Recenzja "Hannibal Barkas"

Autor: RAJ
Ilustracje: Krypton
25 stycznia 2008

II wojna punicka była największą wojną świata starożytnego. Przez kilkanaście lat wielkie armie przetaczały się po terytoriach Rzymu, Kartaginy i ich sojuszników, zaś zwycięstwa odniesione przez kartagińskiego wodza Hannibala na trwałe wpisały się w historię oraz teorię wojskowości. Nic więc dziwnego, że temat ten interesuje wiele osób i świetnie nadaje się na temat wojennej gry historycznej.

Niedawno, po dwóch latach testów została wydana całkowicie polska (polski autor, polskie wydanie) gra Hannibal Barkas. Jak zapewnia autor – w początkowym okresie była to typowa ciężka strategia z dużą ilością szczegółowych zasad, wykorzystująca figurki do odgrywania bitew. Długotrwałe testy przyczyniły się jednak do poważnej ewolucji gry w kierunku odchudzenia zasad tak aby stały się dużo bardziej przystępne i zrozumiałe także dla osób, które dotychczas nie miały do czynienia z grami wojennymi. Co więcej, w ramach redukcji kosztów figurki został zastąpione przez żetony.
Ja po raz pierwszy zetknąłem się z HB w końcowym okresie testowania, gdy ogólny kształt został już ustalony i trwało weryfikowanie zasad szczegółowych. Ponieważ gra zrobiła na mnie duże wrażenie, więc zalałem autora sporą ilością uwag. Część z nich zostało uwzględnionych w ostatecznej wersji. To miłe uczucie gdy człowiek może się choć trochę przyczynić do powstania interesującej gry.
Co więc zostało z początkowego ciężko-wojennego projektu? Niewiele. A czy wyszło to grze „na zdrowie”? Zaraz się przekonamy.

Każdy kontakt gracza z nową grą rozpoczyna się od pudełka. W Hannibalu zastosowano zwykłe pudełko tekturowe z nasuwaną na nie obwolutą. Niestety, choć ta obwoluta jest dobrej jakości i ma bardzo sympatyczny obrazek, to jest zbyt ściśle dopasowana, przez co łatwo ją rozerwać podczas nakładania jej na pudełko. Bez niej zaś trwałość pudełka będzie bardzo ograniczona.
Za to pozostałe elementy gry są wykonane bardzo dobrze. Żetony są bardzo duże i trwałe (ale uwaga – należy bardzo uważać podczas wydzierania ich z ramek) i opatrzone ładnymi grafikami. Szczególnie warto zwrócić uwagę na wielkość żetonów przedstawiających oddziały – są one ze 3 razy większe od tych spotykanych w klasycznych grach wojennych, dzięki czemu ładnie dobrze prezentują się na planszy. Ta zaś jest równie ładna i kolorowa i chociaż jest papierowa to została zafoliowana, co znacznie poprawi jej żywotność. Także ładne i kolorowe karty sprawiają wrażenie trwałych i odpornych na trudy wielogodzinnych rozgrywek. Całość robi bardzo dobre wrażenie, bez wątpienia jest to jedna z najlepiej wydanych gier w Polsce.

Następnie przychodzi czas na zapoznanie się z instrukcją. Trzeba przyznać, że została ona napisana przystępnie i zrozumiale. Co ciekawe, przed wydaniem była ona szeroko konsultowana z graczami i poprawiana wg ich wskazówek, dzięki czemu nikt nie powinien mieć problemów z opanowaniem zasad, niezależnie od doświadczenia. Niestety nie udało się wydawcy uniknąć kilku potknięć, warto więc zapoznać się z erratą i FAQ dostępnymi na stronie gry.

Mechanika gdy opiera się na rozbudowanej mechanice CDG czyli na kartach, których jest w HB bardzo dużo (każda z nacji ma swoją własną talię). Są one prawdziwym sercem gry. Każdą z nich można wykorzystać na jeden z czterech sposobów – jako dodatkowe pieniądze, punkty inicjatywy (wykorzystywane do poruszania oddziałów) oraz wydarzenie lub efekt. Te dwie ostatnie opcje mają odniesienie do wydarzeń historycznych, takich jak pojawienie się sojuszników, poddanie się Kapui Hannibalowi, sztorm na morzu, choroby w armii oraz wiele, wiele innych. Mają one bardzo duży wpływ na sytuację na planszy, co powoduje, że dobre zarządzanie posiadanymi kartami jest jednym z kluczy do zwycięstwa.

