Ciężarówką przez Galaktykę: Misje - recenzja gry

Autor: Tomasz "Gambit" Dobosz
10 maja 2016

Galaxy Trucker doczekał się wielu dodatków, które pozwalały na dorzucanie do gry nowych statków, nowych części i nowych możliwości. Z reguły dodatki te były dość duże. Czas więc na coś mniejszego. Czas na Misje.

Na początku ciekawostka. Misje zostały wydane przez Rebel, jako drugi dodatek do polskiej wersji Galaxy Truckera, czyli Ciężarówką przez Galaktykę. Jednak dodatek ten został stworzony w taki sposób, aby mógł współpracować z wszystkimi dodatkami, jakie pojawiły się do tej gry. Oznacza to, że grając tylko polskimi wersjami, nie będziecie używać kilku elementów, z uwagi na to, że nie ma polskiej wersji Another Big Expansion (czyli „Kolejnej Dodatkowej Przyczepy”). Nie ma się jednak co denerwować. Rzeczy, z których nie będziecie korzystać jest mało, w porównaniu do tego, co oferują Misje.

A co takiego oferują? Już piszę.

Po pierwsze mamy nowe Superkarty przestrzeni. Czym są Superkarty? To po prostu dużo groźniejsze wersje kart pokazujących, co może się nam przydarzyć w kosmosie. Z jednej strony, karty te są w ciekawy sposób skalowane do tego, w którym locie zostaną wylosowane. Jednak z drugiej strony kary, jakie spotykają graczy potrafią być dużo surowsze. Same zagrożenia też są ciekawsze. Na przykład Deszcz Meteorytów, który atakuje po kolei  KAŻDĄ kolumnę i KAŻDY rząd w naszym statku. Nie w kij dmuchał. Na szczęście, jeśli gracze zdecydują się skorzystać z Supekart, wtasowują do każdej talii lotu tylko jedną taką kartę. No chyba, że są szaleńcami. Wtedy mogą wtasować nieco więcej.

Po drugie mamy nowe elementy statków. Tyle, że nie są to elementy, które będziecie chcieli z własnej woli dorzucać do gry. Kto przy zdrowych zmysłach chciałby wrzucić na statek materiały wybuchowe, które potrafią zniszczyć wszystko dookoła siebie? Kto wsadziłby do ładowni delikatny ładunek, który rozwala się, jeśli tylko coś obok niego się rozwali? Kto przyłączyłby do statku ciężki ładunek, który zmniejsza siłę silników? Albo, kto chciałby wrzucić sobie starożytny artefakt, który może i jest cenny, ale wyłącza wszystkie inne kafelki w swoim rzędzie, lub kolumnie. Raczej nikt. Jednak te części będą używane razem z daniem głównym, jakie mieści się w pudełku, czyli z kartami misji.

No właśnie. Dodatek nosi tytuł Misje, więc to właśnie tych 16 dużych kart jest sercem, mięsem tego dodatku. Karty misji zmieniają w pewien sposób zasady obowiązujące w trakcie lotu, albo w fazie budowania statków. Karty te pozwolą Wam włączyć do gry nowe irytujące elementy, z których można budować statki. Bez kart misji elementy te będą tylko i wyłącznie przeszkadzajkami, jednak tu nabierają większego znaczenia. Stają się dodatkowo punktowanymi elementami, lub elementami, które jeśli nie zostaną odpowiednio zabezpieczone, przyniosą nam poważne straty.

Dodatkowo misje dają różne niezwykłe i ciekawe zmiany w mechanice gry. Co powiecie na sytuację, w której tylko elementy zamontowane w siódmym rzędzie Waszego statku działają poprawnie? W innych rzędach albo nie działają silniki, albo lasery są słabsze. Albo inna sytuacja. Na początku misji losowane są cztery elementy statku. Dwa z nich stają się wymagane do uzyskania pozwolenia na start, co oznacza, że jeśli nie macie ich w swoim statku, to nie możecie wystartować. Pozostałe dwa dają dodatkowe punkty, jeśli znajdują się na statku po dotarciu na miejsce.

Kart misji, jak już wspomniałem, jest szesnaście. Nie będę Wam opisywał wszystkich, bo są one tak fajne, że warto samemu je poznać. Dzięki nim Ciężarówką Przez Galaktykę znowu nabiera rumieńców, bo zmieniają się zasady, na które dotychczas zwracaliśmy uwagę. Dzięki nim, budując statki musimy brać zupełnie inne rzeczy pod uwagę. Po prostu odkrywamy grę na nowo. I to jest świetne.

I mam tylko jedno zastrzeżenie do tego dodatku, a konkretnie do jego polskiej edycji. Choć może się Wam ono wydać dość dziwne. Żałuję, że przed Misjami nie wydano Another Big Expansion (czyli pewnie Kolejnej Dodatkowej Przyczepy). Dzięki temu posiadacze polskiej edycji gry, mogliby skorzystać ze wszystkich dobrodziejstw tego dodatku. Obecnie muszą albo posiłkować się edycjami zagranicznymi, albo z bólem serca odkładać kilka komponentów na bok.

Jednak mimo wszystko z całego serca polecam Wam ten dodatek. Dla miłośników Ciężarówki to typowy „musisz to mieć”, a dla wszystkich, którym zbieranie części swojego statku w kosmosie nieco się przejadło, będzie to kapitalny powiew świeżości. Dzięki niemu znowu pokochacie tę grę.

Dziękujemy wydawnictwu Rebel.pl za przekazanie egzemplarza gry do recenzji

Ocena: 8/10

Plusy:
+ karty misji
+ nowe elementy do statków

Minusy:
- zawiera elementy współpracujące z dodatkami, które nie wyszły jeszcze po polsku

Ciężarówką przez Galaktykę: Misje

Gatunek gry: towarzyska
Wydawca: Rebel
Liczba graczy: 2-5 osób
W pudełku:
  • 70 części z ładunkiem
  • 16 dużych kart misji
  • 26 superkart przygód
  • instrukcja


blog comments powered by Disqus