"Spartakus: Krew i Zdrada" - recenzja gry planszowej

Autor: Marta Jakubek
Korekta: Damian "Nox" Lesicki
11 września 2017

Chleba i igrzysk!

Gotowi na mocne wrażenia? Nie, nie trzeba wyjść do kina na wystrzałowy film akcji. Nie, nie trzeba właściwie wychodzić nigdzie, aby zapewnić sobie ekscytujące chwile. Gry planszowe pozwalają oderwać się na długo od towarzyszącej nam technologii i gadżetów, pozwalają za to skupić uwagę, rozwinąć strategiczne myślenie i dają unikalną szansę na zagłębienie się w innej rzeczywistości. Jeśli chodzi o Spartacusa, planszówkę opartą na popularnym serialu telewizyjnym, immersja w starożytny świat jest naprawdę silna. Zagośćcie w bezlitosnych realiach gladiatorów i ich panów, a nie będziecie mogli się oderwać.

Oszukuj, wygrywaj, sprzedawaj i zwyciężaj na arenie!

Zaglądamy do sporego i ciężkiego pudełka gry Spartacus, a w środku znajdujemy dużą planszę areny gladiatorów, zestawy kart rodów, niewolników, strażników i gladiatorów, żetonów rodu i złota, a nawet figurki wojownikow. Jest to iście bogaty zestaw, który, gdy tylko wpadnie w ręce graczy, najprawdopodobniej pozostanie tam na długi czas. Pudełko to symboliczna skrzynia pełna skarbów: od złota, przez możliwości specjalne, po karty zasobów, z którymi można rozpocząć wielogodzinną rozgrywkę. Wszystko zaprojektowane graficznie w ciemnych barwach i mrocznej aurze podejrzanych intryg i krwawych walk o przetrwanie.

Bezlitosne zasady

Cała rozgrywka może zająć nawet kilka godzin, a składa się z kolejnych etapów, które prowadzą do ostatecznej rozgrywki, czyli walki gladiatorów na arenie. Każdy wciela się w głowę jednego z najbogatszych i najpotężniejszych rzymskich rodów. Przygotowanie do gry polega na rozdaniu całego zestawu kart, dóbr, zasobów, żetonów i złota. Każdy ród ma różne dobra do dyspozycji i ważne jest, by mądrze nimi zarządzać i powiększać majątek.

Pierwszy, wstępny etap Utrzymania to czas na odświeżanie kart gladiatorów, "leczenie" obrażeń i bilansu. Każda z tych czynności zazwyczaj wiąże się z rzutami kością, których wyniki determinują sukces albo porażkę. Ostrzeżenie – bez instrukcji gry trudno od razu pojąć wszystkie zasady, najlepiej spokojnie zapoznać się z wszystkimi zapisami i dopiero rozpoczynać rozgrywkę. Kolejny etap Intrygi służy najlepiej zbieraniu złota (można spieniężyć karty albo dobić targu), zagrywaniu własnych planów i powstrzymywaniu planów innych rodów, a także wykorzystywaniu specjalnych umiejętności rodów. Możliwości jest mnóstwo, kluczem jest sprytne rozplanowanie działań i obserwacja poczynań przeciwników. Z tym jednak nie ma lekko – jeśli komuś zabraknie punktów wpływu, aby realizować swoje plany, musi pertraktować z innymi graczami, a wiadomo, że każdy chce jak najlepiej przygotować się do walki gladiatorów na arenie. Można się spodziewać nieufnych spojrzeń, potajemnych konsultacji i zaskakujących obrotów spraw.

Potem przychodzi czas na Targ, czyli kupno kolejnych Dóbr, zwiększanie zasobów złota, a także pozyskiwanie nowych gladiatorów, niewolników czy strażników. Tu mają miejsce zażarte dyskusje, negocjacje i żmudne dobijanie targu. Gra jest warta świeczki, stawką jest przecież sama arena. Odbywają się także licytacje i selekcja Gospodarza nadchodzących Igrzysk. Wszystkie chwyty dozwolone, można nawet dać przeciwnikowi łapówkę w zamian za użyteczną przysługę.

