"Rosyjska Ruletka: Mistrzostwa Świata" - recenzja gry planszowej

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Marta Kononienko
4 sierpnia 2017

"Rosyjska Ruletka”, czyli błyskawicznie i niebezpiecznie

Zdrastwujtie tawarisz! Oto przyszła pora na ostateczną prezentację rosyjskiego, wielkiego ducha! Zapraszamy na mistrzostwa świata w… rosyjskiej ruletce!Na tym mniej więcej opiera się fabuła (szczątkowa, jak widać) Rosyjskiej Ruletki, najnowszej gry od Black Monka. Gra polega, mówiąc w skrócie, na przeżyciu i zdobyciu punktów, by wygrać - ku chwale Matuszki Rassiji! Ale po kolei.

Oszukuj i wygrywaj

Rosyjska Ruletka to gra bardzo prosta, idealna na imprezy. W pudełku mamy dwa arkusze pocisków - złotych i srebrnych - do oznaczania punktacji, 6 kostek, 6 kolorowych kart drużyn (kapitan + 3 pomagierów), 6 kart pomocy, do tego karty “Klik” (niewypały), “Bang!” (strzał) oraz karty akcji. Gdy już przeczytamy instrukcję, gra staje się wręcz bajecznie prosta - żeby wygrać, musimy zdobyć 15 punktów lub przeżyć jako ostatni z kapitanem drużyny przy stole. Co ważne - jak zostało potwierdzone eksperymentalnie przez wyżej podpisaną autorkę recenzji - w średniej, czteroosobowej grupie można bez problemu skończyć grę w 10 minut!

Ważnym elementem Rosyjskiej Ruletki jest blef. Każdy gracz ma na ręku sześć kart “Klik” i jedną kartę “Bang!”. Jedną z nich ukrywa - w teorii nie wolno chować “Banga!” - potem tasuje pozostałe karty, na kostce wybiera stawkę, za którą gra (czyli ile strzałów odda) i czeka na wyzwanie. Każdy z pozostałych graczy, widząc stawkę, może sprawdzić innego gracza. Jeśli ten ukrył “Klik” - wygrywa potyczkę, dostaje dodatkowe karty, a wyzywający - karę. Jeśli zakrytą kartą był “Bang!”, oszust traci członka drużyny, a wyzywający dostaje w prezencie karty akcji. To runda, w której dzieje się najwięcej i która najczęściej decyduje o zwycięstwie. Potem zostaje nam już tylko odkrywanie potasowanych kart w nadziei, że nie strzelimy sobie w czerep.

Nie dla każdego ta zabawa

Jak zauważyliście, Rosyjska Ruletka to połączenie odrobiny oszustwa z grą losową. Z jednej strony mamy opcję blefowania, z drugiej - tasujemy karty, którymi potem “strzelamy” do siebie. To zarówno ogromna zaleta, bo pozwala na błyskawiczną rozgrywkę np. na imprezie czy w pubie, gdy nie ma ani okoliczności, ani chęci do kombinowania i obmyślania strategii, jak i wada, gdyż wielu znanych mi graczy podchodzi z ogromnym dystansem do gier losowych. Osobiście daję plusa temu dreszczykowi emocji, który towarzyszy “strzelaniu” w czasie gry.

Technicznie jest wystrzałowo

Nie mogę też nie wspomnieć o instrukcji. Widzicie, to najlepiej napisana instrukcja planszówki, jaką miałam w rękach od czasu gier dla dzieci. Każdy element jest opisany, każdy etap gry odpowiednio pokazany. Autorzy pomyśleli nawet o dodaniu odpowiednich przykładów do zasad oraz o rozwianiu wątpliwości, które mogą przyjść w trakcie gry (np. Co się stanie, gdy wyłożymy dwie karty akcji na raz? Czy można strzelać do martwego gracza?). Brawa, naprawdę rzadko jestem tak zadowolona z tego elementu gry!

Oczywiście, są też wady. Elementy gry są ładne i solidnie wykonane, ale niektóre nie mają głębszego sensu. Każda z sześciu drużyn ma swojego kapitana. Każdy kapitan to postać (o uroczo brzmiącym imieniu, jak np. Borys Kałasznikow), ale na tym się jego indywidualność kończy. Brakuje im specjalnych zdolności czy chociaż historii bohaterów, które jakoś uzasadniałyby taką personalizację. Podobnie stylizacja na “ruskie” klimaty nie jest do końca udana - kilka słówek takich jak “Daswidania!”, imiona postaci, do tego grafika na pudełku w klimacie sowieckiego brutalizmu i to by było na tyle. Kolejnym minusem, który pojawił się po przetestowaniu licznych kombinacji, jest to, że gra w 2-3 osoby nie jest zbyt udana. Ze względu na konieczność blefowania czy poszukiwania ofiary, która przyjmie na klatę nasz strzał - to za mało uczestników. Dlatego sens ma dopiero rundka z przynajmniej czwórką graczy.

Podsumowując, Rosyjska Ruletka: Mistrzostwa świata to bardzo sympatyczna gra. Błyskawiczna, prosta, zabawna, z dobrze napisaną instrukcją i porządnym wykonaniem. Zapewni sporo zabawy, ale tylko w większym gronie. Dobrze ją mieć w domu jako rozgrzewkę przed bardziej wymagającymi rozgrywkami lub w roli zapychacza czasu przed zgromadzeniem się wszystkich gości. 

Rosyjska Ruletka: Mistrzostwa Świata

Premiera gry: 8 maj 2017
Gatunek gry: przygodowa
Wydawca: Black Monk Games
Liczba graczy: 2-6 osób
Czas gry: ok. 20 - 30 minut
Dopuszczalny wiek graczy: od 12 lat
W pudełku:
  • 24 karty postaci
  • 55 kart magazynku
  • 31 kart akcji
  • 6 kart pomocy
  • 42 żetony zwycięstwa
  • 6 kości obstawiania
  • instrukcja
Cena sugerowana producenta: 74,95



blog comments powered by Disqus