DZIAŁY

SKLEP.GILDIA.PL

Kristina Ohlsson. Fredrika Bergman #1 - Niechciane.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 35,10 zł  39,00
Robert Foryś. Początek nieszczęść królestwa.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 26,90 zł  29,90
Pierdomenico Baccalario. Ulysses Moore #10 - Lodowa Kraina.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 20,70 zł  23,10

BANNERY

Gildia > Gildia Gier Planszowych > Gry planszowe > Jacob Marley, Esquire > Recenzja gry Jacob Marley, Esquire


Recenzja gry Jacob Marley, Esquire

Data publikacji artykułu: 21 lipca 2005
Autor: Adam Waśkiewicz
okładka

Rozmaite czasopisma i ośrodki badania opinii publicznej periodycznie publikują wyniki sondaży badających zawody cieszące się wśród ludzi największym i najmniejszym prestiżem. Wśród tych pierwszych zmiany zachodzą dość często, w tych drugich od wielu już lat prym niepodzielnie wiodą politycy. Jednak, niestety, próżno szukać w tych zestawieniach tak szacownej i cieszącej się wiekowymi wręcz tradycjami profesji, jaką jest lichwiarz - a przecież jej przedstawiciele zapisali się zarówno w historii (to z pożyczonych pieniędzy Wierzynek sfinansował swoją słynną ucztę, co doprowadziło go do bankructwa) jak literaturze (postacie lichwiarzy przewijają się w niezliczonych utworach pozytywistów z Marią Konopnicką na czele).

Nie tylko w polskiej literaturze lichwiarze odegrali istotną rolę, także w klasyce światowej powieści znajdziemy chyba najsłynniejszego przedstawiciela tego szlachetnego i jakże odpowiedzialnego fachu - Jakub Marley z Opowieści wigilijnej Karola Dickensa to wręcz archetyp wrednego dusigrosza, znienawidzonego nie tylko przez swych klientów, ale nawet współpracowników i partnerów.

Właśnie do postaci dickensowskiego skąpca nawiązuje wydana niedawno przez firmę Cheapass Games gra Jacob Marley, Esquire. Gracze wcielają się w niej w pomocników starego sknery, udzielających pożyczek potrzebującym mieszkańcom Londynu, chcących pomnożyć majątek swego pryncypała, i zaskarbić sobie jego względy na tyle, by ten zechciał uczynić ich swoimi wspólnikami. Prawdę powiedziawszy, kiedy po raz pierwszy przeczytałem opis gry zamieszczony na pudełku przysłanym mi przez wydawcę, nie byłem specjalnie zachwycony - gry ekonomiczne jakoś nigdy mnie nie bawiły, i w efekcie odwlekałem sobie jej zrecenzowanie jak długo się dało, woląc najpierw zapoznać się z klasycznym Kill Dr Lucky, zabawnym Big Idea! czy bajecznie kolorowym Totally Renamed Spy Game. Jednak kiedy - z braku lepszego zajęcia, i (przynajmniej po części) z recenzenckiego obowiązku - zagrałem w nią ze znajomymi, szybko zmieniłem początkowo niechętne nastawienie, i z zaskoczeniem musiałem stwierdzić, że znacznie bardziej przypadła mi na do gustu niż Spy Game i Big Idea!, i teraz konkuruje tylko z mordowaniem biednego Doktora Szczęściarza.

