Jamaica - recenzja gry

Autor: Tomasz "Gambit" Dobosz
20 czerwca 2016

W grach planszowych ścigałem się już na wiele sposobów. Oczywiście najwięcej samochodami, czy innymi pojazdami. Ścigałem się też na szczyt Everestu, czy K2. Nigdy jednak nie ścigałem się pirackimi statkami, dookoła wyspy. Jednak i na to przyszła pora, kiedy usiadłem do gry Jamaica.

W grze Jamaica, od 2 do 6 graczy wciela się w role sławnych kapitanów pirackich okrętów, by ścigać się dookoła pięknej wyspy. Zwycięzcą nie zostanie jednak ten, który jako pierwszy dotrze do Port Royal, choć ten wyczyn może pomóc w zdobyciu tytułu Kapitana Wszechczasów. Oprócz szybkiego statku, liczą się też zgromadzone w ładowniach dublony i skarby.

Każdy z graczy dostaje do swojej dyspozycji figurkę statku, talię kart akcji, oraz ładownię z początkowym ładunkiem dublonów i żywności. Każdy pirat ustawia swój statek na linii startu w Port Royal, tasuje swoją talię kart akcji, ciągnie z niej trzy karty i jest gotów do rozgrywki. Jeden z graczy zostaje Pierwszym Kapitanem i w zasadzie można już grać.

Mechanika w Jamajce jest bardzo prosta i ciekawa zarazem. Opiera się na dwóch kostkach sześciościennych, oraz na kartach akcji.

Każda karta akcji, oprócz wspaniałej ilustracji zawiera informację o tym, co można dzięki niej wykonać. Informacja owa jest umieszczona na dwóch ikonach w prawym i lewym górnym rogu karty. Ikony mogą przedstawiać pięć różnych akcji. Załadunek dublonów, załadunek żywności, załadunek prochu, ruch do przodu i ruch do tyłu. Ikona w lewym rogu jest zwana akcją dzienną, a ikona w prawym rogu nazwana została akcją wieczorną.

Jednak owe akcje nie mogły by działać, bez dwóch kostek, które ma zawsze do dyspozycji Pierwszy Kapitan. Na początku tury, ów gracz rzuca tymi kostkami i patrząc na karty, jakie ma do dyspozycji, kładzie te kostki (nie zmieniając ich wyniku) na głównej planszy na miejscach powiązanych z akcją dzienną i wieczorną. Liczba oczek na każdej z tych kostek, będzie określała ile razy gracze wykonają akcje, które wybiorą.

Kiedy Pierwszy Kapitan przydzieli kostki, gracze wybierają po jednej karcie z ręki i kładą ją zakrytą na stosie swoich kart odrzuconych. Oczywiście biorą pod uwagę wartości na kostkach i to, co chcą zrobić, aby zagrać kartę, która przyniesie im pożytek. A jak dokładnie kostki oddziałują na akcje? To bardzo proste.

W przypadku załadunku, liczba oczek na kostce wskazuje ile sztuk danego „towaru” gracz będzie musiał wrzucić do jednej ze swoich ładowni. Nie jest to jednak takie proste jak się wydaje, bo ładunek musi trafić do pustej ładowni. Jeśli nie ma takiej na statku, należy jakąś opróżnić, wyrzucając z niej towar. Nie można jednak wyrzucić takiego samego towaru, jaki będzie się ładowało.

Ruch jest chyba oczywisty. Liczba oczek na kostce oznacza liczbę pól jakie musi przebyć nasz okręt. Jednak i tu kryje się haczyk. A nawet dwa. Po pierwsze, należy opłacić koszt pola, na którym się wyląduje. Może to być odpowiednia liczba złotych dublonów, lub pożywienie. Jeśli gracza nie stać na opłatę, płaci tyle ile może, a następnie cofa się do pierwszego pola, na jakie go stać. I tam też uiszcza opłatę.

