Recenzja gry karcianej pt. "Bystre główki"

Autor: Paweł Olejniczak
Korekta: Dagmara
29 listopada 2017

Walka z amnezją

Wiele jest gier karcianych, które bazują na zapamiętywaniu. Większość z nich jest do siebie podobna. Twórcom Bystrych główek udało się jednak stworzyć coś, co wyróżnia się z natłoku identycznych produktów. Co jednak sprawia, że Martin Nedergaard Anderson zrobił coś wyjątkowego?

Jak działa mózg?

W pudełku z grą znajduje się jednokartkowa instrukcja, sześć kart pomocy dla każdego z graczy oraz sto cztery karty z obrazkami. Te ostatnie tasuje się i układa w stosie na środku stołu. W swojej turze gracze po kolei dobierają po jednej karcie i umieszczają na stosie obrazkiem ku górze, tak, by był widoczny tylko ostatni. Następnie należy wymienić w kolejności wszystkie symbole jakie do tej pory się pojawiły. Jeśli ktoś uzna, że gracz popełnił błąd, sprawdza się rysunki – jeśli rzeczywiście zaszła pomyłka, ten kto ją popełnił, rozdaje wszystkie karty pozostałym graczom (rozpoczynając od tego, który go wyzwał), jeśli jednak wszystko się zgadzało, rozdaje ten, który wysunął niesłuszne oskarżenie.
Jeśli na rewersie karty znajduje się symbol specjalny, można po prostu zabrać kartę, zmienić kolejność graczy, wybrać inną osobę, czy wymienić tylko trzy wierzchnie karty w odwrotnej kolejności.
Rozgrywka toczy się do momentu wyczerpania kart na stosie, a zwycięzcą zostaje osoba, która zgromadziła najwięcej punktów.

Możliwy jest też wariant kooperacyjny, w którym gracze sobie pomagają, natomiast po popełnieniu błędu oddają na konto gry trzy karty, resztę rozdając między siebie. Zwycięzcą mogą zostać zatem same Bystre główki.

Niezwykła pamięć

Po przeczytaniu powyższego (krótkiego, acz opisującego wszystkie zawiłości) opisu możecie się zastanawiać co czyni nowy tytuł Trefla takim wyjątkowym. Jest on taki, gdyż autor nie uczynił absolutnie nic, aby wymyślić cokolwiek, by nie była absolutnie standardowym tytułem w swojej kategorii. Jest aż do bólu nijaki. Rozgrywka może toczy się szybko, jednak jest na tyle jednostajna, że trudno, żeby wciągnęła nawet bardzo cierpliwe dzieci. Młodsze pociechy mogą się przez chwilę dobrze bawić, jeśli często popełniają pomyłki, jednak brak urozmaicenia może sprawić, że nie będą po nią chciały sięgnąć po raz drugi.

Wygląd główki

Grafiki zostały przygotowane z myślą o małych dzieciach, dlatego są proste i symboliczne. Co prawda rysowniczka nałożyła stosunkowo dobrze pocieniowany kolor, który lekko bije się z symbolicznym wyglądem rysunków. Pytanie, czy nie chwytałyby bardziej wzroku dziecka, gdyby były bardziej komiksowe szczególnie, że utrzymując pozory realizmu gryzą się z jednostajnym tłem symulującym kartę ze szkolnego zeszytu.

Niestety, łącząc wszystkie te cechy uzyskujemy tytuł wyjątkowo nudny i bez wyrazu. Przegrywa zawody o uwagę dzieci z takimi tytułami jak choćby Kieszonkowy bystrzak. Dlatego możecie pokazać dzieciom Bystre główki i przekonać się, czy przypadną im do gustu, jednak nie zdziwcie się, jeśli po chwili zajmą się grą w kółko i krzyżyk.

Bystre główki

Premiera gry: 18 wrzesień 2017
Gatunek gry: towarzyska
Wydawca: Trefl Joker Line
Liczba graczy: 2-6 osób
Czas gry: ok. 15 minut
Dopuszczalny wiek graczy: od 6 lat
W pudełku:
  • 110 kart
  • instrukcja
Cena sugerowana producenta: 34,95


blog comments powered by Disqus