Podobnie jak w większości gier firmy Cheapass, dostajemy tu tylko planszę (a właściwie - plansze) do gry i karty - o pozostałe elementy (o których więcej za chwilę) musimy już postarać się we własnym zakresie, na szczęście nie powinno to sprawiać najmniejszego problemu. Plansza składa się z dwóch elementów - pierwszym z nich jest plan Londynu (tak umowny, jak tylko można), po którym porusza się postać naszego szefa, udzielając pożyczek mieszkańcom stolicy brytyjskiego imperium; drugim - tabela obrazująca stan rozmaitych sektorów gospodarki, w które inwestować będziemy powierzone nam przez starego Marleya pieniądze. Tura każdego z graczy rozpoczyna się od przesunięcia na planszy pionka przedstawiającego naszego szefa. Następnie zależnie od wskazań na polu, na którym zakończył on swój ruch, przesuwany znacznik jednego z rodzajów pożyczek o określoną liczbę pól w tabeli - ponieważ w jednej kolumnie nie może znajdować się więcej niż jeden znacznik, nasz ruch może skutkować przesunięciem więcej niż jednego znacznika, lub wręcz spowodować istną reakcję łańcuchową, w której rozmaite gałęzie finansów mogą przynieść inwestorom (czyli graczom) pokaźne straty lub niebagatelne zyski. Jeżeli bowiem znacznik w rubryce oznaczającej konkretny rodzaj pożyczki przesunie się, za każdą udzieloną pożyczkę tego typu gracz otrzymuje lub traci konkretną ilość pieniędzy i/lub punktów, zależną od tego, na jakim polu znacznik zakończy swój ruch. Kiedy już przesunięte zostaną wszystkie znaczniki, a gracze podliczą zyski i straty, możemy popatrzeć, jakie pożyczki możemy zaoferować mieszkańcom domu, przy którym zatrzymał się nasz pryncypał, przeglądając karty znajdujące się przy polu oznaczającym konkretny adres. Pożyczki podzielone są na sześć rodzajów: Criminal (Kryminalne) to niekoniecznie kredyty udzielane przestępcom, ale charakteryzują się one największą ryzykownością, z uwagi jednak na to,że wymagają najmniejszego wkładu finansowego dając równocześnie stosunkowo wysokie odsetki, na początkowym etapie gry w nie właśnie inwestuje się najczęściej; Shipping (Transportowe) są już nieco droższe, a ich stopa zwrotu nie jest aż tak wysoka, natomiast dają one możliwość zdobycia większej liczby punktów niż Individual (Indywidualne); Financial (Finansowe) oferują z kolei większe zyski; Actuarial (nie mam pojęcia, jak ten termin przekłada się na język polski) i Legal (Prawne) są na tyle drogie, że ich udzielanie w początkowej fazie gry jest w praktyce niemożliwe, i gracze muszą cierpliwie ciułać każdy grosz, nim wreszcie będą w stanie zainwestować w pożyczki należące do tych dwóch ostatnich grup - jako jedyne jednak gwarantują one, że nie tylko nie stracimy na nich ani pieniędzy, ani punktów, ale będziemy w stanie stosunkowo szybko zwiększyć swój stan posiadania. Jeżeli gracz zdecyduje, że nie interesuje go żadna zpożyczek, jakie może zaoferować pod konkretnym adresem, może zostawić na polu swoją wizytówkę (reprezentowaną przez żeton, kostkę, lub cokolwiek innego) - dzięki niej nie tylko będzie mógł później udzielać pożyczki mieszkańcom tego domu, nawet gdy pionek reprezentujący starego Marleya znajdzie się pod innym adresem, ale także będzie mógł w trakcie tur pozostałych graczy przeglądać karty leżące przy tym polu, i przypomnieć sobie, jakich pożyczek można tam udzielić.

Każda karta pożyczki, oprócz podania typu, do jakiego się zalicza, ma wypisane dwie wartości - pierwsza z nich to wysokość pożyczki - kwota, którą wykładamy z naszych startowych funduszy, druga to odsetki - do wyłożonych przez nas pieniędzy dokładamy określoną ilość gotówki z banku. Im gorsza jest sytuacja konkretnej branży, tym większe odsetki będą naliczane, musimy jednak liczyć się z tym, że nasi dłużnicy nie będą w stanie spłacić swoich długów, zaś za powierzanie im pieniędzy skąpego zwierzchnika stracimy cenne punkty; z drugiej strony, jeżeli dana dziedzina ma się wyjątkowo dobrze, odsetki będą odpowiednio mniejsze, natomiast zwiększą się nasze szanse na odzyskanie zainwestowanych pieniędzy, a ponadto zaskarbimy sobie względy zgryźliwego Jakuba Marleya. Poza stricte mechanicznymi informacjami każda karta ma także opis i ilustrację przedstawiającą naszego kredytobiorcę - zupełnie czym innym jest pożyczanie pieniędzy anonimowemu dłużnikowi, a czym innym finansowanie młodemu gentlemanowi studiów nad hipnozą, mającą pomóc mu w zdobywaniu serc niewieścich; pożyczając zaś jednemu z mieszkańców mniej reprezentacyjnych dzielnic Londynu pieniądze potrzebne mu by upić się do nieprzytomności możemy mieć poczucie satysfakcji z faktu, iż nie tylko pomagamy nieszczęśnikowi uciec od szarej i smutnej rzeczywistości (i pomyśleć, że niektórzy w tym celu grają w jakieś podejrzane, satanistyczne erpegi), ale także równocześnie wspieramy państwowy przemysł gorzelniany.