W grze zostały przedstawione wszystkie istotne formacje wojskowe tej wojny: mamy lekką i ciężką piechotę oraz kawalerię i słonie. Każda z nich ma inne cechy specjalne i inaczej wykorzystuje się ją w bitwie. Każdy oddział ma przypisaną wartość bojową, która jest minimalnym wynikiem jaki trzeba uzyskać na kostce (k10) aby uzyskać trafienie i zadać straty przeciwnikowi (np. kawaleria ma wartość 8+ czyli trafia na 8,9,10). Podczas bitwy rzuca się w odpowiedniej kolejności kostkami za wszystkie uczestniczące w niej oddziały. Przy dużych bitwach oznacza to niestety wiele rzucania, ma to jednak tę zaletę, że rzuty się uśredniają, dzięki czemu rzadko spotkamy się z dziwnymi wynikami. Warto też pamiętać, że wiele kart ma wpływ na szansę trafienia.

Jednak armie starożytności byłyby niczym bez swoich wodzów – nie inaczej jest i w HB, gdzie mają oni bardzo istotny wpływ na poruszanie się oddziałów oraz na bitwy. Hannibal wraz z grupa pomniejszych wodzów może sobie poradzić nawet z dwukrotnie liczniejszą ale gorzej dowodzoną armią Rzymu (o czym Rzym nie raz boleśnie się przekonał).

W Hannibala można grać w dwie osoby jednak najbardziej rozwija on skrzydła przy kompletnej pięcioosobowej obsadzie. Po dwóch graczy dowodzi wtedy Rzymem (dwóch konsulów z podziałem wpływów na północ i południe) i Kartaginą (Hannibal oraz frakcja która pozostała w Afryce) a piąty rządzi Syrakuzami. Ponieważ każdy z graczy dąży wtedy do zwycięstwa na własną rękę, to pojawia się bardzo interesująca interakcja a nawet knowania, których celem jest osłabienie pozycji swojego nominalnego sojusznika (czyli np. drugiego konsula). Dodaje to grze sporo smaczku.

Bardzo istotną cechą tej gry jest fakt, że jedna wygrana bitwa nie wygrywa wojny. Tak jak w historii – Rzym może przegrać trzy wielkie bitwy a mimo to podźwignąć się i pokonać Kartaginę. Zwycięstwo w grze można uzyskać dzięki zdobywanym punktom zwycięstwa (za miasta i bitwy) lub tez można grac do końca, czyli do zdobycia stolicy wroga (ale to może potrwać dłuuuugo).

Podsumowując – Hannibal Barkas jest bardzo ciekawą pozycją i uważam, że jest najlepszą grą wojenną polskiego autora wydaną w ostatnich latach w Polsce. Z uwagi na prostotę zasad jest świetna dla osób, które wcześniej nie miały kontaktu z grami wojennymi, zaś z uwagi na komplikację rozgrywki da wiele radości doświadczonym graczom. Również wiele odniesień do historii oraz symulacyjny efekt jaki uzyskujemy podczas tej gry może się Wam bardzo spodobać.

Zapraszam Was do zapoznania się z relacją z rozgrywki, dzięki której lepiej wczujecie się w klimat gry.

Ocena: 9/10

Plusy:
+ proste zasady
+ duże możliwości w rozgrywce
+ bardzo dobre wykonanie elementów gry
+ skalowalność - świetnie gra się zarówno przy dwóch jak i pięciu graczach
 
Minusy:
- trzeba uważać podczas wydzierania żetonów z ramek
- należy zapoznać się z erratą i FAQ

Dziękujemy wydawnictwu Gry Leonardo za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

Hannibal Barkas

Premiera gry: 19 listopad 2007
Gatunek gry: historyczna
Wydawca: Gry Leonardo
Liczba graczy: 2-5 osób
W pudełku:
  • instrukcja wraz z zestawem scenariuszy
  • mapa strategiczna
  • 280 kart wydarzeń, miast i wodzów w sześciu taliach, osobnych dla każdego państwa.
  • 400 żetonów
  • 5 kości k10
Cena sugerowana producenta: 139 zł


blog comments powered by Disqus