Recenzja gry karcianej „Janken: Pojedynek”

Autor: Marta Kononienko
Korekta: Damian "Nox" Lesicki
21 października 2017

Znana zabawa w wersji karcianej


Istnieje wiele takich gier, które znamy z dzieciństwa, ale nigdy nie zastanawiamy się nad tym, skąd w ogóle się wzięły. Jedną z nich jest gra Papier, kamień, nożyce, z której każdy z nas zapewne korzysta do dzisiejszego dnia w celu rozwiązywania najprostszych sporów. Dzięki najnowszej karcianej pozycji od wydawnictwa Dlaczemu, możemy się dowiedzieć, że to japoński wymysł, który powstał jeszcze w XIX wieku. Czy sprawdza się przełożenie tej koncepcji na karty?


O co w ogóle chodzi?


Janken: Pojedynek
to gra karciana przeznaczona dla dwóch osób. Opiera swoją mechanikę na przywołanej wcześniej zabawie, ale uzupełnia ją o dodatkowe elementy pozwalające blefować lub czerpać korzyści z remisów. Wygrywa ten, kto zdobędzie największą liczbę punktów, które pochodzą z kart zdobytych w trakcie tytułowych pojedynków.


 

Czego potrzebujemy do pojedynku?


W niewielkim pudełku znajdziemy krótką, acz treściwą instrukcję oraz dwa zestawy kart. Jeden w kolorze czarnym, drugi w niebieskim. To niewiele, ale w zupełności wystarczy na rozgrywkę, która będzie trwać około pół godziny.


Na ogromne uznanie zasługuje estetyczne wykonanie pudełka. Świetna jest nie tylko grafika na okładce, ale też jakość tektury, z której zostało wykonane. Szkoda tylko, że nie podtrzymano jej w stosunku do kart, które są dosyć cienkie i szybko się niszczą. Z tego powodu warto zaopatrzyć się w koszulki na nie. Natomiast bardzo fajnie, że każda talia ma swoje rysunki na rewersach. Zarówno karty, jak i instrukcja są bardzo klimatyczne i wpisują się w charakter gry.


 

Jak się pojedynkować?


Instrukcja dołączona do gry jest mała i ma cztery strony. Zwiastowało to grę dosyć prostą i możliwą do nauczenia się w 5 minut. Jednakże nie jest ona zapisana wystarczająco klarownie. Informacje są umieszczone chaotycznie, a część problemów – które wynikły już w pierwszej rozgrywce – nie jest w niej opisana. Powoduje to, że faktycznie trzeba na zasady poświęcić sporo czasu i wiele z nich uzgodnić ze sobą w trakcie kilku gier.


W Jankenie: Pojedynku każdy z graczy otrzymuje swoją talię do gry. We wszystkich są takie same karty. Jedne z nich to po prostu papiery, kamienie albo nożyczki z różną siłą. Inne natomiast to karty funkcyjne, które pozwalają graczowi zremisować (by kontynuować grę), wyzwać drugiego gracza (by podbić stawkę) lub blefować (by podmieniać karty na stole). Po dokładnym przetasowaniu gracze ciągną po trzy karty na rękę – część mogą wymienić – i jeden z nich rozpoczyna, wykładając jakąś kartę na stół. Drugi gracz odpowiada na zagranie mogąc albo wygrać pojedynek wyższą kartą, albo zremisować przedłużając w ten sposób walkę o wyższy wynik, albo też po prostu przegrać i stracić punkty. Po zakończeniu pojedynku każdy z graczy dobiera karty tak, by mieć ich ponownie trzy na ręce.

Gra toczy się w ten sposób, aż wszystkie karty możliwe do zagrania się wyczerpią. Ponieważ każde zdobyte nożyczki, kamienie i papiery oraz karty funkcyjne mają swoje wartości punktowe, im więcej ma się ich zebranych, tym lepiej. Odpowiednie zagrywanie ich oraz zrobienie tego w najlepszym momencie ma zatem bardzo duże znaczenie i wymaga nie lada gimnastyki umysłowej oraz ogromnego skupienia.

Początkowo faktycznie ciężko jest zrozumieć funkcje zagrywanych kart. Do tego zasad jest całkiem sporo i odbiegają diametralnie od prostoty klasycznej zabawy w Papier, kamień, nożyce. Wiele z kart wchodzi także w dosyć zagmatwane reakcje ze sobą, co powoduje, że trudno się odnaleźć, która funkcja wpływa na co. Niestety, niektóre sytuacje nie są wyjaśnione w instrukcji, co powoduje impas w trakcie gry. Tak jak wspominałam, po kilku rozgrywkach zasady ustalają się same i pozwalają na dużo płynniejszą rozgrywkę, która faktycznie wciąga. Cała partia zajmuje około pół godziny, więc w sam raz nadaje się na krótkie przerwy lub jako rozgrzanie się przed większymi tytułami.


 

Czy ten pojedynek pociąga za sobą duże koszta?


Gra Janken: Pojedynek kosztuje w sklepach około 30 złotych. Nie jest to duża kwota i całkowicie odpowiada temu, co otrzymujemy. Świetnie sprawdzi się jako prezent – pudełko pięknie wygląda, więc ucieszy oko każdego fana karcianek i japońskich motywów.


 

Pojedynkować się, czy nie?


Janken: Pojedynek
jest grą, którą na pewno polubią fani pokera i urodzeni stratedzy. Rozgrywki wymagają od nas dużego skupienia, planowania kilku ruchów na przód oraz – od czasu do czasu – blefowania i ukrywania swoich prawdziwych zamiarów. Jedynym mankamentem jest instrukcja, która zostawia nam spore pole do własnych interpretacji zasad. Mimo to po kilku grach Janken: Pojedynek zaczyna sprawiać dużo radości i umożliwia szybką i przyjemną zabawę dla dwojga.


 

Janken: Pojedynek

Gatunek gry: karciana
Wydawca: Dlaczemu
Liczba graczy: 2 osoby
Czas gry: 30 minut
Dopuszczalny wiek graczy: od 6 lat
W pudełku:
  • 2 identycznych talii (2x45 kart)


blog comments powered by Disqus