Wymieniam stado królików na konia!
„Old MacDonald had a farm, eee-yi-eee-yi-oh
And on this farm he had a cow, eee-yi-eee-yi-oh
With a moo moo here and a moo moo there
Here a moo, there a moo, everywhere a moo moo
Old Mac Donald had a farm, eee-yi-eee-yi-oh”
- 4 plansze (po jednej dla każdego gracza)
- 2 dwunastościenne kostki z rysunkami zwierząt zamiast oczek
- okrągłe żetony z obrazkami zwierząt
- plastikowe figurki psów(4 małe i 2 duże)
- ciekawą instrukcję.
Rysunki zwierząt są kolorowe i zabawne. Uroku całej grze dodają figurki psów. Wszystkie elementy są barwne, ładne, duże i na pewno spodobają się najmłodszym (i starszym oczywiście też). A ich jakość nie musi martwić rodziców o długość życia zabawki.
Jest to najprawdopodobniej pierwsza gra z użyciem dwunastościennej kostki.
Przebieg gry Grać może od 2 do 4 osób, ale najlepiej jak graczy jest 3 lub 4. (Specjalnie, żeby więcej domowników brało udział w zabawie J). W grze może brać udział dodatkowa osoba, np. rodzic, która nie bierze bezpośredniego udziału, ale pełni rolę opiekuna stada(zarówno tego żywego ;) gdy grają najmłodsi, jak i tego fikcyjnego — stada głównego, które ma swoje miejsce w pudełku).
Hodujemy zwierzątka: króliki, owce, świnie, krowy i konie. Naszym celem jest zdobycie tytułu Super farmera. Honor ten należy się osobie, która ma najbogatszą hodowlę, czyli co najmniej po 1 zwierzęciu każdego gatunku. Zasady są bardzo proste. Po kolei rzucamy kostkami i otrzymujemy ze stada głównego tyle zwierząt, ile mamy pełnych par wyrzuconego gatunku(liczą się te na kostkach i te, które mamy na planszy-tyle dzieci ile par rodziców). Czyli jak zaczynamy grę i nie mamy żadnych zwierząt to na obu kostkach musi wypaść ten sam obrazek by zdobyć pierwsze zwierzę. Poza tym możemy wymieniać się ze stadem głównym lub z innymi graczami według Tabeli wymiany - na każdej z plansz jest ściągawka. Co ważne możemy dokonać tylko 1 wymiany przed rzutem kostkami. Wygrywa ten, kto pierwszy będzie miał co najmniej po 1 zwierzaku każdego gatunku. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że za ciekawa ta gra nie jest... rzucamy kostką dostajemy albo i nie zwierzaki i czekamy aż znowu przyjdzie nasza kolej... Nuda? Nie! Mimo tak prostych zasad, a może właśnie dzięki nim, gra się niedłuży, nie ma się odczucia, że za długo czeka się na swoją kolej. Potrafi ona wywołać niespodziewane emocje. Cały czas czujemy zagrożenie ze strony grasujących wilków i lisów, które potrafią zrobić czystkę w naszych stadach (lisa i wilka możemy wyrzucić kostką). Lisa może przegonić mały pies, a wilka duży, jednak pieski poświęcają przy tym swoje życie i wracają do pudełka. Więc jednorazowe kupno psa nie jest gwarancją bezpieczeństwa. I do tego duże psy są tylko dwa.
W jubileuszowej edycji zaproponowana jest bardziej dynamiczna wersja gry, polegająca na tym, że zaczynamy z jednym królikiem. Powoduje ona szybszą rozgrywkę, gdyż zdarza się czasem, że jak na złość dwa króliki nie chcą wypaść na kostkach...
Kilka słów jeszcze na temat tej edycji w porównaniu do pozostałych. Wielkie gratulacje dla wydawnictwa Granna za pomysł z 3 wersjami tej samej gry. Każdy może sobie wybrać tę, która najbardziej odpowiada oczekiwaniom, kosztom, które możemy przeznaczyć na ten cel. Wersja kieszonkowa idealnie nadaje się na wycieczki, ale też na nudne wykłady (oczywiście nie z matematyki ;)), wersja podstawowa jako gra domowa, a jubileuszowe wydanie... jest idealna na prezent oraz świetna dla najmłodszych, cieszy oczy, jest bardzo porządnie wykonana, elementy są duże. Edycja jubileuszowa odróżnia się jeszcze od pozostałych tym, że dołączone są plansze-zagrody, na których gromadzimy swoje stada. Zwierzęta ustawione są w piramidzie, na samym dole króliki a na górze koń. Jednak moim zdaniem na planszy jest błąd, świnki są przed owcami, może były ku temu jakieś powody, ale nie wynikają one ani z kosztów(owca to 6 królików, a świnia-2 owce), ani z prawdopodobieństwa wypadnięcia na kostkach...
Ocena ogólna: 8/10
Plusy
+ładne i porządne wykonanie
+uczy bawiąc
+ciekawym pomysłem są plansze-zagrody
+proste zasady
Minusy
-świnki przed owcami na planszy







