Recenzja "Byzantium"

Autor: Clagus
Ilustracje: Clagus
Korekta: RAJ
31 października 2007

Jest rok 632 naszej ery… Cesarstwo Bizantyjskie to wszystko co pozostało po Wielkim Imperium Rzymskim. Przetrwawszy właśnie zakończoną wieloletnią wojnę przeciwko Persji, wielkie państwo krwawi wykończone… Tymczasem daleko na południu, na Pustyni Arabskiej prorok Mahomet nadaje nowe znaczenie starej religii, budząc ludzi tych krain do czynów, które w nadchodzących wiekach mają wstrząsnąć światem. Pod przewodnictwem Kalifów i wiary islamskiej Arabowie wkraczają na wojenną drogę, której celem jest podbój ziem dwóch wyczerpanych kolosów.


Garść Faktów
Byzantium to gra stworzona przez Martina Wallace’a i wydana przez Warfrog Games. Można ją zaliczyć do strategicznych planszówek z elementami ekonomii. Rozgrywka przeznaczona jest dla 2 do 4 graczy. Jej mechanika opiera się na systemie point to point i kostkach sześciościennych. W grze nie ma kart, za to wprowadzono rozbudowany system akcji specjalnych. Ekonomia opiera się na pieniądzach, jak również na drewnianych sześciennych klockach (takich jak w Shogunie), którymi zwiększamy siłę naszych armii oraz płacimy za wykonanie dowolnej akcji.

Obszerna Zawartość
Pudełko jest solidne, z białego, twardego i sztywnego, acz dosyć cienkiego kartonu, ozdobione cieszącą oko grafiką. Po otwarciu naszym oczom ukaże się miły widok. W środku znajduje się bowiem niemalże nieskończona ilość klocków w najróżniejszych kolorach, dużo plastikowych monet oraz ładnie wykonana, sztywna plansza.

Ogólna Idea Gry
W Byzantium może grać jednocześnie od 2 do 4 graczy. Każdy z nich przejmuje kontrolę nad 2 wpływowymi rodzinami: jedną bizantyjską i jedną arabską! Cel gry jest prosty: należy zdobyć jak największą ilość punktów, które dostajemy za zdobywanie miast, obejmowanie stanowisk kalifa bądź cesarza, budowanie świątyń i meczetów i wiele innych akcji. Zasady są również bardzo proste (tylko 6 stron A4 z obrazkami), mimo iż ilość możliwych strategii w grze jest ogromna. Rozgrywka dzieli się na 3 etapy, podczas których gracze po kolei wykonują po 1 akcji, aż skończą im się sześcianiki (reprezentujące punkty akcji) lub fundusze, za które można takie sześcianiki dokupić. Po każdym etapie następuje runda zbierania podatków i utrzymania armii. Nie należy zapominać o żołdzie dla swych żołnierzy! Może to doprowadzić nawet do straty kilku ciężko zdobytych punktów zwycięstwa, o stracie samych żołnierzy nie wspominając…
Zazwyczaj na początku rozgrywki gracze najpierw przejmują kontrolę nad licznymi miastami bizantyjskimi i kilkoma arabskimi, następnie rozpoczyna się arabska ekspansja na terytorium Persów (bądź odważny atak na pozycje Bizancjum). Potem partia rozkręca się i wchodzi w zaawansowane stadium, w którym może stać się dosłownie wszystko (włącznie z wojnami domowymi i dziwnymi sojuszami)! Gra kończy się albo po 3 pełnych etapach lub w dowolnym momencie rozgrywki po zdobyciu przez Arabów lub Bułgarów stolicy imperium – Konstantynopola.

Punktacja
Ciekawym pomysłem w Byzantium jest fakt, iż każdy z graczy musi jednocześnie kontrolować 2 frakcje z ich własną armią, skarbcem, miastami i zupełnie odmiennymi możliwościami ekspansji. Mało tego! Obie frakcje mają własną punktację! Jeśli ilość punktów zwycięstwa jednej z naszych rodzin przewyższy dwukrotnie punktację drugiej, to liczy się tylko wyższy wynik, zamiast sumy obu. Więc w przypadku gdy zgromadzimy punktów 40 i 15, to nasz wynik to 40, tymczasem nasz przeciwnik, gdyby zdobył 30 i 15, sumuje punkty do 45 i wygrywa! Graczowi nie wolno dopuścić do zaniedbania jednej z kontrolowanych przez siebie stron, gdyż jeśli to uczyni, może pozbawić się możliwości zwycięstwa!

