Recenzja gry planszowej pt. "Ewolucja"

Autor: Paweł Olejniczak
Korekta: Marta Kononienko
10 stycznia 2018

Co w genach piszczy?

Bez ewolucji nie byłoby postępu. Nieustająca walka między gatunkami sprawia, że ocaleją tylko najsilniejsze, najszybsze i najinteligentniejsze rasy. Dzięki wydawnictwu Egmont będziemy mogli spróbować swoich sił w starciach o supremację w całym ekosystemie!

Z czego składa się środowisko?

W pudełku, prócz instrukcji, znajdują się: plansza wodopoju, znacznik pierwszego gracza, sto dwadzieścia dziewięć kart cech, dwadzieścia plansz gatunków, czterdzieści drewnianych znaczników, sto trzydzieści dwa zwykłe znaczniki pożywienia oraz dwanaście o wartości „10”, sześć zasłonek oraz dwie pomoce gracza (dla co trzeciej osoby przy pełnym składzie).

Wodopój umieszcza się na środku stołu, a każdy z graczy otrzymuje zasłonkę. Resztę elementów (łącznie z przetasowanymi kartami) umieszcza się w stertach bądź stosach obok planszy. Na początku rundy każdy uczestnik, nie posiadający żadnego gatunku, dobiera jedną planszę i umieszcza po jednym znaczniku na polach o wartości „1” na torach populacji oraz rozmiaru. Następnie ciągnie się trzy karty cech plus jedną za każdy posiadany gatunek. Na koniec gry dobranie ostatnich kart ze stosu i konieczność przetasowania oznacza, że kolejna runda będzie ostatnią. Każdy gracz w tajemnicy umieszcza jedną z kart zakrytą na planszy. Ich ujawnienie w późniejszej fazie zdradza, ile pojawi się znaczników pożywienia przy wodopoju – wszystkie w dolnej części zawierają cyfry, których wartości należy dodać, uzyskując tym samym właściwą wartość. Następnie uczestnicy po kolei mogą zagrywać karty z ręki: można ich użyć w charakterze cechy udoskonalającej jeden ze swoich gatunków (maksymalnie trzy), uzyskać nowy gatunek, odrzucając jedną z kart, albo zwiększyć jego populację lub rozmiar o jedną wartość za każdą odrzuconą kartę. Kiedy wszystko jest już gotowe, ujawniona zostaje ilość jedzenia, a zwierzaki zaczynają się paść. Po kolei zabiera się po jednym dostępnym znaczniku i oddaje jednemu z gatunków. Aby zwierzęta przetrwały, na koniec tury muszą posiadać tyle znaczników, ile liczy ich populacja. Jeśli jednak nie uda się ich wykarmić, zmniejsza się oczywiście ich liczba. Gdy spadnie ona do zera, usuwa się planszę danego gatunku i wszystkie jego cechy z gry. Zwierzęta będące „drapieżnikami” mogą zjadać konkurentów.

W każdej chwili można wykorzystywać umiejętności „milusińskich”, broniąc się przed napaścią czy zwiększając swoje szanse na zdobycie pożywnych roślin. Dlatego też warto tworzyć kombinacje maksymalnie zwiększające szanse przetrwania.

Po ostatniej rundzie następuje podliczenie punktów – otrzymuje się je za każdy żeton jedzenia uzyskany w trakcie gry, za każdą cechę leżącą przy naszych gatunkach oraz za wielkość ich populacji.

Czy warto walczyć o przetrwanie?

Gra Ewolucja dzięki łatwym do zrozumienia zasadom powinna zapewnić rozrywkę zarówno młodszym, jak i starszym fanom. Z powodu szybko następujących po sobie tur akcja toczy się wartko, nie pozwalając na chwilę nudy. Można stworzyć różne gatunki, których zalety na odmienne sposoby będą wpływały zarówno na konkurentów, jak i sojuszników. Szkoda tylko, że cechy powtarzają się wielokrotnie. Ich większe zróżnicowanie sprawiłoby, że Ewolucja byłaby jeszcze bardziej wciągająca. W odróżnieniu od karcianego pierwowzoru zadbano również o dopracowane zasady, nie pozwalając co sprytniejszym graczom na uzyskanie bardzo łatwo gigantycznej przewagi nad przeciwnikami. To znaczny postęp, ponieważ poprzednia wersja nie zachęcała do wielokrotnego jej wykorzystania. Co prawda posiadanie większej ilości żywych gatunków pomaga na uzyskanie większej ilości punktów, jest jednak bardziej problematyczne w utrzymaniu. W trakcie gry należy podejmować trudne decyzje. Który gatunek utrzymać przy życiu, a któremu pozwolić wymrzeć? Czy lepiej dbać o populację, aby zapewnić sobie zwycięstwo, czy wielkość, pomagającą przetrwać?

Jakość życia w prehistorii

Wydawnictwo Egmont kojarzone głównie ze swoich wydawnictw książkowych i komiksowych prowadzi ofensywę planszówkową i udowadnia, że umie zadbać o jakość swoich produktów. Sztywne i grube plansze pomagają w sprawnym prowadzeniu rozgrywki, a zabawny pionek pierwszego gracza i wytłoczka umożliwiająca wygodne rozmieszczenie elementów (wraz z dbałością o to, żeby karty można było włożyć w ochronne folie) sprawiają dobre wrażenie. Tylko dlaczego na sześciu graczy są tylko dwie karty pomocy?

Czy ewolucja zawsze jest dobra?

Wszystkie te cechy – ciekawa, choć niekoniecznie porywająca rozgrywka, wysoka jakość wydania oraz dopracowane zasady powodują, że znacznie wyższa cena wersji planszowej niż karcianej nie jest aż tak dużą wadą. To ponad dwukrotnie większy koszt, jednak w zamiar dający znacznie ciekawszą zabawę. Dla ludzi obeznanych z planszówkami Ewolucja nie będzie szczególnie odkrywcza, ale może im i tak zapewnić dobrą rozrywkę. Natomiast dla dzieci, które uczą się dopiero podstaw strategii, gra będzie stanowiła nie tylko niezłą zabawę, ale również szkołę myślenia.
 

Ewolucja

Premiera gry: 11 październik 2017
Gatunek gry: strategiczna
Wydawca: Egmont Polska
Liczba graczy: 2-6 osób
Czas gry: ok. 50 - 70 minut
Dopuszczalny wiek graczy: od 12 lat
W pudełku:
  • dinozaur pierwszego gracza
  • zasłonki graczy
  • talia kart cech
  • żetony
  • planszetki rozmiar / populacja
  • instrukcja
Cena sugerowana producenta: 179,90


blog comments powered by Disqus