 sztony ekwipunku
  • 330 żetonów
  • 18 kart bohaterów
  • 6 pionów z postaciami bohaterów
  • 6 plastikowych podstawek do pionków
  • 2 kostki
  • polska instrukcja
Cena sugerowana producenta: 85 zł


blog comments powered by Disqus