"Gejsze" - recenzja gry karcianej

Autor: Artur Sobala
Korekta: Damian "Nox" Lesicki
27 czerwca 2017

Dbając o względy 

Wydawnictwo Nasza Księgarnia coraz mocniej wkracza na planszówkowy rynek. Ich dbałość o klienta widać choćby po dołączanych kartach Megamocy czy naklejce do oznaczenia właściciela gry. Istotny jest też wybór wydawanych tytułów, a w tym przypadku gust wydawcy nie odstaje od rozpieszczania klientów dodatkami.

Opis gry

Celem gry jest zdobycie przychylności co najmniej czterech gejsz lub uzyskanie jedenastu punktów. Co ciekawe, podczas rundy każdy z dwojga graczy ma jedynie cztery akcje, dlatego każdy ruch musi być przemyślany. Względy kobiet zdobywa się poprzez dawanie odpowiednich podarków – każda gejsza oczekuje innego prezentu.

Zawartość

Niewielkie pudełko robi pozytywne wrażenie cieszącą oko grafiką. Za ilustracje odpowiada Maisherly Chan, która spisała się na medal, ponieważ oprawa graficzna jest charakterystyczna i budująca klimat. Nie są to niesamowicie realistyczne prace, jednak mają swój urok i na pewno znajdą sporo fanów. Można je podziwiać choćby po podniesieniu wieka i wzięciu do ręki jednej z siedmiu płytek gejsz. Są one wykonane z grubszego papieru i mają spory rozmiar, przez co (jak na gejsze przystało) atrakcyjnie się prezentują i przykuwają uwagę. Ponadto wśród zawartości znaleźć można dwadzieścia jeden kart prezentów. Rozmiar nie sprawi problemów, gdy będzie chciało się je schować do folijek, a jest to wskazane, bo podczas rozgrywki będą one cały czas spoczywać w dłoniach, dlatego mogą się zniszczyć. Zwłaszcza, że są dość cienkie, a więc bardziej podatne na eksploatację. Żal byłoby niszczyć takie kartoniki, gdyż, rzecz jasna, mają ładne rysunki.

Gejsze składają się także z żetonów przychylności oraz ośmiu znaczników akcji (po cztery dla gracza) będących ikonami przypominającymi, co można zrobić w danej rundzie. Po wykonaniu akcji przewraca się je na czarno-białą stronę, co będą chwalić sobie zapominalscy. Eliminuje to spory związane z wykonanymi już ruchami – nie trzeba pamiętać, co się zrobiło. Wszystko widać na pierwszy rzut oka.

Istotnym elementem gry jest oczywiście instrukcja. Liczy ona dwanaście stron, jednak sporo w niej przykładów i obrazków, a zasady tłumaczy się dosłownie w dwie minuty. Jej niewielki format sprawia, że można trzymać ją pod ręką w razie pytań, jednak po kilku rozgrywkach nie będzie ona już potrzebna.

Rozgrywka

Podczas gry na stole znajdzie się siedem płytek gejsz. Każda z kobiet wygląda inaczej, oczekuje innych podarków oraz ma inną wartość punktową. Przykładowo: gejsza z fletem liczy na prezent w postaci fletu. Cyfrą na jej kartoniku jest dwójka, co oznacza, że w talii znaleźć można dwie karty z fletem, a po zdobyciu jej względów, gracz zyskuje dwa punkty. Jak przekonać kobietę do siebie?

Na początku rundy tasujemy karty prezentów i jedną z nich odkładamy do pudełka. Każdy gracz otrzymuje sześć kart i co turę dobiera jedną kartę oraz wykonuje akcję. Są cztery dostępne akcje:

  • sekret - odkłada się zakryty prezent, który zostanie przydzielony na koniec rundy,
  • eliminacja – wyrzuca się dwie zakryte karty,
  • kompromis – wykłada się na stół trzy karty, jedną zabiera przeciwnik i daje odpowiedniej gejszy, a pozostałe dwie przydzielane są po stronie gracza wykonującego tę akcję,
  • podwójny podarunek – działa podobnie jak kompromis, lecz trzeba wyłożyć dwa zestawy po dwie karty. Jeden bierze przeciwnik, a drugi zostaje dla gracza wykonującego tę akcję.

