Recenzja gry karcianej "Boss Monster: Następny poziom"

Autor: Paweł Olejniczak
Korekta: Dagmara
27 października 2017

„Huzia na Józia, bo on zabija bohaterów!”

Kto z nas za młodu nie grał w platformówki? Kto po wiele razy nie starał się pokonać bossa, który czekał na samym końcu lochów, by pozbawić nas życia, nie pozwalając zagrabić swoich skarbów czy uwolnić księżniczki? Czy ktokolwiek myślał wtedy o tym biednym stworku, którego zamek napadały całe zastępy napalonych śmiałków? Dlaczego wszyscy kibicowali tym natrętnym chojrakom bez ustanku włamującym się do cudzych włości? Pora na odmianę! W wydanej kilka lat temu grze karcianej Boss Monster role zostały odwrócone: każdy może odegrać rolę władcy lochów i dać odpór kolejnym falom ryzykantów. A to nie wszystko – wydawnictwo Trefl wypuściło do popularnej karcianki kontynuację Następny poziom, który jeszcze zwiększa frajdę z gry!

Kto wie jak wyglądają lochy?

W wygodnym pudełku znajdują się karty: dwunastu nowych bossów, siedemdziesiąt pięć nowych komnat, trzydzieści jeden czarów oraz czterdziestu dwóch bohaterów. Zasady rozgrywki są identyczne z tymi z wersji podstawowej (opisane zostały TUTAJ), jednak wprowadzono kilka innowacji. Dostajemy tu dwa nowe rodzaje kart:
- mroczni bohaterowie: raz na turę, kiedy jeden z nich wejdzie do komnaty przeciwnika, dowolny z graczy może odrzucić z ręki jedną kartę zawierającą poszukiwany przez herosa skarb, dodając mu siły,
- hybrydowi bohaterowie: posiadają oznaczenia kilku rodzajów skarbów, których szukają i które będą ich ściągały do lochów.
Zasady ich działania zawsze opisane są też bezpośrednio na nich, wiec gracze znający poprzednie reguły, mogą nawet nie czytać nowej instrukcji!

Rodzaje bohaterów urozmaicają grę po dodaniu do wersji podstawowej, ponieważ mogą wpłynąć na zwiększenie interakcji. To sprawia, że zapewniająca sporą dozę rozrywki gra staje się jeszcze ciekawsza. Niestety, samodzielnie dodatek nie dostarcza na tyle zróżnicowanej i licznej talii kart, żeby grało się w niego z taką chęcią jak w pierwowzór. Nadal jest to ciekawa pozycja, jednak nie aż tak porywająca. Jednak po zmieszaniu gier otrzymuje się świetny efekt, szczególnie dla wszelkiej maści nerdów, którzy spędzili młodość z kontrolerem Nintendo w ręce.

Czy nowe karciane platformówki są równie ciekawe jak te klasyczne?

Twórcy Boss Monstera zadbali o rewelacyjny klimat i grafiki na kartach. Straszliwie rozpikselowane obrazki oddają atmosferę starych gier fantasy, ale zawierają też wiele współczesnych ciekawostek. Nikogo nie powinien dziwić fakt, że jednym z legendarnych wojowników jest Morderczy ser Jurek wyglądający jak George R. R. Martin czy inne tego typu ciekawostki. Już samo oglądanie kart i czytanie tekstów na nich zawartych zapewnia wiele rozrywki.

W pudełku nie znajduje się nic oprócz instrukcji, karty pomocy oraz standardowych kart, jednak spora ich liczba i dobra zabawa, którą przynoszą, równoważą stosunkowo wysoką cenę jak za zwykłą karciankę.

Czy warto być potworem?

Boss Monster: Następny Poziom to nie typowa imprezówka. Przeznaczona dla ledwo czterech osób, wymagająca trochę wolnego miejsca na stole i wymuszająca znajomość pewnej ilości zasad plasuje się gdzieś pomiędzy grami imprezowymi a strategicznymi. Co prawda daje lepszy efekt po połączeniu z wersją podstawową, jednak dla początkujących graczy może stanowić również ciekawą alternatywę jako samodzielny tytuł.

Boss Monster: Następny Poziom

Gatunek gry: inne
Wydawca: Trefl Joker Line
Liczba graczy: 2-4 osoby
Czas gry: ok. 30 minut
Dopuszczalny wiek graczy: od 13 lat
W pudełku:
  • 160 kart (w tym 12 nowych bossów!)
  • instrukcja
  • skrót zasad
Cena sugerowana producenta: 89,95 zł


blog comments powered by Disqus