Jako że gracze zaczynają grę z niezbyt imponującą kwotą zaledwie dwunastu funtów, na początek zapewne będą starali się pomnożyć swój majątek inwestując w bardziej ryzykowne, ale przynoszące szybsze zyski pożyczki Kryminalne czy Indywidualne bądź Transportowe, dopiero gdy obrosną już nieco w piórka poważą się na udzielanie kredytów bardziej wymagającym, ale także pewniejszym klientom udzielając pożyczek pozostałych typów. Cały czas muszą także mieć na uwadze, jak radzą sobie inni gracze - czasem bardziej opłaca się stracić nieco gotówki czy nawet punktów, gdy widzimy, że naszych konkurentów jeszcze bardziej uderzymy po kieszeni i - co ważniejsze - że stracą oni więcej w oczach zwierzchnika. W pewnym momencie zdobywanie gotówki staje się celem drugorzędnym - jako że celem gry jest nie zdobycie określonej sumy pieniędzy, a punktów (konkretnie - trzydziestu) trzeba mocno kombinować, w jakie rodzaje pożyczek najlepiej inwestować, by przegonić konkurencję, a równocześnie nie dać się zaskoczyć posunięciami innych graczy.

Choć opis gry może sprawiać wrażenie nieco chaotycznego, gra jest bardzo łatwa - wytłumaczenie zasad nowym graczom zajmuje zaledwie kilka chwil, i bardzo szybko łapią oni podstawowe taktyki zarabiania przy jednoczesnym szkodzeniu innym uczestnikom rozgrywki. Na uwagę zasługuje fakt, że zarówno pieniądze jak i punkty zdobywamy i tracimy nie tylko w czasie swojej tury, ale także podczas tur pozostałych graczy - po pierwsze zmusza to do ciągłego śledzenia sytuacji na planszy i planowania z wyprzedzeniem swoich posunięć zapobiegając znudzeniu osób oczekujących dopiero na swoją kolejkę, ponadto - co jest niezwykle istotne - zwiększenie liczby osób zasiadających do gry w istotny sposób nie wydłuża czasu rozgrywki, a nawet może przyśpieszać tempo akcji.

Dodatkowym plusem są ozdabiające karty i plansze grafiki - utrzymane w stylistyce dziewiętnastowiecznych linorytów pomagają nam wczuć się w klimat wiktoriańskiego Londynu, i choć przez chwilę wyobrazić sobie, że faktycznie jesteśmy pomocnikami postaci z dickensowskiej powieści.

Gra przeznaczona jest dla 4-6 graczy (chociaż grać da się także w trzy osoby), ogólny czas rozgrywki to około 1-1,5 godziny. Za zaledwie siedem i pół dolara dostajemy naprawdę świetną grę, znakomitą dla osób w każdym wieku - nawet gracze kompletnie nie znający języka angielskiego szybko będą w stanie opanować zasady, i choć mogą ich ominąć smaczki zawarte w opisach na poszczególnych kartach, to mimo tego czeka ich przednia zabawa. Brakujące elementy gry uzupełnić można dosłownie czymkolwiek - postać Marleya zamiast pionka przedstawiać może kostka albo cokolwiek innego, za pieniądze i znaczniki znakomicie posłużyć mogą zwykłe groszówki, a wizytówki łatwo zastąpić żetonami czy choćby karteczkami.

Jak wieść gminna niesie, wydawnictwo Portal ma ponoć opublikować polskie edycje niektórych gier firmy Cheapass Games. Jeżeli Jacob Marley, Esquire znajdzie się w ofercie gliwickiej firmy, szczerze zachęcam do zapoznania się z tą grą - naprawdę warto.

Dziękujemy firmie Cheapass Games za udostępnienie gry do recenzji.