Bang! Gra Kościana - recenzja gry

Autor: Tomasz "Gambit" Dobosz
17 listopada 2014

W obszarze szybkich i zabawnych gier dla większej liczby osób, Bang zawsze miał dość wysokie notowania. Szybki, wesoły i z olbrzymią dawką negatywnej interakcji. Czegóż chcieć więcej?

Wydawało się, że niczego, ale w 2013 roku na fali robienia kościanych wersji czego się tylko da, na półkach sklepowych pojawił się Bang: Gra Kościana. I wtedy okazało się, że jednak w zwykłym Bangu czegoś brakowało. Iskry, którą przyniosła ze sobą wersja kościana.

Kościany Bang, to tak jak oryginał zmagania szeryfa i jego zastępców z bandytami i renegatami. Każdy z graczy losuje kartę tożsamości. Szeryf się ujawnia (bo jakżeby inaczej), a reszta po poznaniu swojej tożsamości siedzi cicho. Od tego kim się jest zależy w jaki sposób da się wygrac grę. Szeryf i zastępcy wygrywają, gdy odstrzelą renegatów i bandytów. Bandyci wygrywają, gdy padnie szeryf. A renegat wygrywa, gdy zostanie sam na placu boju.

Do tego mamy jeszcze karty postaci (16 sztuk), determinujące liczbę punktów życia każdego gracza (szeryf dostaje dwa dodatkowe punkty życia), oraz specjalną zdolność, która jak to zwykle bywa nieco zmienia dla danej persony zasady gry.

W wersji kościanej Banga, karty którymi się grało zostały zastąpione kośćmi. Jest ich pięć. Są oczywiście identyczne, a na każdej ściance mają inny symbol. W swojej turze gracz rzuca nimi, a następnie podobnie jak w Yahtzee ma dwa przerzuty, dowolnymi kostkami. Celem tego rzucania jest uzyskanie odpowiednich symboli na kostkach, które pozwolą na wykonanie różnych czynności. Liczy się to co uzyskamy na końcu rzutów.

Na kostkach można wyrzucić cyfrę 1 lub 2 w celowniku. Każdy taki symbol, to jedna rana zadana postaci siedzącej odpowiedni o jedno lub dwa miejsca obok nas. Można też wyrzucić strzałę. To symbol działający zawsze kiedy jest wyrzucony. Każe on wziąć graczowi jedną strzałę (taką indiańską) z „banku”. Jeśli strzały się skończą wszyscy gracze odrzucają posiadane żetony i otrzymują tyle ran ile mieli owych strzał. Z Indianami nie ma żartów.

Kolejne symbole, to piwo, dynamit i ślady po kulach. Piwo pozwala leczyć rany sobie lub wybranemu graczowi. Dynamit blokuje kość i nie pozwala jej przerzucić. Dodatkowo, jeśli podczas swojej tury wyrzucimy w sumie trzy dynamity, dostajemy jedną ranę i nasza kolejka się kończy. Natomiast ślady po kulach wyrzucone na trzech kostkach to znak użycia karabinu Gatlinga, co powoduje utratę punktu życia u wszystkich pozostałych graczy.

I tyle. Razem z kartami zniknęło kombinowanie, czy dobrać karty, zagrać beczkę, schować się, zwiększyć sobie zasięg, zmniejszyć zasięg do przeciwników, czy inne tego typu sprawy. Bang przestał być grą w chowanego z rewolwerami, a stał się strzelaniną na dzikim zachodzie. Szybką i krwawą. Zginąć można szybko, ale to nie boli, bo cała gra trwa dużo krócej niż standardowy Bang. Poza tym, znacznie przyjemniej się obserwuje rozgrywkę niż w karcianym oryginale.

Sama gra jest wydana bardzo dobrze. Niewielkie pudełko, które zmieści się do każdego plecaka. Zresztą całość można spakować w jeszcze mniejsze opakowanie i niemalże schować w kieszeń. Kostki z niezłego materiału, z wyraźnymi symbolami. Dają radość z turlania. Karty postaci dobrze wykonane i z całkiem porządnymi ilustracjami.

Bang Gra Kościana to jeden z tych przypadków, gdy nowa wersja sprawia iż szybko zapominamy o poprzedniej. Nowa odsłona jest po prostu lepsza, zabawniejsza, szybsza i przyjemniejsza. Jest dokładnie tym, czego oczekuje się od imprezowej strzelaniny na Dzikim Zachodzie (jakkolwiek to brzmi). Kiedy raz zagracie w wersję kościaną, nie będzie Wam się chciało wracać do karcianej. A jeśli nie graliście jeszcze w jakiegokolwiek Banga, to od razu bierzcie się za wersję z kostkami. Mogę napisać tylko jedno. Umarł Bang, niech żyje Bang!

Dziękujemy wydawnictwu Bard, za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

Ocena: 8/10

Plusy:
+ jakość wydania
+ kapitalne kostki
+ szybka i zabawna

Minusy:
- czasem chciałoby się strzelić do kogoś, kto siedzi dalej

Bang! Gra Kościana

Gatunek gry: kościana
Wydawca: Bard
Liczba graczy: 3-8 osób
Czas gry: ok. 15 minut
Dopuszczalny wiek graczy: 8+
W pudełku:
  • 5 kości Bang
  • 30 kart
  • żetony strzał
  • żetony naboi
  • instrukcja


blog comments powered by Disqus