Wreszcie przychodzi długo oczekiwany moment walki na śmierć i życie. Każdy może obstawić rezultaty walk, a wyniki gladiatorów zależą od rzutów kośćmi i ich zdrowia. Kośćmi determinuje się skutki ataku, obrony czy obrażeń. Emocji nie ma końca! Jeśli Gladiator wyczerpie swoje wszystkie pule Atrybutów, trudno, nie ma litości – to oznacza dekapitację. Wygrywa ten, kto na koniec gry zdobywa 12 punktów wpływu, a to ogromne wyzwanie, bowarto je stracić w rozgrywce na rzecz innych transakcji i realizacji planów.

Jak zostać zwycięzcą?

Rozgrywka jest czasochłonna, ale za to intrygująca i absorbująca. Zawodnicy muszą bezustannie planować swoje ruchy, a także często zupełnie zmieniać strategię i dostosowywać się do zagrań pozostałych. Zwycięstwo to nie tylko wygrana na arenie, ale zgromadzenie odpowiedniego kapitału złota, a także punktów Wpływów. Należy dodać, że znajomość serialu nie jest potrzebna. Ekranowy pierwowzór stanowi jedynie tło do wykreowania bardzo jasno zdefiniowanego świata gry, który rządzi się żelaznymi, ale i łatwymi do pojęcia zasadami. Interakcja między użytkownikami jest dynamiczna i intensywna, cały czas kładąc nacisk na budowanie strategii.

Mankamentem jest polskie tłumaczenie, które miejscami, szczególnie w opisach kart Intryg, wydaje się zbyt dosłowne, a przez to brzmi bardzo pokrętnie w języku polskim. Na szczęście to wada, którą łatwo zlekceważyć przy tak wciągającej grze.

Precyzjny gameplay

Mechanika walk gladiatorów, jak również rozgrywanie intryg w poprzednich etapach, tworzy zawiły, ale jednak jasny i klarowny system gry. Mimo, że rozgrywka trwa długo, nawet cztery godziny w zależności od potrzeb, płynność gry jest niebywała dzięki zwartej logice, rozbudowanemu uniwersum gry oraz intrygującej fabule. Z początku zasady mogą faktycznie wydawać się skomplikowane, a pomoc instrukcji niezbędna, ale zadziwiająco łatwo można pojąć wszelkie niuanse i gra odtąd staje się tylko przyjemnością. Jej wielopoziomowość i kolejne etapy, których nie można pominąć, aby skrócić grę, to wyzwanie, które z chęcią podejmie każdy fan planszówek. Co więcej – niebezpiecznie wciąga.


Krawy Rzym, czyli grafika i design

Strona graficzna z pewnością należy do jednego z najbardziej atrakcyjnych tej pozycji aspektów. Już sam zestaw do gry, czyli karty rodów, intryg, gladiatorów, żetony czy figurki to prawdziwa gratka, która płynnie wprowadza w świat Spartacusa. Imponująco zaprojektowana plansza, paleta kolorów skoncentrowana na metalicznych i ognistych barwach – wszystko to tworzy unikalny klimat, który zapewnia totalną immersję. W połączeniu z precyzyjnie skonstruowanymi zasadami i płynną rozgrywką to przepis na wielogodzinną zabawę.

Podsumowanie

Spartacus to doskonała rozrywka dla wielu graczy, która może trwać godzinami. Nic dziwnego – budowanie pozycji w Rzymie w końcu wymaga czasu. To nie tylko obowiązkowa pozycja dla fanów serialu, ale i ekscytujące doświadczenie dla każdego miłośnika gier planszowych. 

 

Spartakus: Krew i Zdrada (edycja Wspieram.to)

Gatunek gry: strategiczna
Wydawca: Games Factory Publishing
Liczba graczy: 3-4 osoby
Czas gry: ok. 150 minut
Dopuszczalny wiek graczy: od 7 lat
W pudełku:
  • plansza
  • 4 karty rodów
  • 62 karty targu
  • 104 karty intrygi
  • 148 żetonów
  • 26 kości
  • 4 figurki gladiatorów
  • instrukcja
Cena sugerowana producenta: 199,95


blog comments powered by Disqus