System prowadzenia walki
Bardzo interesującym rozwiązaniem jest system walk. Każda armia arabska i bizantyjska, jest podzielona na 4 rodzaje jednostek: jednostki elitarne, trzon armii – piechotę, obrońców miast (levies) oraz wozy z zaopatrzeniem (które odpowiadają punktom ruchu). W walce pomiędzy armiami biorą udział tylko jednostki elitarne oraz trzon armii.
Podczas bitwy gracz rzuca tyloma kośćmi, ile siły ma miasto lub armia. Wyniki 4, 5, 6 oznaczają trafienie i zadanie strat. Potem porównuje się pozostałą ilość elity i piechoty obu armii a przegrana armia musi się wycofać. Elementem ważnym strategicznie jest fakt, iż można przyjmować obrażenia na wozy z zaopatrzeniem! Poświęcając mobilność – zachowujemy siłę bojową.
Tak zdefiniowany system rozgrywania bitew jest bardzo wyważony. Z jednej strony uwzględnia losowość bitwy (rzut kośćmi), a z drugiej faworyzuje duże i dobrze zaopatrzone armie. Dzięki temu nie pojawiają się w grze sytuacje absurdalne, w których malutka armia pokonuje hordy wrogów tylko dzięki dobrym rzutom kośćmi. Niestety, nie uświadczymy tutaj walk podobnych do starożytnych starć grecko-perskich, ale w zamian otrzymujemy wyważony system, który dostarczy nam wiele emocji i przyjemności z każdej rozegranej potyczki.

Niekonwencjonalny sposób kontroli
Niekonwencjonalny, ponieważ każdy z graczy kontroluje 2 rodziny o, wydawałoby się, sprzecznych interesach. Wszak głównym celem Arabów jest podbicie terenów na północ od półwyspu Arabskiego z Konstantynopolem jako celem ostatecznym. Z kolei Bizancjum jest nastawione na defensywę lub ewentualną ekspansję na wschód w stronę Imperium Perskiego… Tak, trzeba to przyznać, to rozwiązanie budzi kontrowersje. Rodziny kierowane przez jednego gracza nie mogą się atakować mimo należenia do skłóconych państw. Do tego armie kontrolowane przez 2 różnych graczy, ale należące do tego samego państwa, mogą bez problemu przechodzić obok siebie, a nawet stacjonować wokół tego samego miasta (dopóki któryś z nich nie zagra wojny domowej). Podobnie rzecz ma się z kontrolowaniem miast. Mimo iż stosy klocków, które reprezentują ich poziom, są tego samego koloru (np. fioletowy – bizantyjski), to na górze każdy z graczy może umieścić swój sześcianik. Prowadzi to do takiego ustawienia gry na planszy, że każde z państw jest podzielone strefami wpływów różnych rodzin – graczy.
W moim odczuciu jest to zaleta Byzantium, jednak niektórzy uważają, że to rozwiązanie jest sztuczne i psuje całą grę. Moim zdaniem, trzeba się do takiego rozwiązania po prostu przyzwyczaić i bez uprzedzeń czerpać przyjemność z innowacyjnego ustawienia, które jest naprawdę ciekawe!

Rozgrywka
Grę można przygotować w 5 – 10 minut. Najwięcej czasu zabiera oznaczenie miast Imperium Bizantyjskiego fioletowymi klockami – bo jest ich po prostu dużo. Początek gry bywa schematyczny: przejmowanie miast bizantyjskich, agresja arabska. Jednak po kilku rundach każda partia nabiera własnego tempa stawiając grających przed coraz to nowymi dylematami. Tak właściwie, to nie można mówić o podziale na rundy w Byzantium. Rozgrywka jest dynamiczna i jeśli gracze nie przeciągają swoich decyzji, to kolejka idzie dookoła stołu bardzo szybko i płynnie. Warto już po skończeniu ruchu zacząć się zastanawiać nad następnym posunięciem, bo może się okazać że musimy wykonać kolejny ruch nawet po kilkunastu sekundach od poprzedniego! Oczywiście jest to raczej wyjątek niż reguła. Zazwyczaj trzeba się jednak dobrze zastanowić nad kolejnym posunięciem.
Wszystkie partie, które miałem przyjemność rozegrać cechowały się zróżnicowanym scenariuszem i dostarczyły mi wiele radości i satysfakcji z odniesionych sukcesów, bądź wprawiły w zadumę, gdy uległem przebiegłości przeciwnika. Byzantium ma wysoką grywalność i jest bardzo klimatyczna. Pozwala dobrze wczuć się w role przywódców głównych konfliktów tych niespokojnych czasów: od najazdów „barbarzyńców”, poprzez wojnę Persko – Bizantyjską, aż po agresję muzułmanów.
Gra posiada wszystkie wymienione przeze mnie atuty: klimat, nieliniową i dynamiczną rozgrywkę, prostotę zasad oraz rozbudowany system decyzyjny.

