Alhambra - recenzja gry

Autor: Tomasz "Gambit" Dobosz
12 października 2016

Po czym można poznać dobrą grę? Po tym jak się starzeje. Wiele gier zostało wypartych z naszych półek, przez nowe tytuły, które pewne rzeczy robią po prostu lepiej. Jasne, że czujemy sentyment do niektórych starszych tytułów, ale wolimy grać w te nowe. Jednak, jeśli gra jest naprawdę dobra, to mijający czas nie ma na nią tak zgubnego wpływu. Jednym z przykładów, jest właśnie Alhambra.

Po raz pierwszy na półkach Alhambra zagościła w 2003 roku, czyli 13 lat temu. Jej autorem jest Dirk Henn, a oryginalnym wydawcą Queen Games. Pierwsze polskie wydanie pochodziło od G3, teraz grę wydał Rebel.

Alhambra to warowny zespół pałacowy, wybudowany w Grenadzie w XIII wieku. Twierdza mauretańskich kalifów, była ostatnim punktem oparcia Arabów w Europie. Od dwóch do sześciu graczy, będzie starało się zbudować w grze własną Alhambrę, która będzie lepsza, piękniejsza i przyniesie więcej punktów zwycięstwa niż pozostałe budowle.

Każdy gracz buduje swoją Alhambrę korzystając z kafelków przedstawiających różne typy budynków, kupowanych z ogólnodostępnego marketu. W swojej turze, każdy z graczy ma dostęp do czterech takich kafli. Odpowiednie zarządzanie gotówką jest tu kluczem do sukcesu. Dlaczego? Już tłumaczę.

Każdy gracz może wykonać w swojej turze jedną akcję. Może to być zakup kafelka i dołożenie go do swojej Alhambry, zakup kafelka i odłożenie go do rezerwy (jeśli nie pasuje do obecnej budowli), przebudowa Alhambry, lub wzięcie gotówki, która dziwnym trafem „leży na ulicy” i czeka, aż ktoś ją podniesie. Jednak w wyjątkowym wypadku, gracz ma prawo do wykonania kolejnej akcji w swojej turze. I właśnie ten wyjątkowy przypadek jest związany z pieniędzmi.

Otóż, kiedy gracz kupuje kafelek z marketu, musi za niego zapłacić. Cena kafelka składa się z dwóch części. Wartości, która jest napisana na kafelku i waluty, która jest zdefiniowana przez miejsce ma markecie, gdzie leży ów kafelek. Waluty są cztery Zielona, Żółta, Niebieska i Pomarańczowa. Jeśli gracz zapłaci więcej niż kosztuje kafelek, bierze go, jednak nie dostaje reszty. Jeśli gracz zapłaci dokładnie tyle ile kosztuje kafelek, bierze go i ma prawo do wykonania kolejnej akcji. Dlatego jeśli dobrze zarządzacie swoją gotówką, i poszczęści się Wam też w układzie rynku, możecie nieźle rozbudować swoją Alhambrę w jednej turze.

Jak już wspomniałem na początku, budujemy dla punktów zwycięstwa. Kiedy i za co je dostajemy?

Punktacja odbywa się trzykrotnie w trakcie gry. Dwie pierwsze fazy punktowania są „ukryte” w stosie z kartami gotówki. Zatem im szybciej znika gotówka dobierana przez graczy, tym szybciej pojawią się pierwsze dwie fazy punktowania. Na szczęście ich rozłożenie nie jest totalnie losowe. Przed grą talię kasy dzieli się na pięć równych części. Pierwsza karta punktowania wchodzi do gry po wykorzystaniu 1/5 talii kasy, a druga po 3/5.

Trzecia i ostatnia faza punktacji jest uruchamiana w momencie, gdy skończą się kafelki budynków w woreczku i nie da się w pełni uzupełnić rynku po zakończeniu tury gracza.

Wiemy już kiedy, czas dowiedzieć się „za co”.

