Recenzja gry "Colloseum"
Colosseum, to najnowsza gra wydawnictwa Days of Wonder, znanego z drogich, dobrze dopracowanych, nieco losowych a przede wszystkim pięknie wydanych hitów. Nie inaczej jest w przypadku Colosseum. Ale zacznijmy od początku…
W Colosseum gracze wcielają się w organizatorów starożytnych widowisk, którzy swoimi działaniami starają się sprowadzić jak największą liczbę widzów. Każdy z graczy posiada jedną arenę, którą może powiększać i przebudowywać. Gracze muszą stworzyć warunki do odtworzenia najbardziej spektakularnych widowisk. Aby tego dokonać należy dbać o rozwój areny, kupować nowe programy (aby widzowie nie znużyli się tymi samymi spektaklami) i elementy widowisk (zwierzęta, gladiatorzy, komedianci, muzykanci, rydwany, sceneria i wiele, wiele innych).
Dodatkowo należy pilnować podróżujące po planszy pionki senatorów, konsulów oraz cesarza, którzy mogą trafić na nasze przedstawienia. Za każdego specjalnego gościa, który odwiedza naszą arenę otrzymujemy bowiem dodatkowe punkty. Zwycięzcą gry zostaje gracz, który stworzył widowisko o największej oglądalności.Gra od strony edytorskiej wydana jest perfekcyjnie. Pudło jest grube i duże. Zdobi je klimatyczna ilustracja. Pierwsze co zauważamy po otworzeniu gry jest mnogość różnego rodzaju elementów. Mamy więc 80 rzymskich monet, 152 żetonów elementów widowiska, 30 programów, 18 carskich medali, 10 elementów areny, a to dopiero początek długiej wyliczanki. A wszystko wykonane jest na najwyższych światowych standardach. Plansza jest duża i przypomina starożytne miasto. Świetnie wykonane są pionki, instrukcja jest napisana zwięźle i zasady nie sprawiają większych problemów.
Gra składa się z 5 tur, a każda z tur z 5 faz. Mamy więc fazę rozbudowy, fazę zakupu elementów (podczas której odbywają się licytacje), fazę handlu wcześniej zakupionymi elementami ( gdzie wymieniamy się elementami), fazę widowiska ( podczas której poruszamy pionkami, realizujemy widowiska, aktualizujemy punktację i zgarniamy pieniądze) i na koniec fazę ceremonii zamykającej (w której ma miejsce kilka mniejszych reguł, takich jak zużycie elementów, czy donacja środków).Mechanika gry sprawdza się rewelacyjnie. Występuje tu wiele różnych opcji (takich jak zdobywanie dających różne profity cesarskich medali, zdobywanie podium, specjalizowanie się w jakimś elemencie widowisk) pozwalających na zróżnicowanie strategii zwycięstwa.
Gracze mają wiele możliwości zdobywania punktów. Można skupić się na częstym powtarzaniu jednego programu lub na zapewnianiu wielu atrakcji. Można rozbudowywać arenę pod kątem wielkości lub kupować bilety sezonowe, powiększającą liczbę widzów, czy loże cesarskie zwiększające szanse odwiedzenia naszej areny przez jeden z pionków wędrujących na planszy. Każdy odnajdzie swoją drogę do zwycięstwa.W Colosseum występują licytacje, handel, kostki, pionki i masa żetonów. Jest niemal wszystko. W każdej fazie dzieje się coś innego, nie ma czasu na nudę. Gra pozwala wczuć się w organizatora wielkich imprez, mamy wiele elementów do przypilnowania, musimy być stale czujni. Zasady gry są raczej proste i łatwo je wytłumaczyć, jednak troszkę problemów może być przy pierwszej rozgrywce, gdyż same rozkładanie gry może być problematyczne. Jednak już po kilkunastu minutach można się z tym uporać.
Warto zauważyć, że gra bardzo przyspiesza w końcówce. Jak pisałem - aby zdobywać punkty, kolejne widowiska muszą przebijać widowiska poprzednie, tak więc najlepszy wynik osiąga się najczęściej w turach ostatnich. Rozpoczyna się wtedy kombinowanie - czy zaatakować i zrobić już teraz najlepsze widowisko?. A może zaryzykować i w turze ostatniej postarać się zrealizować jeszcze coś lepszego? Ale czy uda mi się kupić 2 gladiatorów? Powietrze pod koniec gry gęstnieje, a emocje są porównywalne do prawdziwego uczestniczenia w walce na arenie.
Colosseum to jedna z najciekawszych gier, w które ostatnio grałem. Jest to dobra eurogra, stylizowana na proste komputerowe gry ekonomiczne. Mimo złożoności rozgrywki, reguły pozostają łatwe i czytelne. Szczerze polecam!
Ocena 8/10
Dystrybutorem gry jest firma Rebel.pl