Podsumowanie
Niestety muszę już skończyć moją opowieść o tej rewelacyjnej i klimatycznej grze zlokalizowanej w początkowych wiekach epoki średniowiecza. Byzantium jest grą naprawdę godną polecenia. Jest to gra z jednej strony nie wymagająca studiowania instrukcji, a z drugiej pozwalająca mimo to rozwinąć skrzydła graczom lubiącym manewry taktyczne i strategiczne. Byzantium posiada sporo elementów ekonomicznych, których nie można pominąć w swoich planach osiągnięcia zwycięstwa. Jednak najważniejszą dla mnie cechą tej planszówki jest jej nieliniowość. Dzięki sporej ilości różnorodnych akcji istnieje wiele dróg do zwycięstwa, a każda następna partia różni się od poprzednich.


Ocena 9/10

Plusy
+ nieliniowość (zróżnicowany przebieg każdej partii)
+ dynamika rozgrywki
+ dobre odzwierciedlenie atutów każdej z nacji na starcie (Bizancjum – wielki skarbiec, duża ilość miast, Arabowie – wielka armia złożona głównie z piechoty, mała ilość miast, mało funduszy)
+ klocki… dużo klocków!
+ zrównoważony system bitew
+ solidne wykonanie
+ niekonwencjonalny sposób kontroli

Minusy
- niekonwencjonalny sposób kontroli
- schematyczny początek

Dystrybutorem gry jest firma Rebel.pl

Byzantium

Gatunek gry: strategiczna
Wydawca: Warfrog Games
Liczba graczy: 2-4 osoby
Czas gry: 120 minut
Dopuszczalny wiek graczy: 13+
W pudełku:
  • 60 fioletowych w kształcie walca do oznaczania poziomów Bizantyjskich miast.
  • 60 białych w kształcie walca do oznaczania poziomów Arabskich miast.
  • 1 biały i 1 fioletowy sześcianik do oznaczenia gwardii przybocznej Kalifa i Cesarza.
  • 8 pomarańczowych w kształcie walca do oznaczania poziomów Bułgarskich miast.
  • 11 pomarańczowych Bułgarskich sześcianików.
  • 4 walce w każdym z 4 kolorów: czerwonym, niebieskim, zielonym i żółtym.
  • 42 sześcianiki w każdym z 4 kolorów: czerwonym, niebieskim, zielonym i żółtym.
  • 2 pionki armii w każdym z 4 kolorów: czerwonym, niebieskim, zielonym i żółtym.
  • 40 małych plastikowych monet w kolorze miedzianym o wartości 1 Bezanta.
  • 30 dużych plastikowych monet w kolorze srebrnym o wartości 5 Bezantów.
  • 6 drewnianych kostek sześciopolowych, w naturalnym, jasnym kolorze.
  • 1 czarny pionek do oznaczania etapów gry.
  • Prostokątna kartonowa mapa obejmująca teren od półwyspu peloponeskiego, poprzez Azję Mniejszą i Egipt, aż po Kaukaz, morze Kaspijskie i Mekkę.
  • 4 kartonowe plansze do przedstawiania potęgi armii i ilości monet w skarbcach.
  • Kolorowa instrukcja na wysokiej jakości papierze w językach: angielskim, niemieckim i francuskim.
  • Kilka plastikowych woreczków strunowych, które spokojnie pomieszczą wszystkie elementy.


blog comments powered by Disqus