Co turę robi się jedną rzecz, a trzeba rozegrać to tak, aby po stronie gejszy było jak najwięcej prezentów od danego gracza, bo wtedy zyskuje on jej przychylność. Na środku na płytkach leżą znaczniki przychylność. Gdy pod koniec rundy ktoś zyska względy pewnej pani, wtedy przesuwa znacznik na swoją stronę, a jeżeli jest remis, to żeton zostaje w miejscu, w którym był na początku rundy.

Opinia

Po zapoznaniu się z zasadami dziwić może ograniczona liczba akcji oraz rzeczy, które można wykonać. Po co usuwać dwie karty? Przecież trzeba położyć ich jak najwięcej, aby zyskać przewagę u danej gejszy. A co, jeśli ma się przewagę u kobiety oznaczonej cyfrą „2” i ma się oba prezenty? Wtedy warto je usunąć, ponieważ przeciwnik w tej rundzie nie uzyska u niej względów. Ten przykład dowodzi, że mechanika jest przemyślana oraz wymusza kreatywność oraz planowanie. Wiedząc, że ma się ograniczoną liczbę zagrań, należy je dobrze wykorzystać, przy czym długofalowe plany nie mają sensu, ponieważ sytuacja na stole szybko się zmienia.

Krwi może napsuć losowość, bo nie wiadomo, co wpadnie na rękę podczas kolejnej tury, nie wiadomo, co posiada przeciwnik, a także na początku tury do pudła odłożono jeden kartonik – i nie wiadomo jaki! Jeśli ktoś lubi mieć pełną kontrolę nad rozgrywką, to Gejsze mogą frustrować. Natomiast jeżeli jest się fanem główkowania i ciągłego reagowania na zmiany, wtedy gra ta na pewno przypadnie do gustu. Istotne jest analizowanie i liczenie kart. Trzeba także rozgryźć swego adwersarza, co przydatne jest zwłaszcza podczas Kompromisu czy Podwójnego podarunku. Sytuacja, w której przeciwnik myśli, że zyskał świetną kartę, a tak naprawdę wziął to, co miał zabrać jest majstersztykiem i budzi radość.

Rozgrywka maksymalnie może trwać trzy rundy, lecz czasem uda się wygrać już w pierwszej lub drugiej. Sprawia to, że zabawa trwa krótko, jednak na jednej partii na pewno się nie kończy. Warto sięgnąć po Gejsze np. w ramach rozgrzewki przed czymś większym. Gra może się wydłużyć, gdy do stołu zasiądą osoby lubujące się w planach i analizach. Wtedy każda tura będzie dobrze przemyślana, a co za tym idzie – chwilę potrwa.

Cena/jakość

W sklepie wydawcy gra kosztuje niecałe 45 złotych, co jest dobrą ceną. Za niewielką kwotę otrzymujemy porządnie wykonane komponenty, ozdobione interesującą szatą graficzną. Ponadto gra nie znudzi się zbyt prędko, co jest największym plusem. Zwłaszcza, że śmiało może posłużyć jako rozgrzewka albo przerywnik między czymś większym i na dłużej.
 

Podsumowanie

Gejsze nie są grą imprezową, przy której można się pośmiać. Rozgrywka jest stateczna i cicha, przywodzi na myśl szachy, dlatego nie spodoba się fanom salw śmiechu i sporów. Zdecydowanie trafi do tych, którzy lubują się w analizowaniu i gotowości do zmian. Wpatrywanie się w stół wspiera oprawa graficzna, ponieważ przykuwa uwagę i cieszy oko. Plusem jest także cena, ponieważ za taką kwotę nie kupi się dobrego podarku dla gejszy, jednak można kupić ciekawe urozmaicenie czasu wolnego.

Gejsze

Premiera gry: 24 maj 2017
Gatunek gry: inne
Wydawca: Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Liczba graczy: 2 osoby
Czas gry: ok. 20 minut
Dopuszczalny wiek graczy: od 10 lat
W pudełku:
  • 7 płytek gejsz
  • 21 kart prezentów
  • 7 żetonów przychylności gejsz
  • 8 znaczników akcji
  • instrukcja
Cena sugerowana producenta: 44,95


blog comments powered by Disqus