Punktują dwie rzeczy. Po pierwsze punkty dostajemy za większość w budynkach danego koloru. Podczas pierwszego punktowania, punkty dostaje tylko osoba, która ma ich najwięcej. Podczas drugiego – dwie pierwsze. Podczas trzeciego – trzy. Co istotne, różne kolory, różnie punktują. Najmniej warte są budynki niebieskie, a najwięcej purpurowe. Pamiętać tylko trzeba, że punktują tylko budynki, które mamy wybudowane w swojej Alhambrze. Te, które odłożyliśmy do rezerw, nie liczą się. Do tego sprawdzamy długość murów. Na niektórych kafelkach zaznaczono mury obronne. Odpowiednie ich zestawianie pozwoli nam tworzyć długie ciągi murów, które będą przynosiły punkty. W każdej fazie punktowania, gracz dostaje punkty za swój najdłuższy odcinek muru. Ile ma odcinków muru w tym kawałku, tyle punktów dostaje.

I to wszystko. Kto po ostatniej fazie punktowania będzie miał najwięcej punktów zwycięstwa, ten wygrywa.

Alhambra, to naprawdę bardzo przyjemna i ciekawa gra. Z jednej strony jest na tyle prosta, że można ją z powodzeniem wyjąć na stół, by pograć rodzinnie. Nie ma tam potężnej negatywnej interakcji, która niszczyła by związki. Chyba, że za taką uznamy podbieranie sobie kafelków budynków, czy kart pieniędzy z rynku. Z drugiej strony daje sporo możliwości kombinowania. Na tyle dużo, że spokojnie można ją wyjąć przy zaprawionych w bojach graczach i nie będą czuć się znudzeni.

Mam jednak kilka problemów z nową polską edycją, którą w tym roku wydał Rebel. Pierwszym i chyba najważniejszym, jest rezygnacja z napisów na kafelkach. Wszystko wskazuje na to, że w poprzednich edycjach, na kafelkach były nazwy budynków. Mieliśmy zatem purpurowe wieże, zielone ogrody, czy białe pałace. W polskiej wersji tego nie ma. Nazwy, zostały zastąpione dziwnymi kropkami, w liczbie różnej w zależności od typu budynku. Bardzo słabe rozwiązanie. Jest to tym bardziej dziwne, że w instrukcji na ilustracjach widać kafelki z nazwami budynków.

Kolejna sprawa, to wykorzystanie tych samych kolorów dla niektórych walut i niektórych typów budynków. Powoduje to bardzo często nieporozumienia przy płaceniu i zbieraniu kasy na kafelek, który jest nam potrzebny. Widzimy niebieski kafelek za 10 monet i odruchowo zbieramy na niego niebieskie pieniądze. A tu okazuje się, że leży on na zielonym polu, więc musimy za niego płacić zieloną kasą.

Poza tym nie mam się do czego przyczepić. Gra się niezwykle przyjemnie zarówno w trzy, jak i sześć osób. Przyznaję, że nie próbowałem grać w dwójkę, ale jakoś nie widzę Alhambry jako typowego pojedynku.

Dlatego właśnie uważam, że Alhambra świetnie pokazuje, że dobre gry, zawsze będą się starzeć w sposób szlachetny. Może oprawa graficzna będzie odstawać od tytułów obecnie goszczących na naszych półkach, ale mechanika i radość płynąca z gry, zawsze będą na wysokim poziomie.

Dziękujemy wydawnictwu Rebel.pl za udostępnienie gry do recenzji

Ocena: 8/10

Plusy:
+ proste zasady
+ nieźle się skaluje
+ odpowiednia dawka kombinowania
+ interakcja nie wprost

Minusy:
- nazwy na kafelkach zastąpione kropkami
- kolory elementów pokrywają się z kolorami walut

Alhambra (Rebel)

Gatunek gry: towarzyska
Wydawca: Rebel
Liczba graczy: 2-6 osób
Czas gry: 45 - 60 min.
Dopuszczalny wiek graczy: 8+
W pudełku:
  • 6 żetonów początkowych
  • 54 żetony budynków
  • 1 rynek budynków
  • 1 plansza punktacji
  • 12 znaczników
  • 108 kart monet w czterech walutach
  • 2 karty podliczania punktów
  • 6 plansz zasobów graczy
  • 1 woreczek
  • instrukcja
Cena sugerowana producenta: 99,95 zł


blog comments powered by Disqus