"Koszmarium" - recenzja gry

Autor: Damian "Nox" Lesicki
Korekta: Marta Kononienko
20 stycznia 2018

Wygląd to nie wszystko

 

koszmarium recenzjaGra w tworzenie potworów od razu przykuwa wzrok atrakcyjną oprawą graficzną. Czy jednak poza estetyką ma do zaoferowania również interesującą mechanikę?

 

Co to za maszkary?

 

Fabularna strona Koszmarium jest dość abstrakcyjna, a przy tym mało istotna dla rozgrywki. Wcielamy się w członków instytutu badającego sny, którzy chcą stworzyć jak najlepsze koszmary, by uzyskać ich moc. W praktyce sprowadza się to do łączenia kafelków z fragmentami potworów w kompletne monstra.

 

Pudełko z horrorami

 

Wewnątrz ozdobionego wizerunkami maszkar opakowania Koszmarium znajdują się wyłącznie kafelki z częściami potworów, umieszczone w plastikowej wyprasce, oraz instrukcja. Zarówno pudełko, jak i jego zawartość wykonano z porządnych materiałów. Elementy gry zrobione z grubej tektury zostały przyozdobione rysunkami nocnych mar utrzymanymi w tym samym stylu, co ilustracja na opakowaniu. Samo ich podziwianie stanowi niemałą przyjemność. Gorzej niestety wypada rozgrywka.

 

koszmarium recenzja

 

Zasady panujące w świecie snów

 

Celem graczy jest stworzenie pięciu (lub więcej, jeśli się tak umówią) koszmarów. Aby tego dokonać, muszą budować potwory, kładąc na stole kolejno kafelki przedstawiające nogi, tułów i głowę (niektóre z nich mogą pełnić więcej niż jedną funkcję). Maszkary dzielą się na kilka gatunków oznaczonych różnymi kolorami. Nagrodę za ułożenie stwora „czystej krwi” z części jednego rodzaju stanowi użycie jego specjalnych zdolności. Czasem dają one możliwość dobrania lub wyłożenia kolejnego fragmentu potwora, innym razem przejęcia kafelków przeciwnika lub zniszczenia czyjegoś kompletnego koszmaru. Jest to najciekawszy fragment gry, a zarazem jedyny, w którym dochodzi do jakiejkolwiek interakcji pomiędzy uczestnikami. Przez resztę czasu skupiają się oni na spokojnym dobieraniu, wykładaniu lub wymianie kafelków.

 

Reguły rozgrywki są na tyle proste, że aż dziwi całkiem rozbudowana instrukcja dołączona do gry. Z jednej strony bardzo dobrze, że zostały w niej zawarte rozmaite przykłady elementów partii, z drugiej jednak można odnieść wrażenie, że twórcy nieco na siłę i bez większego powodzenia starali się skomplikować zabawę. Za przykład może posłużyć tu jedna z czynności, jakie możemy wykonać podczas tury, czyli odrzucenie dowolnej liczby kafelków, by w zamian dobrać o połowę mniej nowych. Jest to o tyle niepraktyczne, że na ręce możemy ich mieć nieskończenie wiele, a alternatywą jest po prostu wzięcie nowego kafelka bez żadnych kosztów. Trudno mi wyobrazić sobie sytuację, w której odrzucanie miałoby sens.

 

koszmarium gra

 

Czy warto zapuścić się do krainy koszmarów?

 

Gra w Koszmarium nie jest specjalnie porywająca, a jednocześnie (zgodnie z informacją na pudełku) zajmuje niewiele czasu. Można więc potraktować ją jako przerywnik pomiędzy innymi planszówkami lub pobawić się w tworzenie potworów, gdy nie mamy więcej niż pół godziny na partię. Może jest to tytuł dla młodszych odbiorców, ale nawet ten fakt stanowi dość słabe wytłumaczenie dla

leniwie obmyślonych zasad. Budowanie koszmarów nie wymaga zbyt wiele strategicznego myślenia i sprowadza się do machinalnego dobierania oraz wykładania pasujących kafelków. Gra jest bardzo ładnie wydana, ale jeśli szukałbym estetycznych grafik, to raczej kupiłbym artbook, komiks albo książkę z ilustracjami, a nie planszówkę.

 

Koszmarium jest tytułem, który mnie rozczarował. Skuszony ciekawą oprawą graficzną spodziewałem się nieskomplikowanego, ale wciągającego tytułu, po który będzie można sięgać, gdy zapragniemy szybkiej rozrywki. Niestety gra okazała się niezbyt interesująca, choć ładnie wydana. Raczej nie powrócę już do budowania koszmarów.

 

Koszmarium

Gatunek gry: przygodowa
Wydawca: FoxGames
Liczba graczy: 2-5 osób
Czas gry: ok. 10 - 30 minut
Dopuszczalny wiek graczy: od 10 lat
W pudełku:
  • 108 kafli nocnych widziadeł
  • 5 kafli pomocy
  • instrukcja
Cena sugerowana producenta: 64,95


blog comments powered by Disqus