"Najemnicy. Parszywa drużyna" – recenzja gry karcianej

Autor: Damian "Nox" Lesicki
Korekta: Anna Krystyna Misztal
9 września 2017

Zausz Gildię

Legendarne podziemia, pełne skarbów, stanęły otworem przed śmiałkami pragnącymi  się wzbogacić. Dla przedsiębiorczych mieszkańców fantastycznej krainy, którzy pragną szybkiego zarobku, sprawa jest jasna: „zausz gildię”. A potem wysyłaj drużyny bohaterów po bogactwa kryjące się pod ziemią. Profit.

Jesteś zwycięzcą!

W Najemnikach wcielamy się w Januszy biznesu świata fantasy, którzy zakładają swoje gildie, organizują w ich ramach cechy, zrzeszające przedstawicieli poszczególnych fachów, a gdy zgromadzą już pięcioosobową drużynę – wysyłają ją po skarby. Tyle od strony fabularnej, a jak to wygląda w praktyce? Każdy z uczestników zagrywa karty bohaterów, które później dołączają do jego gildii. Gdy uda się skompletować pięć kart danego rodzaju w różnych kolorach (czyli cech), można taki zestaw wymienić na punkty zwycięstwa. Wygrywa ten, kto pierwszy uzbiera 20 punktów. Trzeba przyznać, że związek mechaniki z otoczką fabularną jest, delikatnie rzecz ujmując, naciągany. Jaki jest bowiem sens organizowania w ramach gildii cechów druidów albo mnichów? I po co wysyłać na wyprawę po skarb drużynę składającą się z pięciu bardów? Ale to nieważne, bo sama gra sprawia masę frajdy. Mechanika jest na tyle prosta, przejrzysta i daje duże możliwości strategicznej rozgrywki oraz negatywnej interakcji.

Nieuczciwa konkurencja

Najemnicy w bardzo fajny sposób łączą czynnik losowy z planowaniem. Gracze nie mają wpływu na to, co dostaną w rozdaniu albo kolejnej turze, ale mogą obmyślać swoje ruchy, biorąc pod uwagę gildie przeciwników (widoczne dla wszystkich), karty odrzucone oraz dodatkowe efekty, które daje zdobycie punktów zwycięstwa oraz zagrywanie kart bohaterów. Właśnie te specjalne właściwości pozwalają na utrudnianie gry rywalom (np. przez usunięcie karty albo przejęcie całego cechu). Dzięki tym urozmaiceniom rozgrywka jest mocno zróżnicowana i dostarcza tym większych wrażeń, im bardziej przebiegli (i złośliwi) gracze usiądą do stołu. A uczestników może być od dwóch do czterech, co zdecydowanie zmienia dynamikę gry.

Siedziba gildii

Wewnątrz opakowania znajdujemy instrukcję, żetony z punktami oraz najważniejszy element, czyli trzy zestawy kart: bohaterów, punktów zwycięstwa i pomocy. Instrukcja jest bardzo klarowna, a zasady zostały wyjaśnione w jasny i zrozumiały sposób. Twórcy zadbali o zilustrowanie poszczególnych reguł przykładami oraz poświęcili trochę miejsca na odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Ponadto książeczka zawiera opis łączenia kilku edycji Najemników w jedną grę, podobnie jak ma to miejsce w przypadku Munchkina. Zabrakło jednak – często spotykanej w instrukcjach gier – ilustracji obrazującej przykładowe rozłożenie elementów. Z tego powodu podczas pierwszej rozgrywki chwilę zajmuje znalezienie idealnego układu kart, który będzie mieścić się na stole. Karty i żetony zostały wykonane z dobrej jakości tektury, a te pierwsze zdobią dodatkowo bardzo estetyczne grafiki. Pewien mankament stanowi jednak liczba znajdujących się w zestawie żetonów z punktami zwycięstwa. Bowiem w przypadku wyrównanej rozgrywki… nie wystarcza ich dla wszystkich graczy. Z drugiej – strony kart z punktami jest na tyle dużo, że żetony przez większość rozgrywki w ogóle wydają się zbędne.

Jest interes do zrobienia

Co ciekawe, wydawca nie określił średniego czasu gry. W zależności od poziomu i tempa graczy, rozgrywka może trwać od trzydziestu minut do godziny. Proste zasady pozwalają na szybkie wprowadzenie nowych graczy, co z pewnością urozmaici kolejne partie. Z kolei element losowości w postaci układu kart z punktami zwycięstwa na stole oraz dodatkowe efekty sprawiają, że Parszywa drużyna ma duży potencjał regrywalności. Z tego powodu cena 50-60 zł wydaje się odpowiednia do ilości rozrywki, jakiej dostarcza karcianka. Szczególnie zważywszy na porządną jakość wykonania i estetykę jej elementów .

Najemnicy są łatwą, dynamiczną pozycją z elementami strategii i negatywnej interakcji, która powinna zainteresować miłośników takich (dość odległych) tytułów jak Munchkin czy Dominion. Jeśli więc szukacie czegoś prostego do ogarnięcia, co wystarczy na dłużej i pozwoli  grać zarówno w parze, jak i w większej grupie, to nie zastanawiajcie sie dłużej, tylko wezwijcie Parszywą drużynę

Najemnicy: Parszywa Drużyna

Premiera gry: 17 maj 2017
Gatunek gry: karciana
Wydawca: Lucrum Games
Liczba graczy: 2-4 osoby
Czas gry: ok. 30 - 45 minut
Dopuszczalny wiek graczy: od 10 lat
W pudełku:
  • 120 kart Profesji (6 Profesji, w każdej 4 zestawy po 5 kolorów)
  • 30 kart punktów zwycięstwa
  • 7 kart pomocy
  • 25 żetonów punktów zwycięstwa
  • 1 instrukcja w języku polskim
Cena sugerowana producenta: 76,95


blog comments powered by Disqus