Po drugie, jeśli staniemy na polu z innym okrętem, musimy rozpatrzeć bitwę morską. W tym celu obaj walczący gracze, rzucają specjalną bitewną kostką, wydając opcjonalnie żetony prochu, co może podwyższyć ich siłę. Ten, który uzyska dzięki temu lepszy wynik, wygrywa bitwę i może okraść przegranego, lub podrzucić mu do ładowni przeklęty skarb, który na końcu gry zabiera cenne punkty zwycięstwa.

I tak tura za turą, gracze wybierają karty akcji, bacząc na kostki, którymi rzuca Pierwszy Kapitan. Tura, za turą gracze ładują różne rzeczy do swoich ładowni, poruszają swoje okręty, płacą za „postój”, strzelają do siebie. Czasem komuś się poszczęści i trafi na kryjówkę piratów, w której znajdzie skarb. A skarby są czasem sporo warte, czasem pomagają w wyścigu, a czasem są przeklęte i dają ujemne punkty na koniec gry.

A koniec gry następuje, gdy jeden z graczy dopłynie do Port Royal. W takim wypadku, należy dokończyć bieżącą turę, i podliczyć punkty.

Punkty na koniec dostaje się za dublony w ładowniach, za skarby i za miejsce na trasie, w którym nasz okręt zatrzymał się na końcu gry. Co ciekawe, jeśli wiatry nie były łaskawe i na końcu gry jesteśmy za daleko od Port Royal, punkty można nawet stracić. Tak samo jak można je stracić za przeklęte skarby na naszym statku. Kto ma najwięcej punktów po tym podliczeniu, wygrywa grę i cieszy się z tytułu Kapitana Wszechczasów. Przynajmniej do kolejnej rozgrywki.

Jamaica to bardzo ciekawa gra. Z jednej strony banalnie prosta, co pozwala na ściganie się dookoła wyspy nawet z dość młodymi graczami, czy rodziną. Twierdzę nawet, że może to być świetny Gateway, czyli gra wprowadzająca w świat planszówek. Z drugiej daje na tyle dużo możliwości i pozwala pokombinować, że spokojnie można do niej usiąść z graczami, którzy z niejednego pieca chleb jedli, albo na niejednej farmie owce pasali.

Urzeka w Jamaice oprawa graficzna. Urzeka tematyka. Urzeka również prosta i dość intuicyjna mechanika. Jedno co mnie nie urzekło, to instrukcja. Jest dość dobrze i jasno napisana, jednak ma formę rozkładanego plakatu. Jak ja nie znoszę takich instrukcji. Czy naprawdę nie dało się tego zrobić w formie książeczki? Nie mówcie mi tylko, że to miało być klimatyczne, że to nie plakat, tylko mapa. To nie jest klimatyczne, tylko niewygodne. I denerwujące.

Jednak poza tą „drobnostką” Jamaica to gra warta polecenia, dla każdego. Zwłaszcza, że to odnowiony klasyk. Tym bardziej powinno się ją poznać. Do czego zachęcam.

Dziękujemy wydawnictwu Rebel.pl za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

Ocena 7,5/10

Plusy:
+ proste zasady
+ wyścig piratów
+ świetna na Gateway

Minusy:
- rozkłądana instrukcja

Jamaica

Gatunek gry: strategiczna
Wydawca: Rebel
Liczba graczy: 2-6 osób
Czas gry: ok 45 min
Dopuszczalny wiek graczy: od 8 lat
W pudełku:
  • plansza
  • 66 kart akcji w 6 kolorach (po 1 kolorze dla gracza)
  • 80 złotych dublonów
  • 45 żetonów prowiantu
  • 45 żetonów prochu
  • 9 żetonów skarbu
  • 12 kart skarbu
  • 1 kompas pierwszego gracza
  • 2 kości akcji
  • 1 kość walki
  • 6 statków w różnych kolorach (po jednym dla każdego gracza)
  • 6 plansz ładowni (po jednej dla każdego gracza)
Cena sugerowana producenta: 129.95 zł


blog comments powered by Disqus